BYD wprowadza ubezpieczenie za szkody, które zrobi samochód. Tylko nie trzymaj rąk na kierownicy

BYD szykuje ubezpieczenie, które ma być dowodem na to, że ich technologia automatyzacji jazdy jest niezawodna.

  • BYD wprowadza ubezpieczenie dla samochodów z autonomicznym trybem jazdy
  • Chińska marka ma pokrywać wszystkie szkody wyrządzone przez samochód jadący bez "ingerencji" kierowcy

Chińczycy robią wszystko, aby pokazać, że w wielu aspektach mają przewagę na rynku. Jak dobrze wiemy obecnie w tym kraju dopuszczona jest automatyzacja jazdy poziomu drugiego "z dużym plusem". Faktycznie umożliwia ona puszczenie kierownicy i dość komfortową jazdę. Od przyszłego roku, dokładnie od lipca, Chiny wprowadzą automatyzację poziomu trzeciego, zapewniającą już duży poziom faktycznej autonomii. To wprowadza jednak pewne zagrożenia, a BYD szykuje na tę okazję dość nietypowe ubezpieczenie.

Szkoda by było uszkodzić samochód, nie mając rąk na kierownicy. BYD szykuje na tę okazję ubezpieczenie

Najważniejszym elementem nowego programu BYD jest przejęcie przez producenta odpowiedzialności finansowej za skutki wybranych zdarzeń drogowych. Gwarancja Full Damage Coverage obejmuje użytkowników korzystających z funkcji Urban Navigate on Autopilot (NOA), czyli systemu wspomagającego jazdę w ruchu miejskim.

Jeżeli podczas działania tej funkcji dojdzie do wypadku lub kolizji, a kierowca korzystał z systemu zgodnie z przepisami i zaleceniami producenta, BYD pokryje wszystkie wynikające z tego zdarzenia straty finansowe.

BYD ubezpieczenie jazda autonomiczna

Program skierowano zarówno do nowych klientów, jak i obecnych właścicieli samochodów marki. Warunkiem jest korzystanie z najnowszej wersji systemu God's Eye 5.0.

Ochrona obowiązuje przez rok od momentu aktywacji. Tym samym BYD nie ogranicza programu wyłącznie do nowych samochodów. Ubezpieczenie będzie dostępne także dla dotychczasowych użytkowników pojazdów z tą technologią.

Kluczowe znaczenie ma sposób korzystania z układu automatyzacji jazdy. BYD oferuje ubezpieczenie, ale stawia wiele "gwiazdek" w zapisach

Producent zastrzega, że gwarancja działa wyłącznie wtedy, gdy funkcja Urban NOA pracowała zgodnie z przeznaczeniem, a kierowca przestrzegał obowiązujących przepisów.

Tym samym marka nie przejmuje odpowiedzialności za każde zdarzenie. BYD skupi się na sytuacjach, w których użytkownik prawidłowo korzystał z systemu, a mimo to doszło do zdarzenia skutkującego stratami finansowymi i uszkodzeniami.

Co więcej, ubezpieczenie tyczy się wyłącznie funkcji Urban NOA - tym samym chodzi tylko i wyłącznie o jazdę miejską. BYD nie ujawniło również szczegółowych limitów finansowych ani listy potencjalnych wyłączeń odpowiedzialności.

Sam fakt oferowania takiej ochrony jest jednak naprawdę odważnym ruchem. Teoretycznie ma to być dowód na to, że BYD jest przekonane do niezawodności swojego rozwiązania. W każdym innym wypadku oznaczałoby to ryzyko gigantycznych kosztów, które mogłyby uderzyć nawet największy koncern.

10 97% 9 minut BYD Great TANG ubezpieczenie

Czy Chińczycy odważyliby się na taki ruch w Europie? Nie sądzę

Jestem ciekaw, czy w momencie, w którym automatyzacja jazdy/autonomia będzie dopuszczalna w większości europejskich krajów, BYD byłoby gotowe wprowadzić podobne ubezpieczenie na Starym Kontynencie. Coś czuję jednak, że różnice w przepisach pomiędzy krajami, różny stan dróg i całkowicie inna infrastruktura (także sieciowa) mogłyby być dużym wyzwaniem.