Nadchodzi Audi A5 pędzące na bombach. To przymiarki do nowych samochodów dla "tajniaków"
Przywykliśmy już do widoku Cupry Leon, BMW Serii 3 i Skody Superb w roli "nieoznakowanego" radiowozu. Tajniacy niebawem mogą dostać nowe służbówki - tym razem będzie to Audi A5 gnające na ukrytych bombach.
Drogówka ma już szeroki przekrój samochodów. Tajniacy wciąż użytkują BMW Serii 3, ale jest też coraz więcej egzemplarzy Cupry Leon czy Skody Superb. Niebawem zaś szeregi drogówki może zasilić całkowicie nowy samochód - Audi A5.
Pierwszy pokazowy egzemplarz powstał przy współpracy Audi Polska, Grupy Plichta i firmy Transfed, która uzbroiła go we wszystkie wymagane przez służby rozwiązania. Są więc tutaj wideorejestratory, a także odpowiednio ukryte sygnały świetlne.
Bazą jest Audi A5 z silnikiem 2.0 TFSI, generujące 272 KM
Nie zabrakło tutaj oczywiście napędu quattro, oczywiście dla zapewnienia lepszej trakcji. Jakby nie patrzeć taka moc w samochodzie klasy średniej w zupełności wystarczy. Do tego powinna zadowolić policjantów, którzy chcą takimi samochodami ścigać kierowców przekraczających prędkość.

Czarne Audi A5 jest bardzo "cichociemne" i wygląda bardziej jak służbówka menadżera wyższego stopnia, niż samochód policji. To oczywiście rzecz, na którą liczy drogówka - taki wygląd może uśpić uwagę "piratów drogowych".
Budowa takiego samochodu sugeruje, że Audi chce się ustawić w kolejce do kolejnego przetargu na radiowozy. Zapewne sprawdzenie A5 w akcji ułatwi służbom podjęcie decyzji.
Jak działają wideorejestratory w nieoznakowanych radiowozach? Wbrew pozorom nie mierzą one prędkości nagrywanego samochodu
Policyjne wideorejestratory montowane w nieoznakowanych radiowozach nie są klasycznymi radarami - i działają zupełnie inaczej. Urządzenia takie jak Videorapid czy PolCam nie mierzą bezpośrednio prędkości samochodu jadącego przed radiowozem. System analizuje przede wszystkim prędkość samego radiowozu oraz przebieg całego pomiaru zarejestrowanego przez kamerę.
Podstawą działania jest utrzymanie stałej odległości od kontrolowanego pojazdu. Policjant przez określony czas jedzie za samochodem i stara się zachować niezmienny dystans.
Jeśli odległość pomiędzy pojazdami pozostaje taka sama, system przyjmuje, że oba auta poruszają się z podobną prędkością. W praktyce oznacza to, że gdy radiowóz jedzie 140 km/h i nie zbliża się do kontrolowanego samochodu ani od niego nie oddala, kierowca również jedzie z prędkością około 140 km/h.
Podczas pomiaru urządzenie zapisuje obraz z kamery oraz szereg dodatkowych danych. Na nagraniu widoczne są między innymi data i godzina pomiaru, czas jego trwania, długość kontrolowanego odcinka oraz średnia prędkość. Materiał trafia do pamięci urządzenia i może później stanowić dowód podczas kontroli lub postępowania wyjaśniającego.

Kluczowe znaczenie ma prawidłowe wykonanie pomiaru. Jeżeli radiowóz w trakcie kontroli wyraźnie przyspiesza, hamuje lub zmienia dystans do kontrolowanego auta, wynik może nie odzwierciedlać rzeczywistej prędkości kierowcy.
Z tego powodu funkcjonariusze wykonują pomiary na odpowiednio długich odcinkach drogi, a system rejestruje cały przebieg kontroli, co pozwala później ocenić poprawność pomiaru.