Mercedes-Maybach GLS wciąż jest "gwiazdą" tej marki. Świeci teraz dużo jaśniej
Mercedes-Maybach GLS wjeżdża na rynek. Gwiazdy świecą tutaj z daleka, chromy odbijają światło, a we wnętrzu jest bardziej "cyfrowo".
Marka ze Stuttgartu nie zmienia recepty na swojego najbardziej luksusowego SUV-a, ale dorzucił trochę "blichtru". Mercedes-Maybach GLS zachował charakter i dobrze znaną sylwetkę, ale pod karoserią pojawiło się wiele zmian.
Niemcy doszlifowali napęd, zawieszenie, wyciszenie oraz systemy pokładowe. Nie zabrakło też mniej lub bardziej subtelnych modyfikacji designu, a wnętrze, wzorem zwykłego GLS-a, ma zmieniony wygląd. Do salonów odświeżony model trafi pod koniec 2026 roku.
Mercedes-Maybach GLS 2026. Co się tutaj zmieniło?
Najwięcej nowości znajdziemy się pod maską. Mercedes-Maybach GLS nadal korzysta z 4-litrowego silnika V8 z podwójnym turbodoładowaniem, aczkolwiek teraz jest to zmodernizowana jednostka M177 Evo.
Jej moc wzrosła do 603 KM, a maksymalny moment obrotowy osiąga 850 Nm. To odpowiednio o 53 KM i ponad 120 Nm więcej niż w dotychczasowym modelu.

Silnik współpracuje z miękką hybrydą drugiej generacji. Zintegrowany rozrusznik-generator może chwilowo dostarczyć dodatkowe 23 KM, poprawiając reakcję na gaz. Odpowiada także za odzysk energii, funkcję żeglowania oraz płynniejsze działanie systemu Start&Stop.
Producent zadbał również o kulturę pracy jednostki napędowej. Zastosowano dwa nowe wałki wyrównoważające Lanchestera, które ograniczają drgania i hałas generowany przez silnik.
Komfort do potęgi M. Maybach musi być luksusowy
Mercedes nie ograniczył się do modernizacji napędu. Zmiany objęły także układ kierowniczy, który otrzymał nowe nastawy i bardziej bezpośrednie przełożenie. Producent zapowiada większą precyzję prowadzenia bez pogorszenia komfortu.
Standardem pozostaje pneumatyczne zawieszenie Airmatic z adaptacyjnymi amortyzatorami. System wykorzystuje dane przekazywane przez inne samochody marki i potrafi wcześniej przygotować zawieszenie na zbliżające się nierówności.
Opcjonalnie dostaniecie także układ E-Active Body Control. Korzysta on z ponad 20 czujników oraz pięciu procesorów, analizując sytuację nawet 1000 razy na sekundę. Elektronika steruje każdym kołem niezależnie, ograniczając przechyły nadwozia oraz przenoszenie masy.
Jedną z jego funkcji pozostaje tryb Curve. W zakrętach nadwozie może pochylić się do 3 stopni do wewnątrz łuku, co zmniejsza siły działające na pasażerów i zwiększa komfort podróżowania.
We wnętrzu jest więcej ekranów. Jedna zmiana budzi więcej kontrowersji
Największą zmianą w kabinie jest nowy MBUX Superscreen. Tworzą go trzy wyświetlacze o przekątnej 12,3 cala ukryte pod jedną taflą. Interfejs przygotowano specjalnie dla Maybacha, wykorzystując grafiki z motywami w kolorze różowego złota.
Mam tutaj jednak jedno duże zastrzeżenie. Te grube ramki i potężne fragmenty łączenia pomiędzy ekranami wyglądają co najmniej przeciętnie, zwłaszcza we flagowym samochodzie tej marki.

Poza tym na pokładzie debiutuje także system operacyjny MB.OS. Wraz z nim pojawia się nowy asystent MBUX wykorzystujący sztuczną inteligencję. Obsługuje integrację z ChatGPT, Google Gemini oraz wyszukiwarką Microsoft Bing, umożliwiając prowadzenie bardziej naturalnych rozmów głosowych.
Mercedes rozbudował również wyposażenie odpowiedzialne za komfort
Przednie fotele otrzymały nowy program masażu z funkcją wibracji, natomiast tylne fotele Executive oferują masaż wraz z podparciem łydek.
Do wyboru pojawiła się nowa tapicerka ze skóry Nappa Beech Brown/Macchiato Beige Exclusive oraz kolejne warianty wykończenia z drewna i tkaniny. Zmodernizowano także system Burmester 3D Surround Sound. Oferuje on teraz 15 głośników, dwa dodatkowe głośniki z tyłu, wzmacniacz o mocy 710W oraz obsługę technologii Dolby Atmos.
Producent poprawił również jakość powietrza w kabinie. Nowy wielostopniowy system filtracji wymienia je co 90 sekund, wykorzystując filtr elektryczny zdolny do wychwytywania pyłów i zanieczyszczeń.
Jednocześnie zastosowano nowe materiały wygłuszające w komorze silnika, tunelu środkowym oraz elementach nadwozia, ograniczając hałas silnika, opływu powietrza i toczenia.
Design ewoluował. Jest teraz "na bogato"
Z przodu pojawił się nowy grill z podświetlaną obwódką, a po raz pierwszy podświetlany napis MAYBACH umieszczono bezpośrednio w osłonie chłodnicy. Opcjonalnie dostępna będzie również podświetlana gwiazda Mercedesa na masce. Wiecie, taki bling-bling na całego.
Zmodyfikowano także światła Digital Light, które otrzymały nowe elementy wykończeniowe w kolorze różowego złota. Reflektory połączono z grillem błyszczącym czarnym panelem, a przedni zderzak zyskał nowy projekt oraz chromowane akcenty charakterystyczne dla Maybacha.
Tył wyróżnia nowa klapa bagażnika z poziomym elementem optycznie łączącym światła. Same lampy otrzymały trójwymiarowy motyw gwiazdy z chromowanymi detalami.

Paletę lakierów rozszerzono o kolor Dark Petrol, Manufaktur Patagonia Red Metallic oraz nowe dwukolorowe połączenie Dark Petrol z Verde Silver Metallic. Standardowo samochód wyjeżdża z salonu na 22-calowych obręczach z klasycznym wzorem 20 otworów. Opcjonalnie dostępne będą zaś 23-calowe kute felgi.
Sprzedaż nowego Mercedesa GLS z dopiskiem Maybach w nazwie ruszy w najbliższych dniach, a pierwsze auta dotrą do klientów jesienią.


