Test

Volkswagen Polo 1.0 TSI 115 KM Highline | TEST

Zagrajmy w Polo

Na dystansie:
1039 km

Proste, estetyczne, komfortowe, dobrze wyposażone. Po tygodniu spędzonym z Volkswagenem Polo mam tylko jedno spostrzeżenie: ciężko jest się tutaj do czegokolwiek przyczepić!

Bo Polo po prostu dobrym samochodem jest. Do ideału mu sporo brakuje, ale nie ma też zbyt wielu wad. Dobrze wygląda (jakie Polo jest, każdy widzi), dobrze jeździ, jest oszczędne, ma bogatą listę wyposażenia seryjnego i opcjonalnego oraz – niestety – wysoką cenę.

Już nie taki mały

Samochody z segmentu B rosną w zastraszającym tempie. Jeszcze kilka-kilkanaście lat temu były to naprawdę ciasne auta, które idealnie sprawdzały się wyłącznie podczas miejskiej eksploatacji. Teraz można śmiało traktować je jako samochód dla dwóch osób, zarówno do poruszania się po mieście jak i na długie wyprawy. W przypadku Polo Volkswagen podkreśla, że jego wymiary są niemal identyczne z Golfem czwartej generacji. I faktycznie – parkując „malucha” z Wolfsburga obok starszego Golfa można przeżyć lekki szok. Samochody te oferują zbliżoną ilość miejsca na tylnej kanapie oraz mniej więcej identyczne bagażniki.

Zresztą pod kątem przestronności tylnej kanapy Polo jest aktualnie jednym z liderów w tym segmencie. Oferuje ono nieco więcej miejsca od większości konkurentów. Nawet wyższa osoba może względnie komfortowo usiąść za równie wysokim kierowcą. Nie są to oczywiście warunki luksusowe, ale na warunki miejskie i około miejskie w zupełności wystarczające. Bagażnik z kolei mieści 350 litrów – co w zupełności wystarcza na upakowanie dwóch walizek kabinowych lub trzech miękkich toreb. Podwójna podłoga bagażnika pozwala z kolei na ukrycie mniejszych przedmiotów, których na co dzień nie używamy.

Z przodu miejsca również nikomu nie zabraknie. Pozycję za kierownicą można ustawić bez większego problemu: zakres regulacji fotela i kierownicy jest na tyle duży, że niezależnie od budowy ciała można się tutaj wygodnie usadowić. Niestety przednie siedziska mają jedną wielką wadę – są potwornie niewygodne podczas długich tras. O ile fotele ErgoActive w Volkswagenie są świetne, o tyle standardowe mają dziwnie ukształtowane oparcie, co po prostu męczy. Co ciekawe zwróciły na to uwagę także osoby, które podróżowały po prawej stronie. W efekcie podróż (za kierownicą Polo zrobiłem ponad 1000 kilometrów) pomiędzy miastami trzeba było przerywać na regularne, kilkuminutowe postoje, aby nieco „rozprostować kości” i pogimnastykować się na parkingu.

Typowy Volkswagen

Wnętrze Volkswagena Polo nie jest żadnym zaskoczeniem. Proste, ergonomiczne i wykonane z przyzwoitych materiałów. Większa część deski rozdzielczej wykończona jest miękkim tworzywem. Twarde plastiki znajdziemy oczywiście na drzwiach i w dolnych partiach konsoli centralnej – są one jednak solidnie spasowane i nie wydają nieprzyjemnych odgłosów na nierównościach. W najnowszym wcieleniu tego modelu Volkswagen zdecydował się na przeniesienie ekranu systemu mutlimedialnego nad linię nawiewów. W efekcie jego obsługa stała się znacznie prostsza, a podgląd na informacje z nawigacji nie wymaga teraz odrywania wzroku od jezdni na dłuższą chwilę. Zresztą ergonomia w tym samochodzie jest perfekcyjna. Dostęp do wszystkich przełączników jest idealny, zaś pojemny schowek w podłokietniku, duża skrytka za lewarkiem skrzyni biegów czy praktyczne uchwyty na kubki sprawiają, iż łatwo jest rozlokować wszystkie podręczne przedmioty, takie jak telefon czy portfel.

Testowany egzemplarz to topowa wersja Highline. Nie oznacza to jednak, że na pokładzie znalazły się wszystkie udogodnienia z listy opcji. Nie znajdziemy tutaj opcjonalnych cyfrowych zegarów, kamery cofania oraz wielu innych elementów. Nie zabrakło za to skutecznej automatycznej klimatyzacji czy podgrzewanych foteli, przydatnych w chłodniejsze dni. Smutną niespodzianką jest natomiast brak tempomatu – nawet za to musimy dopłacić. W standardzie otrzymujemy jedynie limiter prędkości. Wiem, że to typowa praktyka w Volkswagenie, aczkolwiek wielu konkurentów tempomat oferuje w standardzie nawet w uboższych wersjach (np. Renault w Clio). W każdej wersji Polo znajdziemy za to system Front Assist z funkcją autonomicznego hamowania w sytuacji awaryjnej (głównie przy niskich prędkościach).

Solidny litr

Pod maską prezentowanego auta znalazła się jednostka 1.0 TSI w topowym, 115-konnym wariancie. Spięto ją z 6-biegową manualną skrzynią biegów. Zestaw ten w lekkim samochodzie zdaje się być idealnym wyborem. Według danych technicznych sprint do setki zajmuje 9,5 sekundy, zaś prędkość maksymalna to 200 km/h.

Jak już wspomniałem za kierownicą Polo pokonałem ponad 1000 kilometrów, głównie w trasie, ale także po zatłoczonej Warszawie i Wrocławiu. Muszę przyznać, że 3-cylindrowa konstrukcja siedząca pod maską tego samochodu idealnie sprawdziła się podczas całego testu. Dynamika w trasie była zadowalająca i pozwalała na spokojne wyprzedzanie nawet dłuższej kolumny samochodów ciężarowych. Na autostradach z kolei jazda zgodna z przepisami (limiter na 140 km/h) owocowała zużyciem paliwa nie przekraczającym 6 litrów na każde sto kilometrów. W mieście z kolei ciężko jest przekroczyć 9 litrów, o ile nie jeździmy „zero-jedynkowo”. Wówczas wykręcenie wyniku na poziomie 10 czy nawet 11 litrów nie jest żadnym problemem.

Zużycie paliwa:Volkswagen Polo 1.0 TSI 115 KM
przy 100 km/h:4,6 l/100 km
przy 120 km/h:5,1 l/100 km
przy 140 km/h:6,6 l/100 km
w mieście:8,5 l/100 km

Warto też zwrócić uwagę na dobre wyciszenie kabiny w Polo. Wersja 115 KM ma 6-biegową skrzynię manualną, dzięki czemu przy 140 km/h mamy niemal równe 3 000 obrotów. Dobrze wygłuszona ściana przednia oraz akceptowalny poziom szumów generowanych przez koła i powietrze sprawia, iż pokonywanie długich dystansów w tym aucie nie jest wielkim problemem.

Polo prowadzi się też bardzo neutralnie. Zawieszenie to przyjemny kompromis pomiędzy należytą sztywnością, sprężystością i komfortem podróżowania. Nierówności, nawet na opcjonalnych 17-calowych felgach, wybierane są bardzo dobrze. Podczas szybkiej jazdy samochód też nie wykazuje tendencji do żadnych nerwowych zachowań. W krytycznej sytuacji, np. podczas manewru nagłego wyminięcia, ESP szybko reaguje w taki sposób, aby auto pozostało na właściwym torze.

Strzał w portfel

Zgodnie z aktualnym cennikiem Volkswagena, oferta Polo startuje z poziomu 44 490 zł. Za takie pieniądze dostaniemy „goły” wariant z bazowym, 75-konnym silnikiem 1.0 MPI. Aby wejść w posiadanie odmiany Highline trzeba wyłożyć minimum 60 190 zł. Wówczas otrzymamy nie tylko lepsze wyposażenie, ale także 95-konny silnik 1.0 TSI. Testowana wersja o mocy 115 koni mechanicznych startuje z poziomu 63 390 zł. W tym miejscu zaczyna się zabawa – bowiem wiele elementów, które znajdują się na pokładzie prezentowanego egzemplarza to opcje (a wciąż wielu brakuje). Dokładając cegiełkę do cegiełki, czyli lakier Energetic Orange, 17-calowe alufelgi, pakiet Komfort (czujniki parkowania z przodu i z tyłu, podgrzewane fotele, alarm), przednie światła w technologii LED, przyciemniane szyby, automatyczną klimatyzację (seryjnie jest manualna) oraz nawigację Discover Media dochodzimy do kwoty 81 060 zł. Cenę tę można spokojnie podnieść o kolejne 8 000 zł dokładając szereg elementów, których nie ma w tym aucie – aktywny tempomat, szklany dach, cyfrowe zegary oraz wiele innych.

Ponad 81 000 zł za auto z segmentu B to wysoka kwota. Owszem, otrzymujemy tutaj w zasadzie wszystko, a Volkswagen oferuje atrakcyjne formy finansowania, które ułatwiają nabycie takiego samochodu. Mimo wszystko w topowym wariancie niektóre elementy powinny być już standardem – takie jak chociażby tempomat (nawet bez funkcji ACC), automatyczna klimatyzacja czy czujniki cofania.

Zalety:
  • ergonomiczne i dość przestronne wnętrze
  • spory bagażnik
  • sprawna jednostka 1.0 TSI
  • rozsądne zużycie paliwa

Wady:
  • wysokie ceny dodatków
  • brak niektórych elementów wyposażenia w standardzie
  • niewygodne podczas dłuższych podróży fotele

Podsumowanie

Jeśli lubujecie się w niemieckiej motoryzacji, to Polo jest dla Was. Żaden fan samochodów francuskich czy włoskich nawet na nie nie spojrzy. Za to Ci, którzy cenią sobie porządek w autach naszych zachodnich sąsiadów będą zachwycenia. Polo jest zwyczajnie dobrym samochodem, ale nie oferuje nic ponad to.

Dane techniczne
Dane techniczne producentaVolkswagen Polo 1.0 TSI 115 KM Highline
Silnikt.benz, R3, 12 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk bezpośredni
Pojemność999 cm³
Moc maksymalna115 KM (85 kW) przy 5000 obr./min.
Maks. moment obrotowy200 Nm w zakresie 2000-3500 obr./min.
Skrzynia biegówmanualna, 6-biegowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódkolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłbelka skrętna
Hamulcetarczowe wentylowane/tarczowe
Opony205/45 R17
Bagażnik / po złożeniu siedzeń351/1125 l
Zbiornik paliwa40 l
Typ nadwoziahatchback
Liczba drzwi / miejsc5/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4053/1751/1461 mm
Rozstaw osi2548 mm
Masa własna /ładowność1155/450 kg
Masa przyczepy / z hamulcem570/1200 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie5,7/4,0/,4,6
Emisja CO2105 g/km
Prędkość maksymalna200 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h9,5 s
Gwarancja mechaniczna2 lata
Gw. perforacyjna /na lakier12 / 3 lata
Okresy międzyprzeglądoweco 30 000 km
Cena wersji podstawowej1.0 MPI Start: 44 490 zł
Cena wersji testowej1.0 TSI 95 KM Highline: 60 190 zł
Cena egz. testowego81 060 zł