- autoGALERIA
- NOWOŚCI
- Producenci i rynek
- Volkswagen ma bat na Toyotę i Chińczyków. To napęd, którego bardzo brakowało
Volkswagen ma bat na Toyotę i Chińczyków. To napęd, którego bardzo brakowało
Volkswagen szykuje się do wprowadzenia klasycznej hybrydy (HEV) we wszystkich markach koncernu. To kluczowy napęd, który może być fundamentem oferty w kolejnych latach.
Volkswagen rozszerzy ofertę zelektryfikowanych napędów o całkowicie nową klasyczną hybrydę (HEV). Niemiecki koncern oficjalnie zapowiedział jego premierę już kilka miesięcy temu. Miało to miejsce podczas Międzynarodowego Sympozjum Motoryzacyjnego w Wiedniu, gdzie ujawnił pełną specyfikację techniczną tego silnika.
Nowa konstrukcja ma wypełnić lukę pomiędzy obecnymi układami MHEV (eTSI) a hybrydami plug-in, oferując możliwość jazdy na napędzie elektrycznym bez konieczności podłączania samochodu do ładowarki.
Volkswagen - klasyczna hybryda (HEV) to to, czego potrzebuje ten koncern
Pierwszym modelem wyposażonym w nowy napęd będzie Volkswagen Golf. Jego debiut odbędzie się jesienią tego roku, najprawdopodobniej we wrześniu, lub w październiku. Niedługo później identyczny układ trafi także do Volkswagena T-Roca.

W gamie Golfa nowa odmiana będzie funkcjonowała po prostu jako Hybrid. Dołączy tym samym do oferowanych już wersji eTSI oraz eHybrid/GTE, stając się kolejnym etapem elektryfikacji tego modelu.
Volkswagen nie ujawnił jeszcze planów dotyczących kolejnych samochodów, jednak według informacji przedstawionych podczas prezentacji nowy układ napędowy ma w przyszłości trafić również do innych modeli opartych na platformie MQB. Wśród nich wymienia się Skodę Octavię i Kodiaq, Volkswagena Tiguana, Audi A3, Audi Q3, Cuprę Leona, Cuprę Formentora oraz Seata Leona.
Nowa hybryda nie wymaga ładowania z gniazdka. Moim zdaniem jest to kluczowa kwestia
Nowy układ napędowy Volkswagena wykorzystuje turbodoładowany silnik benzynowy 1.5 TSI evo2. Do tego dodano dwa silniki elektryczne oraz akumulator litowo-jonowy NMC (niklowo-manganowo-kobaltowy) o pojemności 1,6 kWh. Baterię ulokowano pod tylną częścią podłogi.
Najważniejszą cechą nowego napędu jest brak konieczności ładowania z zewnętrznego źródła energii. Akumulator uzupełnia energię podczas hamowania rekuperacyjnego oraz dzięki pracy silnika spalinowego współpracującego z generatorem.
Volkswagen podkreśla, że rozwiązanie ma zapewnić większy udział jazdy na prądzie niż przy układach MHEV. Jednocześnie zachowa on prostotę użytkowania charakterystyczną dla klasycznych samochodów spalinowych. Producent liczy również na niższe koszty produkcji i zakupu niż w przypadku hybryd plug-in.

Volkswagen - jak działa nowy napęd HEV?
Konstrukcja opiera się na kompaktowym module hybrydowym zintegrowanym z przednią osią. W jego skład wchodzą silnik trakcyjny, drugi silnik elektryczny pełniący funkcję generatora, elektronika mocy, mechanizm różnicowy oraz przekładnia o stałym przełożeniu.
Za współpracę jednostki spalinowej i elektrycznej odpowiada elektronicznie sterowane sprzęgło wielopłytkowe. Dodatkowo producent zelektryfikował część osprzętu, w tym sprężarkę klimatyzacji i serwo hamulców.
System pracuje automatycznie w trzech trybach. Przy niskich prędkościach samochód porusza się głównie dzięki silnikowi elektrycznemu, a jednostka benzynowa pozostaje wyłączona
Podczas jazdy ze średnim obciążeniem układ przechodzi w tryb szeregowy. W tej konfiguracji silnik 1.5 TSI nie napędza kół, lecz pracuje jako źródło energii dla generatora. Ten z kolei zasila silnik elektryczny oraz doładowuje akumulator.
Przy wyższych prędkościach aktywowany jest tryb równoległy. Głównym źródłem napędu staje się wtedy silnik benzynowy, natomiast jednostka elektryczna wspiera go podczas przyspieszania i w chwilach zwiększonego zapotrzebowania na moc.
Kierowca będzie mógł również wybrać jeden z trzech trybów jazdy: Eco, Comfort lub Sport. Zmieniają one sposób zarządzania energią oraz reakcję całego układu napędowego.
Do wyboru będą dwie wersje mocy
Nowa hybryda będzie oferowana w dwóch wariantach. Słabszy zapewni 136 KM, natomiast mocniejszy 170 KM. W obu przypadkach maksymalny moment obrotowy wyniesie 306 Nm. Tym samym na dynamikę narzekać raczej nie będzie można, Co więcej, moc na koła przekaże 6-biegowa skrzynia DSG.
Nowy napęd ma stać się jednym z najważniejszych elementów strategii elektryfikacji Volkswagena w najbliższych latach. Przyznam szczerze, że dziwi mnie tak późny "zwrot" akcji. Niemiecki koncern już wiele lat temu opracował hybrydę i stosował ją w modelu Jetta. Szkoda, że wtedy ten projekt odłożono na bok. Dziś marka z Wolfsburga mogłaby mieć szerokie portfolio hybryd z różnych segmentów.
Wielki fan dziwnych samochodów, których nikt nie lubi i pasjonat kina klasy B. Po godzinach oddaje się majsterkowaniu i dłubaniu w elektronice. W redakcji portalu autoGALERIA.pl odpowiada za codzienne newsy, porady i ciekawostki


