Wurst case scenario, czyli Volkswagen rezygnuje z najpopularniejszego produktu

Mają własny numer seryjny i są najpopularniejszym produktem marki z Wolfsburga. Legendarny wurst znika z oferty marki, gdyż ta staje się przyjaźniejsza środowisku.

Kawałek mięsa, który dla Volkswagena znaczy więcej, niż niejeden samochód. Wurst, a w zasadzie currywurst, to najpopularniejszy produkt ten Niemieckiej marki. Ma swój numer seryjny i jest produkowany w liczbie 7-8 milionów sztuk rocznie. I właśnie znika ze stołówek w firmie, gdyż ta stawia na zrównoważony rozwój - a w takowym nie ma miejsca na mięso.

Wurst wywołał sporą aferę

W większości firm taka rzecz pewnie przeszłaby gładko, bez żadnego rozgłosu. Nieco gorzej wygląda to w Niemczech, gdzie ichniejsze kiełbaski są dobrem narodowym, stawianym mniej więcej na równi z twórczością Wagnera. Jeśli więc Volkswagen, czyli w zasadzie pracodawca numer jeden, rezygnuje z wurstu, to coś jest nie tak, nieprawdaż?

Wurst volkswagen

Pracownicy nieco lamentują, ale sprawa rozniosła się znacznie dalej. Na przykład Gerhard Schröder, były kanclerz Niemiec i jednocześnie niegdysiejszy członek zarządu marki, na LinkedInie wyraził swoje zaniepokojenie taką decyzją. Nie chodziło tu jedynie o dietę (sam lubi wegańskie potrawy, ale co kiełbaska, to kiełbaska), ale też o wpływ na zatrudnienie. Jak podkreśla przy produkcji wurstu Volkswagena pracują najlepsi rzeźnicy, a rezygnacja z ich usług oznacza zwolnienia i problemy na rynku. Powiało grozą?

Mamy jednak 2021 rok i wiemy, że produkcja mięsa wpływa na środowisko

A jak wiecie Volkswagen jest w drodze do zera. Oczywiście to dosłowne tłumaczenie, gdyż strategia "Way to Zero" oznacza maksymalną redukcję emisji dwutlenku węgla. Nie ogranicza się ona jedynie do produkcji samochodów elektrycznych. Zakłady zasilane są dzięki odnawialnym źródłom energii, co także ma realny wpływ na ograniczenie produkcji CO2. Nikogo nie powinno więc dziwić, że Volkswagen zdecydował się na taki ruch. Nawet jeśli jest prawdziwe "wurst case scenario" dla wielu osób.

Herbert Diess zapewnia, że do 2025 roku wurst zniknie z oferty

Wówczas mają go zastąpić wegańskie alternatywy, pozyskiwane z roślin. Czy pracownikom one zasmakują? Raczej wielkiego wyboru nie mają - w końcu za 4 lata będą to główne pozycje w menu w zakładowych kantynach.