Xiaomi YU7 GT zgarnęło rekord na Ringu. Ale czy ma to znaczenie?

Xiaomi YU7 GT zgarnęło rekord na Ringu. Bitwa o wyniki trwa - ale czy faktycznie ma przełożenie na to, czego oczekują klienci?

Chińskie marki coraz śmielej atakują europejski rynek, a Xiaomi znowu postanowiło zetrzeć sporo gumy na Nurburgringu. Na drogi wyjechało Xiaomi YU7 GT - ten wariant nie tylko dostał ponad 1000 KM i rozbudowany pakiet aerodynamiczny, ale też ustanowił nowy rekord w Zielonym Piekle w kategorii SUV-ów.

Xiaomi YU7 GT przebiło Audi RS Q8. Ale czy to się liczy?

Xiaomi YU7 GT przejechało pętlę północą Nurburgringu w czasie 7 minut i 22,755 sekundy. Tym samym chiński SUV okazał się szybszy od Audi RS Q8 aż o 14 sekund. To ogromna różnica, zwłaszcza w segmencie ciężkich i bardzo dużych samochodów.

Producent podkreśla, że rekord nie jest przypadkiem. Xiaomi twierdzi, że rozwój tego modelu odbywał się przy dużym udziale europejskiego centrum badawczo-rozwojowego marki w Monachium. Zespół miał przez dwa lata pracować nad zestrojeniem układu jezdnego i dopracowaniem zachowania auta na torze.

Xiaomi YU7 GT 2026 Nurburgring

Wsadzono tutaj ponad 1000 KM

Napęd tworzą dwa silniki elektryczne generujące łącznie około 1003 KM. Dzięki temu YU7 GT przyspiesza od 0 do 100 km/h w około 2,92 sekundy, a prędkość maksymalna sięga 299 km/h.

Energię gromadzi akumulator o pojemności 101,7 kWh. Xiaomi deklaruje zasięg na poziomie około 705 kilometrów według chińskiej normy CLTC. W praktyce europejskie wyniki WLTP zapewne byłyby wyraźnie niższe, ale nadal mówimy o bardzo dużym zasięgu jak na samochód tej klasy i o takich osiągach.

Xiaomi YU7 GT dostało rozbudowany pakiet aerodynamiczny

Topowa odmiana GT wyraźnie różni się od standardowego YU7. Samochód jest szerszy, a nadwozie otrzymało kompletny pakiet aerodynamiczny z dodatkami z włókna węglowego i z aktywnym tylnym dyfuzorem.

Opcjonalnie dostępne są 21-calowe kute felgi. Xiaomi poszło też w efektowne detale. Emblematy wykonano z włókna węglowego oraz 24-karatowego złota.

Wśród elementów technicznych pojawiły się także karbonowo-ceramiczne hamulce, adaptacyjne amortyzatory dual-valve oraz dwukomorowe zawieszenie pneumatyczne. Na tylnej osi zastosowano elektroniczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu.

Chińskie marki coraz śmielej pokazują się w Europie

Jeszcze kilka lat temu trudno było wyobrazić sobie sytuację, w której chiński SUV będzie walczył o rekord na Nurburgringu z najbardziej zaawansowanymi konstrukcjami niemieckich producentów. Dziś takie wyzwania to codzienność.

Chińskie marki bardzo szybko nadrabiają zaległości techniczne, zwłaszcza w kwestii właściwości jezdnych. Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że producenci z Państwa Środka chcą budować wizerunek nie tylko poprzez cenę i wyposażenie, ale również poprzez osiągi oraz obecność na najbardziej prestiżowych torach świata.

Chińczycy rzucają się na rekordy, ale czy to faktycznie jest dowodem na to, że robią coraz lepiej jeżdżące samochody? O tym przekonamy się w momencie, w którym Xiaomi YU7 GT trafi w nasze ręce.