Voyah vs Xiaomi. Dongfeng pokazał rywala dla YU7. To crossover "z pasją"
Wojna modelowa w Chinach nie zwalnia. Koncern Dongfeng właśnie pokazał swojego konkurenta dla Xiaomi YU7. To Voyah Passion S. Wygląda... znajomo.
Takie mamy czasy, że dzień bez wieści z Chin dniem straconym. Choć historii w tym brak, to przemysł motoryzacyjny z Państwa Środka jest poważnym światowym graczem. I nie są to już wyłącznie kopie lub inspiracje. Chyba, że... ; No właśnie, Voyah Passion S ma być elektrycznym crossoverem konkurującym z niespotykanie popularnym Xiaomi YU7. Ale wygląda na to, że zlecenie z centrali "ma być taki jak konkurencja" potraktowano nieco zbyt dosłownie.
Voyah Passion S jest crossoverem bardzo podobnym do konkurenta
"tech-dynamic SUV" - tak określają go materiały prasowe. Ale patrzę na bryłę, detale, linie okien, i widzę tu modyfikację YU7. Oczywiście, samo YU7 porównywane jest do Ferrari Purosangue, więc mówimy o wielopiętrowej inspiracji. Zwłaszcza, że Passion S na wizualizacji z góry ma maskę nieodparcie kojarzącą mi się z Alfą Romeo Giulia / Stelvio Quadrifoglio.
Styliści dodali też sporo wstawek z włókna węglowego. Listew, spoilerów, wlotów - dużo tego. 21-calowe felgi również wskazują na sportowe inspiracje, podobnie jak pomarańczowe zaciski hamulcowe.

Nad przednią szybą z kolei dumnie pręży się system LiDAR, który wg chińskich dziennikarzy jest modułem Huawei 896.
Voyah Passion S jest dużym autem. Ma 5 050 mm długości, 1 998 mm szerokości i rozstaw osi wynoszący równe 3 metry.
Dwa napędy, maksymalnie 646 KM
Auto zaprezentowano z dwoma rodzajami napędu. Pierwszy z nich to wersja jednosilnikowa, tylnonapędowa. Generować będzie 408 KM. Druga dokłada przedni silnik o mocy 238 KM, co pozwoli na uzyskanie mocy systemowej 646 KM.
Za zasilanie odpowiadać będą akumulatory LFP zbudowane na architekturze 800V. Na razie to wszystkie szczegóły, którymi podzielił się producent.
To będzie mocne uderzenie w segment, gdzie popularność zdobyła firma technologiczna, a nie motoryzacyjna. Xiaomi idealnie wstrzeliło się w rynek, a przy tym na tyle dopracowało projekt, że zyskało tym uznanie klientów.
Z drugiej strony, Dongfeng mocno inwestuje w rozwój i partnerstwo. Obecnie dużym echem odbiła się umowa ze Stellantisem, w ramach której Chińczycy będą produkować francuskie auta dla Chin, w Chinach. A w drugą stronę, Voyahy zaczną wyjeżdżać z francuskich fabryk. Ciekawe, czy wśród nich będzie Voyah Passion S?


