Acura powiedziała "nie". Ale jednak trochę "tak". Przynajmniej jeśli chodzi o samochody sportowe

A może jednak produkcja aut dla pasjonatów nie była taka zła? Acura zaczyna wycofywać się z decyzji o nieprodukowaniu auta sportowego.

Dwa tygodnie temu japońska marka podczas eventu w Monterey pokazał wizję samochodu sportowego przyszłości. Acura Nexera Vision nigdy jednak nie miała trafić do produkcji, a jedynie pokazać, w którą stronę podąży stylistyka nadchodzących modeli. Nie wiadomo, których, bo póki co marka głównie (tak jak Honda) skasowała parę premier.

Teraz jednak zaczyna być mowa o produkcji samochodu sportowego.

Acura nie mówi "nie". Szef designu mówi "tak"

Dziennikarze Motor Trend zapytali Yasutake Tsuchidę, szefa Acury odpowiedzialnego za stylistykę, o przyszłość Nexery. A w zasadzie, czy planowane jest takie auto, tylko seryjne. Tsuchida powiedział krótko: "tak".

Oczywiście, nic nie jest jeszcze przesądzone w tej kwestii, więc nie ma co szykować świnki-skarbonki.

Ale projektantowi wtóruje szef Acury na USA, czyli Eiji Fujimara. Japończyk przyznaje, że chciałby taki samochód zrobić. I to, co więcej, chciałby żeby miał on jakiś silnik, na przykład spalinowy. Albo hybrydowy, w ostateczności EV. Innymi słowy, jakikolwiek, jaki zagwarantowałby sprzedaż.

Acura

To zarówno budujące, jak i lekko dramatyzujące. Ale szefowie marki przyznają, że najbliższe cztery lata i debiut nowej gamy modelowej będą kluczowe do przetrwania Acury na rynku.

Jeśli więc mamy spodziewać się auta sportowego, to na pewno po 2030 roku. Teraz pora na przebudowę.

Najbliższym modelem, wykorzystującym już elementy stylistyki Nexery, będzie Acura RDX następnej generacji, która powinna pojawić się w przyszłym roku.

Marka przyznaje też, że choć były plany na pełną elektryfikację, trzeba zrobić w tył zwrot. Na razie. Strategia wciąż zakłada drogę w stronę prądu, ale już nie tak szybko jak dotychczas. Co więcej, szef strategii marki, Gary Robinson, przyznaje, że nawet hybrydy plug-in się nie sprawdzają.

Acura postawi więc na klasyczne hybrydy. Te w USA sprzedają się coraz lepiej i jak pokazuje przykład Azji, to dobry kierunek na oswojenie klientów z elektryfikacją i na tańszy i bardziej zrównoważony rynek motoryzacyjny.

I jest w tym miejsce gdzieś na seryjną odmianę Nexery. Nie obrazilibyśmy się na "trzecią generację" modelu NSX.