Alfa Romeo Tonale przeszła właśnie lifting, dlatego lada chwila zniknie z rynku. I jest w tym logika

Alfa Romeo Tonale przeszła lifting pod koniec ubiegłego roku - i to jest świetny moment, aby... wycofać ją z rynku.

Alfa Romeo Tonale miała być jednym z najważniejszych samochodów we współczesnej historii tej marki, a lifting z ubiegłego roku miał wzmocnić jej pozycję. Kompaktowy SUV otworzył producentowi drzwi do najpopularniejszego segmentu rynku, wprowadził napędy zelektryfikowane i miał zapewnić wyraźny wzrost sprzedaży.

Szybko okazało się jednak, że nie jest to najbardziej udany produkt. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że jego kariera zakończy się znacznie wcześniej, niż można było oczekiwać.

Alfa Romeo Tonale przyjechała na rynek z dużym opóźnieniem

Historia Tonale rozpoczęła się podczas salonu samochodowego w Genewie w 2019 roku. Wtedy Alfa Romeo pokazała efektowny prorotup, który zapowiadał nowy model produkcyjny. Włosi zapowiadali jego rynkowy debiut już w 2021 roku.

Planów nie udało się jednak zrealizować. Najpierw projekt opóźniły zmiany związane z powstaniem koncernu Stellantis. Następnie nowy szef marki, Jean-Philippe Imparato, zażądał dopracowania napędu hybrydowego plug-in, ponieważ jego osiągi i parametry nie spełniały oczekiwań kierownictwa. Dodatkowo producenci zmagali się z globalnym kryzysem półprzewodników. W efekcie produkcyjna wersja Tonale trafiła na rynek dopiero w 2022 roku.

Alfa Romeo Tonale lifting

Miała ona ogromne znaczenie dla Alfy Romeo. Była pierwszym nowym samochodem marki od wielu lat, pierwszą zelektryfikowaną Alfą Romeo oraz pierwszym przedstawicielem marki w segmencie kompaktowych SUV-ów. To właśnie od Tonale rozpoczęła się nowa strategia produktowa producenta.

5,5 roku i "ciao!"

Według informacji przekazanych przez włoskie związki zawodowe FIM-CISL oraz UILM, produkcja Tonale w zakładzie w Pomigliano d'Arco ma zakończyć się w listopadzie 2027 roku. Oficjalnego potwierdzenia ze strony Stellantis jeszcze nie ma, ale wiele faktów wskazuje na to, że tak się stanie.

Tym samym Alfa Romeo Tonale, choć przeszła właśnie lifting, zwinie się z rynku po niecałych sześciu latach. To bardzo krótki okres jak na standardy Alfy Romeo. Dla porównania Giulia i Stelvio przekroczą granicę jedenastu lat obecności na rynku, a hatchbacki MiTo i Giulietta utrzymywały się w sprzedaży przez około dekadę.

Stellantis paradoksalnie ma biznes w tym, aby pozbyć się Tonale

Powodów jest kilka. Po pierwsze, fabryka w Pomigliano d'Arco jest kluczowym czynnikiem. Zakład ma przejść gruntowną modernizację i zostać przygotowany do produkcji nowej generacji niedrogich samochodów elektrycznych dla europejskiego rynku. Wśród nich mają znaleźć się następca Fiata Pandiny oraz pokrewny model Citroena.

Po drugie, Tonale miało sprzedawać się doskonale. Jak dobrze wiemy tak nie jest.

Kompaktowa Alfa Romeo przekroczyła próg 100 tysięcy wyprodukowanych egzemplarzy, jednak w ostatnich latach zainteresowanie tym modelem zaczęło słabnąć. Co więcej, zakładano, że ta liczba pojawi się w statystykach znacznie wcześniej. W dużej mierze wynika to z pojawienia się mniejszego modelu Junior, który szybko stał się najważniejszym samochodem marki pod względem wolumenu sprzedaży.

Znaczenie ma także wiek konstrukcji. Tonale wykorzystuje platformę FCA Small Wide 4x4 LWB, której korzenie sięgają okolic 2005 roku. Na tej samej architekturze bazował między innymi poprzedni Jeep Compass, a de facto jest ona rozwinięciem architektury opracowywanej jeszcze z General Motors. Utrzymywanie jej przy życiu jest po prostu nieopłacalne

Po trzecie, Alfa Romeo Tonale może i przeszła lifting, ale wciąż nieco rozczarowuje. Przede wszystkim silnik 1.5 sprawia problemy, jest sporo awarii, a rozwiązania na pokładzie ustępują konkurencji.

Najważniejsze jest jednak to, że nowy model jest już na horyzoncie

Zniknięcie Tonale nie oznacza rezygnacji Alfy Romeo z segmentu kompaktowych samochodów. Marka już pracuje nad nowym SUV-em/crossoverem, opartym na platformie STLA One. Samochód ma oferować zarówno napędy hybrydowe, jak i elektryczne.

Alfa Romeo Tonale lifting

Pojawiają się także plotki o modelu na płycie STLA Medium, aczkolwiek tutaj nie ma żadnych konkretów. Kolejną kluczową kwestią jest to, że Giulia i Stelvio w nowej odsłonie póki co wypadły z planów, co jest sporą niespodzianką.

Jeżeli produkcja rzeczywiście zakończy się w listopadzie 2027 roku, egzemplarze zgromadzone u dealerów mogą pozostać w sprzedaży jeszcze przez część 2028 roku. Pewnie będzie to dobry moment na to, aby dorwać taki samochód z tłustym rabatem.

Uważam, że Alfa Romeo Tonale, nawet pomimo tego, że przeszła lifting, może śmiało "znikać" z rynku. Dla mnie była i jest sporym rozczarowaniem - Włosi mieli szansę na odbicie, a wyszło... jak zawsze.