Audi: "nowe R8? Może kiedyś". Tymczasem: Audi Nuvolari wjeżdża na rynek, powstanie tylko 499 egzemplarzy

Niemcy wodzili nas za nos. Audi Nuvolari zastąpi R8, ma nowe V8, jest hybrydą i wyjedzie na drogi. Tak, patrzycie na produkcyjny model.

Bez prototypów, bez budowania atmosfery, bez wielkich zapowiedzi. Kilka dni temu Gernot Dollner zasugerował, że "nowe R8 w sumie jest fajnym pomysłem". Teraz, niespodziewanie, marka z Ingolstadt pokazuje... swój nowy supersamochód. I jest to auto produkcyjne - w każdym calu. Przed Wami Audi Nuvolari - spalinowa bestia marki z Ingolstadt.

Niemcy sięgnęli po nazwisko Tazio Nuvolariego, legendarnego włoskiego kierowcy, który w latach trzydziestych wygrywał wyścigi dla Auto Union. Nowy supersamochód łączy ten historyczny wątek z nowym wizerunkiem marki. Są też doskonałe wieści: to nie jest elektryk!

Audi Nuvolari de facto zastępuje R8, ale pełni inną rolę. To samochód dla wybrancyh

Od zakończenia produkcji Audi R8 minęły ponad dwa lata. Przez ten czas marka konsekwentnie dementowała informacje o trzeciej generacji tego modelu. Niemcy jednak cały czas wodzili nas za nos - prace nad tym samochodem ruszyły już dawno temu.

Jest to jednak coś zupełnie innego, niż R8, choć koncepcja pozostaje taka sama. Punktem wyjścia jest tutaj oczywiście Lamborghini, a dokładniej nowe Temerario. To właśnie włoskie DNA jest tutaj ukryte pod nowym nadwoziem, pokazującym przyszłość marki.

Nie jest to też pierwszy raz, kiedy Audi sięga po nazwę Nuvolari

Nazwisko legendarnego kierowcy wykorzystano już w 2003 roku, prezentując studyjny model, który ukierunkował design marki w kolejnych latach. Tu wykorzystano identyczną koncepcję, z tą drobną różnicą, że patrzycie na auto, które wyjedzie na drogi.

Audi Nuvolari 2027

Czterolitrowe V8, trzy silniki elektryczne, 987 KM. Jest dobrze!

Niemiecki supersamochód korzysta z napędu, który doskonale znacie. To hybryda plug-in, bazująca na podwójnie doładowanym silniku 4.0 V8. Ta jednostka kręci się do 10 000 obr./min i ma przy tym serwować odpowiedni gang..

Samodzielnie generuje ona 789 KM i 730 Nm. Do tego Audi dołożyło trzy silniki elektryczne o strumieniowaniu osiowym. Cały układ rozwija 987 KM. Brzmi nieźle?

"Dawcą" jest tutaj Lamborghini Temerario

Audi mówi wprost, że wykorzystało tutaj geny Lamborghini. W pewnym sensie jest to też "inaczej obudowane" Temerario, choć zmiany sięgają znacznie głębiej..

Audi podkreśla, że inaczej zestroiło silnik i układ jezdny. Wyciśnięto też nieco więcej mocy - Nuvolari oferuje o 80 KM więcej od Lamborghini. To przy okazji pokazuje potencjał drzemiący w tej architekturze.

Setkę osiąga w 2,6 sekundy, rozpędza się do ponad 350 km/h

Osiągi stawiają Audi Nuvolari wśród najszybszych seryjnych samochodów z czterema pierścieniami na grillu. Przyspieszenie do 100 km/h trwa 2,6 sekundy, o 0,1 sekundy mniej niż w Lamborghini Temerario. Do 200 km/h rozpędzicie się w zaledwie 6,8 sekundy.

Prędkość maksymalna przekracza 350 km/h. Tym samym Nuvolari staje się najszybszym drogowym Audi w historii.

Akumulator ma 7,3 kWh, ale tryb elektryczny gra tu drugoplanową rolę

Układ plug-in korzysta z akumulatora o pojemności brutto 7,3 kWh. To niemal dwa razy więcej niż w Lamborghini Temerario, które ma pakiet 3,8 kWh. Audi Nuvolari może jechać wyłącznie na energii elektrycznej, ale producent nie podaje dokładnego zasięgu.

Ten tryb ma znaczenie głównie przy manewrowaniu, spokojnej jeździe w mieście lub opuszczaniu garażu bez uruchamiania jednostki V8. Generalnie ma być cichutko, miło i komfortowo.

Audi Nuvolari 2027 wnętrze

Monokok z aluminium, elementy z włókna węglowego

Konstrukcja Audi Nuvolari nawiązuje do R8 - niemiecka marka ponownie wykorzystuje aluminiową strukturę Audi Space Frame. Tym razem łączy ją jednak z nadwoziem wykonanym głównie z kompozytu wzmacnianego włóknem węglowym.

To pierwszy taki przypadek w historii marki. Audi wykorzystało doświadczenia z Formuły 1, aby zoptymalizować elementy CFRP i utrzymać masę pod kontrolą. Producent nie podaje jeszcze całkowitej "wagi" tego samochodu. Dla porównania Lamborghini Temerario waży 1690 kg przed zalaniem płynami eksploatacyjnymi.

Nuvolari wprowadza kolejną nowość w gamie marki. To pierwsze Audi z kutymi felgami mocowanymi centralną nakrętką. Za hamowanie odpowiada karbonowo-ceramiczny układ z bardzo dużymi tarczami. Z przodu pracują tarcze 420 x 40 mm oraz 10-tłoczkowe zaciski.

Z tyłu Audi stosuje tarcze 410 x 32 mm i 4-tłoczkowe zaciski. To także mają być nawiązania do Formuły 1, w której Audi, jak dobrze wiemy, pojawiło się w tym roku.

W Nuvolari nie zabrakło też aktywnej aerodynamiki

Audi Nuvolari dostaje aktywną aerodynamikę z ruchomym tylnym skrzydłem. System pracuje w trzech ustawieniach: Closed, Low Downforce i High Downforce. Skrzydło automatycznie zmienia pozycję zależnie od wybranego trybu jazdy.

Audi Nuvolari 2027 silnik

Kierowca może też regulować ustawienia ręcznie za pomocą pokrętła na kierownicy. Wyjątek stanowi tryb E-Hybrid, w którym samochód priorytetowo traktuje jazdę elektryczną.

Audi wprowadziło tutaj również system DRS inspirowany Formułą 1. Kierowca uruchamia go przyciskiem na kierownicy. System redukuje opór powietrza i pomaga osiągnąć wyższą prędkość na prostych odcinkach.

Do wyboru jest pięć trubów jazdy

Ustawienie E-Hybrid skupia się na wykorzystaniu napędu elektrycznego. Program Balanced ma sprawdzić się w normalnej jeździe. Dynamic i Dynamic+ wyostrzają reakcje samochodu. Tryb Track wykorzystuje z kolei pełny potencjał auta na torze.

To właśnie w trybie Track kierowca może całkowicie wyłączyć kontrolę trakcji. Niemcy obiecują, że palenie gumy jest tutaj czystą formalnością.

Powitajcie wnętrze przyszłości - lepsze jakościowo, prostsze, estetyczniejsze

Wnętrze Nuvolari rozwija kierunek znany ze studyjnego modelu Concept C. Audi połączyło tutaj ekrany z fizycznymi przełącznikami. Dotykowe pstryczki? Czas o nich zapomnieć.

Kolorystyczne akcenty odwołują się do Auto Union Type C z lat trzydziestych. Producent wykorzystuje też lakier Titanium, który pojawił się już przy koncepcie Concept C. Co więcej, ten design trafi też do produkcyjnych modeli z innych segmentów.

Jedyny minus? Na drogi wyjedzie 499 takich samochodów

Audi niestety nie wprowadzi tego samochodu do "regularnej" oferty. Na drogi wyjedzie 499 egzemplarzy Nuvolari. Pierwsze dostawy ruszą w pierwszej połowie 2027 roku. W tym samym czasie Concept C ma trafić do salonów w produkcyjnym wydaniu, jak elektryczny następca modelu TT.

Moim zdaniem kierunek, w którym podąża ta marka, jest rewelacyjny

Jestem wielkim fanem nowego designu. Jest prosty, geometryczny i bardzo elegancki. Jeśli w parze ze zmianami wizualnymi faktycznie pójdzie wyższa jakość wykończenia wnętrza, to nowe modele Audi mogą być naprawdę rewolucyjne. A tego ta marka BARDZO potrzebuje.