Koniec marzeń Putina. Jego "flagowy" projekt motoryzacyjny bankrutuje

Ten samochód miał być rosyjską odpowiedzią na najbardziej luksusowe pojazdy na rynku, z Maybachami i Rolls-Royce'ami na czele. Aurus tonie jednak w długach, a Rosja nie ma pieniędzy na dofinansowanie projektu.

Aurus był nazywany "marzeniem Putina". Ten samochód traktowano jako odpowiedź na najbardziej luksusowe limuzyny ze wschodu. Tę markę nazywano również "dumą Rosji", gdyż miała pokazać, że w tym kraju mogą powstawać zaawansowane, luksusowe i budzące pożądanie auta.

Aurus Putin Rosja

Jak myślicie, czy faktycznie wzbudziły to pożądanie? Zgadliście - niekoniecznie. Nawet najbogatsi mieszkańcy Rosji niechętnie decydowali się na takie samochody, sięgając po zachodnie propozycje. Tutaj chodziło o prestiż, luksus i jakość. Aurus miał to wszystko oferować, ale nijak nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań.

Teraz władze kraju odcinają mu kroplówkę w postaci kolejnego dofinansowania. Powód jest prosty: Rosja nie ma na to pieniędzy. No cóż, zapłacze co najwyżej kilka osób z najwyższego szczebla władzy.

Aurus miał trzy cele: być "rosyjską odpowiedzią na Bestię", luksusowym samochodem opracowanym lokalnie i alternatywą dla znanych limuzyn

Projekt rodził się latami, gdyż już pod koniec pierwszej dekady XXI wieku wspominano o takiej koncepcji. Pierwsze koncepcje narodziły się między 2011 a 2015 rokiem, a w 2016 zaprezentowano szkice projektowe.

Aurus Putin Rosja

W 2018 roku gotowy projekt wyjechał na drogi. Pierwszy modelem był Aurus Senat, czyli luksusowa limuzyna. Choć miała w całości powstawać w Rosji, to bez wsparcia z zachodu się nie obyło. Porsche Engineering zatrudniono do dopracowania silnika V8. Z kolei inne mniejsze firmy zaangażowano do dopracowania konstrukcji nadwozia i elektroniki.

Nadwozie opracował Mike Robinson - człowiek, który wcześniej współtworzył projekt Lancii Lybry, Thesis czy... Fiata Ducato. Od razu zaprojektowano też dwa dodatkowe modele: Arsenal (wielki van) i Komendant (SUV).

Każdy z tych samochodów wykorzystywał identyczną architekturę i miał zbliżony design. Ten czerpał garściami z Bentleya, Rolls-Royce'a i... trochę z Chryslera 300C.

Aurus Putin Rosja

Produkcja od początku toczyła się powoli, popyt był nieduży

Nawet zakładane liczby, na poziomie 200 sztuk dla SUV-a Komendant, nie były osiągalne. Oligarchowie, nawet pomimo "zachęt" ze strony władzy, kierowali swoje kroki do salonów zagranicznych marek. W czasie wojny, kiedy rynek rosyjski odcięto od wielu zachodnich marek, sięgnęli więc po import samochodów z krajów zaprzyjaźnionych. Tymi kanałami do Rosji docierają nowe Maybachy i samochody Rolls-Royce.

Tak na dobrą sprawę Aurus sprzedawał auta, a w zasadzie produkował je wyłącznie dla Kremla. W efekcie koszty nijak się nie spinały, a projekt, konsekwentnie finansowany z budżetu państwa, finalnie musiał upaść.