BMW szykuje sześć cylindrów na nowe normy. Spokojnie, nie potrzeba tutaj elektryfikacji
Samochody marki z Monachium niebawem zyskają system BMW M Ignite Technology - zobaczymy go w silnikach, które mają co najmniej sześć cylindrów. To rozwiązanie pochodzi wprost z wyścigowych maszyn i jest kluczowym elementem w perspektywie normy Euro 7.
Motorsport to nie tylko zabawa, ale przede wszystkim poligon doświadczalny do testowania nowych technologii. Marka z Monachium nowy system zapłonu z komorą wstępną, nazwany BMW M Ignite Technology. BMW początkowo wprowadzi go w samochodach, które mają sześć cylindrów pod maską, ale docelowo to rozwiązanie może pojawić się też w innych jednostkach.
Mowa więc tutaj o takich samochodach, jak BMW M2, M3 oraz M4. Produkcja aut wyposażonych w nowy układ ruszy już w drugiej połowie tego roku.
BMW chce, aby sześć cylindrów pod maską trwało jak najdłużej. Znaleźli sposób na spełnienie norm bez elektryfikacji
Nowy system zapłonu wywodzi się bezpośrednio z wyścigów. BMW opatentowało technologię w 2024 roku, a teraz przygotowuje ją do zastosowania w samochodach drogowych.
Niemiecka marka podkreśla, że rozwiązania z komorą wstępną od lat stosuje się w motorsporcie. Pozwalają one uzyskać szybsze i bardziej kontrolowane spalanie mieszanki paliwowo-powietrznej.
Kluczowym elementem całego systemu jest specjalna komora wstępna zintegrowana z głowicą cylindrów. Łączy się ona z główną komorą spalania za pomocą kanałów transferowych. Tu warto zaznaczyć, że komora wstępna otrzymała własną świecę zapłonową oraz oddzielną cewkę zapłonową. Oznacza to, że silnik korzysta z dwóch niezależnych układów zapłonowych.
Jak to działa? Według BMW, podczas spokojniejszej jazdy, czyli przy niskich i średnich obrotach, spalanie odbywa się głównie przy wykorzystaniu klasycznej świecy zapłonowej umieszczonej w głównej komorze spalania. Dopiero przy wyższych obrotach oraz dużym obciążeniu aktywuje się system zapłonu w komorze wstępnej.
Jak działa system BMW M Ignite Technology?
Zasada działania nowego układu opiera się na kontrolowanym spalaniu części mieszanki paliwowo-powietrznej we wspomnianej komorze wstępnej. Po zapłonie płomień wydostaje się z dużą prędkością przez kanały transferowe do głównej komory spalania.

BMW określa ten proces mianem „dysz zapłonowych”. W praktyce oznacza to, że mieszanka w cylindrze zapala się jednocześnie w kilku punktach. Producent przekonuje, że dzięki temu spalanie przebiega szybciej i bardziej efektywnie niż w klasycznym układzie.
Nowa technologia ma również ograniczać ryzyko spalania stukowego, które pojawia się przy dużym obciążeniu silnika i przy wysokich temperaturach. Jednocześnie obniżeniu ulega temperatura spalin, co zmniejsza obciążenie cieplne jednostki napędowej oraz pomaga ograniczyć emisję szkodliwych substancji.
Przy okazji silnik jest wydajniejszy. BMW chce, aby sześć cylindrów było z nami jak najdłużej
Moc i pojemność skokowa pozostaną bez zmian względem obecnych wersji stosowanych w M2, M3 oraz M4. Zmiany skupiają się przede wszystkim na poprawie wydajności pracy jednostek napędowych podczas intensywnej eksploatacji.
Według BMW nowe rozwiązanie wyraźnie ogranicza zużycie paliwa przy dużym obciążeniu. Ma to szczególne znaczenie podczas jazdy na torach wyścigowych, gdzie jednostki przez długi czas pracują pod pełnym obciążeniem.
BMW zapowiada, że silniki które mają sześć cylindrów w rzędzie otrzymają także wyższy stopień sprężania oraz turbosprężarki o zmiennej geometrii turbiny. Wszystkie te zmiany mają poprawić efektywność spalania bez konieczności podnoszenia mocy maksymalnej.
Wszystko po to, aby spełnić wymagania normy Euro 7
System BMW M Ignite Technology ma bezpośredni związek z nadchodzącymi normami emisji spalin Euro 7, które wejdą w życie w listopadzie. Dla producentów samochodów sportowych nowe regulacje stanowią ogromne wyzwanie, szczególnie w przypadku wysokoobrotowych silników benzynowych.
BMW podkreśla jednak, że nie zamierza rezygnować z klasycznych jednostek spalinowych. Niemiecka marka inwestuje w rozwój technologii, które pozwolą utrzymać sześciocylindrowe silniki rzędowe w ofercie mimo coraz bardziej rygorystycznych przepisów. Co ciekawe nie biorą pod uwagę także zaawansowanej elektryfikacji.
Od lipca tego roku system M Ignite Technology trafi do wszystkich wariantów BMW M3 oraz M4. Miesiąc później rozpocznie się produkcja BMW M2 z tym rozwiązaniem.


