BMW M3 nigdzie się nie wybiera. Nowa spalinowa wersja już hałasuje

Nowe BMW M3 będzie TAKŻE elektrykiem. Na drogi wyjechała właśnie nowa spalinowa wersja, na którą czeka wiele osób.

Prace nad całkowicie nowym spalinowym BMW M3 nabrały obrotów. Prototyp tego modelu po raz pierwszy pojawił się podczas testów na Nurburgringu. Niemcy powoli odkrywają karty i ujawniają coraz więcej informacji na temat tego samochodu. Najważniejsze jest jednak jedno: nie będzie to hybryda. I to jest świetna wiadomość!

BMW M3 ma być przede wszystkim zwinne. Brzmi to doskonale!

Nowe BMW M3 ma pójść inną drogą niż większe M5. Niemiecka marka zrezygnowała z układu plug-in hybrid, uznając, że dodatkowy akumulator negatywnie wpłynąłby na masę samochodu, jego zwinność i charakter prowadzenia.

Zamiast tego postawiono na miękką hybrydę z instalacją 48V. Ma ona poprawić reakcję na gaz oraz efektywność napędu, jednocześnie pomagając spełnić wymagania normy Euro 7. To rozwiązanie wpisuje się w filozofię zachowania możliwie lekkiej konstrukcji, stawiającej na osiągi i precyzję prowadzenia.

Sześć garów nigdzie się nie wybiera, jednostka S58 zostaje pod maską. BMW rozwija sprawdzoną jednostkę

W nowym BMW M3 nadal pracować będzie 3-litrowa rzędowa szóstka S58. Jednostka została już zmodernizowana pod kątem normy Euro 7 i otrzymała nowy układ zapłonowy z komorą wstępną, co zapewni jej kolejne lata obecności w gamie BMW M.

Według nieoficjalnych informacji podstawowa wersja nowego M3 może oferować około 530 KM, a mocniejsze odmiany około 560 KM. Nie można wykluczyć, że w przyszłości pojawi się również wariant przekraczający 600 KM. Co więcej, BMW może wykorzystać część rozwiązań opracowanych dla odmiany M3 CS. Szczegóły techniczne pozostają jednak tajemnicą.

Design nowego i3 przekuto w model spalinowy. Różnica kryje się między przednim kołem a drzwiami

Pierwszy prototyp nowego BMW M3 z silnikiem spalinowym wpadł w oko spotterów podczas testów na Nurburgringu. Mimo intensywnego kamuflażu można dostrzec kilka charakterystycznych elementów, które odróżniają ten samochód od wersji elektrycznej.

Znakiem rozpoznawczym jest przede wszystkim odległość dzieląca przednie koło i krawędź drzwi. To typowe proporcje dla samochodów z rzędową szóstką pod maską, ulokowaną wzdłużnie. Dzięki temu zmienia się cała prezencja nowej Serii 3 i wielu osobom może ona przypaść do gustu.

Nowe spalinowe M3 otrzyma oczywiście perforowane tarcze hamulcowe, duże zaciski układu hamulcowego M oraz aluminiowe obręcze M. Z tyłu nie zabraknie charakterystycznego układu czterech końcówek wydechu, który pozostanie jednym z wyróżników modeli M.

Zmieni się także wygląd przedniej części nadwozia. BMW stawia tutaj na design Neue Klasse, niemal identyczne, jak w i3. Prototyp ma również wysuwane klamki drzwi oraz niewielki spojler na pokrywie bagażnika.

A co ze skrzynią manualną?

Zmiana generacji przyniesie również koniec manualnej skrzyni biegów - przynajmniej wszystko na to wskazuje. Nowe M3 będzie oferowane wyłącznie z 8-biegową automatyczną przekładnią oraz napędem xDrive. Dzięki temu BMW chce połączyć wysokie osiągi z lepszą efektywnością i możliwością wykorzystania dodatkowego wsparcia układu miękkiej hybrydy.

Elektryczne BMW M3 będzie mocniejsze, ale Niemcy nie będą ścigać się w konkursie na liczbę koni mechanicznych

Równolegle BMW rozwija również całkowicie elektryczne M3. Szef BMW M, Frank van Meel, potwierdził już wcześniej, że oba modele zachowają nazwę M3.

Producent nie ujawnił jeszcze parametrów wariantu elektrycznego, wiadomo jednak, że będzie on mocniejszy od wersji spalinowej. Frank van Meel jednocześnie wykluczył osiągnięcie poziomu około 1000 KM. Dla porównania obecnie najmocniejsze seryjne M3, czyli M3 CS, oferuje 550 KM.