BYD rzuca wyzwanie Land Roverowi. Ich "Defender" będzie tani, do tego bardzo wydajny

Chińczycy rzucają wyzwanie Defenderowi. BYD Ti7 zaoferuje siedem miejsc, ponad 120 kilometrów zasięgu na prądzie i osiągi na poziomie sportowych maszyn.

BYD konsekwentnie rozwija swoją ofertę, wchodząc w kolejne segmenty. Jeszcze w tym roku do gamy producenta dołączy nowy model - BYD Ti7. Będzie to duży, siedmiomiejscowy SUV z napędem typu plug-in hybrid, który ma stanąć do walki z najbardziej rozpoznawalnymi autami tej klasy.

Samochód zadebiutuje w Europie i Wielkiej Brytanii pod marką BYD, choć w Chinach należy do submarki Fangchengbao. Producent pozycjonuje go jako bardziej komfortową i drogową alternatywę dla modelu Denza B5.

BYD Ti7 ma oferować to, co Defender - ale za pół ceny

Ti7 gabarytowo ma plasować się pomiędzy wariantami 110 i 130 z gamy Land Rovera Defendera. Producent stawia tutaj na połączenie dużego rodzinnego SUV-a z osiągami typowymi dla mocnych samochodów elektryfikowanych.

Pod maską znajdziemy tutaj układ napędowy DM-p. To nowa konstrukcja BYD nastawiona przede wszystkim na wysokie osiągi. System składa się z turbodoładowanego silnika benzynowego 1.5, dwóch silników elektrycznych oraz akumulatora litowo-żelazowo-fosforanowego (LFP) o pojemności 35,6 kWh.

Według deklaracji producenta, BYD Ti7 przyspieszy od 0 do 100 km/h w 4,8 sekundy. Oficjalny zasięg w trybie elektrycznym ma wynosić około 127 kilometrów.

BYD Ti7 2027

BYD Ti7 stawia na terenowy styl, ale bardziej drogowy charakter

Stylistyka nowego modelu wyraźnie nawiązuje do klasycznych samochodów terenowych. Nadwozie otrzyma masywne proporcje, kanciaste linie oraz zewnętrzny uchwyt koła zapasowego na tylnej klapie. Inspiracje modelami takimi jak Toyota Land Cruiser czy Defender są tutaj bardzo widoczne.

BYD podkreśla jednak, że Ti7 nie jest pełnoprawnym autem terenowym. Samochód wykorzystuje nadwozie samonośne, podczas gdy spokrewniona Denza B5 bazuje na konstrukcji ramowej, typowej dla klasycznych terenówek.

Przedstawiciele BYD tłumaczą, że oba modele mają trafiać do różnych grup klientów. Denza B5 została zaprojektowana z myślą o bardziej wymagającej jeździe poza asfaltem. Ti7 ma natomiast odpowiadać klientom, którzy oczekują terenowego wyglądu i dużego SUV-a, ale większość czasu spędzają na drogach utwardzonych.

Fangchengbao wychodzi poza Chiny - ale pod nową nazwą

W Chinach zarówno Ti7, jak i Denza B5 są oferowane przez markę Fangchengbao. To młodsza i bardziej "lajfstajlowa" submarka BYD skierowana do młodszych klientów.

BYD Ti7

Na rynku europejskim producent zdecydował się jednak na wykorzystanie głównej marki BYD. Denza z kolei celuje w segment premium.

Elektryk także wchodzi w grę

W Chinach Ti7 będzie oferowany również jako samochód całkowicie elektryczny. Taka odmiana ma współpracować z ultraszybkimi ładowarkami BYD „Flash”, które mogą osiągać moc ładowania na poziomie nawet 1500 kW.

Co ciekawe BYD postawi takie ładowarki też w Europie, w tym w Polsce. Póki co jednak nie znamy szczegółów i dokładnego "rozkładu jazdy" tego producenta. W tej chwili nie wiadomo też kiedy BYD Ti7 pojawi się na Starym Kontynencie. Póki co pierwszym rynkiem na liście jest Wielka Brytania.