BYD Shark czycha tuż za rogiem. Chińczycy chcą zdominować kolejny segment
BYD SHARK to pierwszy pick-up chińskiej marki na europejskim rynku. Wykorzystuje on nowy napęd Super Hybryda DM-o o mocy 436 KM i oferuje do 90 km zasięgu w trybie elektrycznym.
BYD konsekwentnie poszerza swoją ofertę w Europie i wchodzi na nowy grunt. Po elektrycznych i hybrydowych SUV-ach oraz sedanach przyszła pora na pickupa. Na rynek wjeżdża BYD Shark, który wykorzystuje opracowany przez markę napęd Super Hybrid DM-o. W ten sposób ma połączyć osiągi, właściwości terenowe oraz możliwość codziennej jazdy na energii elektrycznej.
Co oferuje i kiedy zobaczymy go w salonach? Zobaczcie sami.
BYD SHARK to pierwszy pick-up marki w Europie
Shark to pięcioosobowy pick-up z podwójną kabiną. Nadwozie ma 5457 mm długości, 1971 mm szerokości i 1925 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 3260 mm. Producent postawił na klasyczną ramową konstrukcję, która ma zapewniać odpowiednią wytrzymałość podczas jazdy w terenie i pracy z dużym obciążeniem.
Samochód wyróżnia się masywną stylistyką. Charakterystycznym elementem są wysoko poprowadzone światła, szeroki grill oraz listwa świetlna biegnąca przez całą szerokość tylnej klapy. Standardem są 18-calowe obręcze kół z oponami o wysokim profilu.
Konstrukcję dopasowano do jazdy poza utwardzonymi drogami. Kąt natarcia wynosi 31 stopni, kąt zejścia 19,3 stopnia, a prześwit sięga 230 mm bez obciążenia.

Nowa Super Hybryda DM-o rozwija 436 KM
Największą nowością jest układ napędowy Super Hybryda DM-o (Dual Mode Off-road). W jego skład wchodzi turbodoładowany silnik benzynowy 1.5 o mocy 150 KM i momencie obrotowym 240 Nm oraz dwa silniki elektryczne. Przednia jednostka rozwija 231 KM i 310 Nm, natomiast tylna oferuje 204 KM i 340 Nm. Łącznie układ generuje 436 KM oraz 650 Nm maksymalnego momentu obrotowego.
Takie parametry pozwalają rozpędzić samochód do 100 km/h w 5,7 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 180 km/h.
Silnik spalinowy najczęściej pełni rolę generatora. To największa zaleta napędu w BYD Shark
Technologia DM-o bazuje na rozwiązaniach znanych już z układów DM-i, jednak została dostosowana do wymagań samochodu terenowego. W większości sytuacji za napęd odpowiadają silniki elektryczne. Benzynowa jednostka 1.5 najczęściej pracuje jako generator energii, zasilając akumulator lub silniki elektryczne.
Dopiero przy większym zapotrzebowaniu na moc oba rodzaje napędu współpracują ze sobą. Układ może pracować w czterech trybach. Oprócz jazdy wyłącznie na energii elektrycznej dostępny jest tryb szeregowy, w którym silnik spalinowy produkuje energię, tryb równoległy wykorzystujący jednocześnie napęd elektryczny i spalinowy oraz tryb bezpośredniego napędu silnikiem benzynowym podczas jazdy ze stałą, wyższą prędkością.
Zasięg na prądzie to około 90 kilometrów
Centralnym elementem układu napędowego jest akumulator Blade Battery o pojemności 32,2 kWh, wykonany w technologii LFP i zintegrowany z konstrukcją pojazdu w technologii Cell-to-Chassis. Według danych producenta umożliwia on przejechanie do 90 kilometrów w trybie elektrycznym według procedury WLTP. Po naładowaniu akumulatora i zatankowaniu 60-litrowego zbiornika paliwa całkowity zasięg wynosi do 675 kilometrów.
Ładowanie prądem przemiennym z mocą 11 kW od 15 do 100 procent trwa około 3,2 godziny. Ładowanie prądem stałym o mocy 55 kW pozwala uzupełnić energię od 30 do 80 procent w 21 minut.
Ładowność i uciąg nie zawodzą
To kluczowe cechy w takim samochodzie - i tutaj nie można na nic narzekać. Ładowność wynosi do 790 kg, a maksymalna masa holowanej przyczepy z hamulcem to 2500 kg. Skrzynia ładunkowa ma pojemność 1200 litrów.
Standardowym wyposażeniem jest także funkcja Vehicle-to-Load o mocy 6 kW, która umożliwia zasilanie zewnętrznych urządzeń za pomocą dwóch gniazd elektrycznych. BYD wskazuje, że rozwiązanie może służyć zarówno do zasilania elektronarzędzi, jak i sprzętu wykorzystywanego podczas wypoczynku.
Wnętrze przypomina bardziej SUV-a niż klasycznego pick-upa
Wiele elementów przeniesiono tutaj z SUV-ów marki. Kierowca ma przed sobą 10,25-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, a centralne miejsce na desce rozdzielczej zajmuje 15,6-calowy ekran systemu multimedialnego.
Producent zastosował również wyświetlacz HUD, podgrzewane i wentylowane przednie fotele oraz płaską podłogę w drugim rzędzie siedzeń. Oparcie tylnej kanapy pochylono pod kątem 27 stopni, aby zwiększyć komfort podczas dłuższych podróży - ma to być wyróżnik na tle wielu pickupów na rynku.
Do wyboru będzie aż... jedna wersja
BYD Shark trafi na rynek w jednej wersji wyposażenia. Standard obejmuje między innymi tapicerkę ze skóry ekologicznej, system audio Dynaudio z 12 głośnikami, bezprzewodową obsługę Apple CarPlay i Android Auto, bezprzewodową ładowarkę do smartfonów o mocy 50W, kamerę 360 stopni, przednie i tylne czujniki parkowania oraz komplet systemów wspomagających kierowcę.
Na pokładzie znajdzie się również siedem poduszek powietrznych oraz rozbudowany zestaw systemów bezpieczeństwa, obejmujący między innymi adaptacyjny tempomat, monitorowanie martwego pola, asystenta utrzymania pasa ruchu i systemy ostrzegające o ruchu poprzecznym.
Kiedy BYD Shark trafi do Europy?
Po premierze podczas Festiwalu Prędkości w Goodwood model najpierw trafi do sprzedaży w Wielkiej Brytanii. Następnie, w drugiej połowie 2026 roku, BYD będzie stopniowo wprowadzać Sharka na kolejne wybrane rynki europejskie. Polska stoi pod znakiem zapytania, ale coś czuję, że zobaczymy ten samochód w naszym kraju.


