Tyle samochodów chińskie marki sprzedały w Polsce. Niektórzy wzrosty liczą w setkach, a nawet tysiącach procent
Chińskie marki rozgościły się w Polsce i mają coraz mocniejszą pozycję. Niemal każda notuje duże wzrosty sprzedaży, a liderzy są widoczni gołym okiem.
- Chińskie marki rosną w siłę w Polsce
- W 2025 roku zarejestrowano ponad 49 000 samochodów z Państwa Środka
- Liderzy mają dużą przewagę, ale w czołówce dochodzi do pewnych przetasowań
W 2023 roku nikt nie spodziewał się zapewne, że dwa lata później chińskie marki motoryzacyjne będą taką siłą w naszym kraju. Niskie ceny i dobre wyposażenie wystarczyły, aby przekonać do siebie wiele osób. Widać to po liczbie zarejestrowanych w Polsce w 2025 roku samochodów z Państwa Środka.

Dane, które udostępnił IBRM Samar, są naprawdę imponujące. Mówimy tutaj o ponad 49 tysiącach zarejestrowanych pojazdów, a także o wzroście sprzedaży, który w przypadku wybranych firm sięgał kilkuset procent. Rekordziści mogą nawet pochwalić się wzrostem na poziomie kilku tysięcy procent - ale tutaj baza była śmiesznie mała.
Te chińskie marki rządzą w Polsce. Na podium: MG, Omoda i Jaecoo
Tutaj zmian nie ma od dawna - i jak widać "pierwsi zgarnęli wszystko". MG oraz Omoda i Jaecoo jako pierwsze marki, obok BAIC-a, zadebiutowały w Polsce. W przypadku MG możemy mówić o naprawdę dużym sukcesie. W 2025 roku zarejestrowano 15 229 samochodów tej marki, o 125% więcej niż w 2024. Nowe modele (MG ZS i HS drugiej generacji) i hybrydowe napędy przekonały do siebie wiele osób.
Omoda także ma się czym chwalić. Wzrost względem ubiegłego roku to aż 582% - do poziomu 7552 rejestracji. Tuż za tą marką kryje się Jaecoo, które zarejestrowało 7420 pojazdów, o 1369% więcej niż w 2024 roku.
Tuż za podium ulokował się BYD. Zmiana strategii i przesunięcie nacisku na hybrydy ewidentnie działa. 6853 rejestracji to naprawdę dobry wynik - a dodajmy, że mówimy tutaj o nieco droższych pojazdach. Wzrost o 1567% zdaje się być potwierdzeniem słuszności obranego kierunku.
Na piątym miejscu ulokował się BAIC. Ta marka pojawiła się jako jedna z pierwszych w Polsce i utrzymuje stabilną pozycję. Nie dziwi mnie jednak fakt, że nie jest w czołówce - konstrukcyjnie i pod kątem wyposażenia auta tej marki nieco ustępują MG, Omodzie czy Jaecoo. 5126 rejestracji to jednak wciąż naprawdę solidna liczba.
Czarnym koniec topowej dziesiątki jest Leapmotor
Nowa chińska marka, która w Europie działa pod skrzydłami grupy Stellantis, zanotowała 2381 rejestracji. Wzrost o 33 914% imponuje, ale warto dodać, że punktem odniesienia jest 7 samochodów z 2024 roku. Jak na pierwszy rok regularnego funkcjonowania w tym kraju, do tego głównie z elektrykami w ofercie, jest to naprawdę świetny wynik.

Leapmotor nie może spać jednak spokojnie, gdyż tuż za nim pojawiło się Chery z liczą rejestracji przekraczającą 2100. Jak na to, że ta marka de facto pojawiła się w salonach w drugiej połowie 2025 roku, to może być naprawdę dumna z wyniku. Jestem ciekaw, czy w tym roku nie wejdzie do czołówki, przebijając Jaecoo, a nawet Omodę.
Dalej mamy przepaść - wszystkie chińskie marki od ósmego do 25 miejsca sprzedały raptem nieco więcej aut od Chery
Ósme miejsce przypadło Forthingowi, co jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Dalej mamy kolejnego nowicjusza, Geely (505), a podium zamyka Bestune (268 samochodów).
W tym miejscu wpadamy w grono producentów, którzy albo powoli rozwijają skrzydła, albo nie mają odpowiedniego produktu, który przyciągnąłby uwagę klientów. JAC jest na 11 miejscu (170 pojazdów), dalej mamy Dongfenga, Hongqi, GAC, DFSK (tak, te auta są w Polsce), Xpenga (raptem 93 pojazdy, w dużej mierze zasługa tylko dwóch punktów dealerskich w kraju), Jetoura, SWM, Skywella i Skywortha. O dziwo ta jedna marka liczy się pod dwoma nazwami, ale łącznie mówimy tutaj o... 19 sprzedanych pojazdach.
Zestawienie zamyka Exlantix (4 samochody importera - Chery, dopiero w tym roku chcą nabrać tempa), mikrosamochody Avantier, Seres (zniknął z Polski), Changan (wchodzi do Polski) i MAXUS (przestawił się na auta użytkowe).

Mam jedno spostrzeżenie - i myślę, że się z nim zgodzicie
To zestawienie doskonale pokazuje, że na polskim rynku jest już zbyt dużo firm z Chin. Nasycenie mamy ogromne, a tylko wybrane firmy oferują dobre produkty. Dodajmy też jeszcze jedną rzecz: Ci, którzy notują dobre wyniki, mogą liczyć na dalszy sukces.
Wiele osób decyduje się na produkty, o których mogą coś przeczytać i które widać na ulicach. Duża sieć sprzedaży/serwisowania jest kolejną zaletą. Jestem więc ciekaw ile firm z pozycji 8-25 faktycznie przetrwa w Polsce i czy uda im się zanotować zauważalne wzrosty w liczbie rejestracji.