Co leci dziś w telewizji? Freelander 8 ma gigantyczny ekran w kabinie, ale ma to sens
Freelander 8, czyli nowe dziecko grupy Chery, stworzone z błogosławieństwem Land Rovera, wita Was telewizorem w środku. Dosłownie.
Freelander 8 to pierwszy samochód nowej submarki grupy JLR - i to mocno różniący się od swoich "kuzynów" w postaci Land Rovera Discovery i Defender, nie tylko designem, gdyż nawet wnętrze jest tutaj zupełnie inne. W tym aucie mamy zero brytyjskiego DNA, pomijając kwestię wkładu w design.
Ten model od podstaw opracowała grupa Chery, korzystając z sugestii i uwagi grupy JLR. Oficjalny debiut odbył się w kwietniu w Pekinie, ale producent dopiero teraz odsłania kolejne elementy tego auta.

Po nadwoziu przyszła pora na wnętrze. Już pierwszy rzut oka widać, że Freelander 8 ma konkurować przede wszystkim technologią, rozmiarem i rozbudowanym układem napędowym. Po chińsku, rzecz jasna.
Freelander 8 jest wielkim SUV-em, stawia na "cyfrowe" wnętrze. Ten model 5 metrów długości, bazuje na architekturze Chery
Nowy model powstał na platformie opracowanej przez Chery. Nadwozie mierzy 5110 mm długości - tym samym Freelander 8 wpisuje się w segment dużych SUV-ów.
Nie znamy jeszcze pełnej specyfikacji samochodu, ale producent ujawnił najważniejsze informacje o napędzie. Zastosowano układ EREV, czyli napęd elektryczny z silnikiem spalinowym pełniącym funkcję generatora energii.

Pod maską pracuje turbodoładowana jednostka benzynowa o pojemności 1,5 litra. Nie przekazuje ona napędu bezpośrednio na koła. Jej zadaniem jest zasilanie instalacji i uzupełnianie energii w akumulatorze trakcyjnym.
Akumulator ma 60,3 kWh, a koła napędzają silniki elektryczne
Freelander 8 otrzymał akumulator o pojemności 60,3 kWh. To wartość spotykana również w pełnoprawnych samochodach elektrycznych, a nie tylko w modelach z range extenderem. Energia trafia do dwóch silników elektrycznych, po jednym na każdej osi.
Według chińskiej procedury CLTC Freelander 8 może przejechać do 221 km bez uruchamiania silnika benzynowego. Wyniku nie można bezpośrednio porównywać z europejską normą WLTP - chińska procedura daje zwykle bardziej optymistyczne rezultaty.
We wnętrzu jest ekran, który rozciąga się na całą szerokość deski rozdzielczej
Brzmi to jak BMW? Coś w tym jest - Freelander 8 dostał Panoramic Intelligent Display. Ekran umieszczono wysoko, bezpośrednio pod przednią szybą.
Wyświetlacz ma 1,2 metra szerokości oraz przekątną 46,3 cala. Obraz generuje w rozdzielczości 8K. Kierowca znajdzie tam najważniejsze informacje związane z jazdą, wskazania systemów pokładowych i dane o pracy samochodu.
Takie rozwiązanie ogranicza potrzebę stosowania klasycznego wyświetlacza przeziernego. Informacje znajdują się wysoko w polu widzenia, ale nie są bezpośrednio rzutowane na szybę.

Koncepcja tym samym mocno przypomina systemy wdrażane przez BMW, choć Freelander wykorzystuje własne rozwiązanie i inną formę wyświetlacza - jest on znacznie szerszy.
Drugi ekran przejmuje obsługę całego samochodu
Panoramiczny panel nie zastępuje centralnego ekranu systemu multimedialnego. Na środku kokpitu znajduje się osobny, pionowy wyświetlacz.
Producent nie podał jego dokładnej przekątnej. Z opublikowanych materiałów wynika jednak, że ekran jest duży i odpowiada za obsługę systemu multimedialnego, ustawień samochodu oraz klimatyzacji. Znowu pachnie nam to BMW...
Całość bazuje na układzie Qualcomm Snapdragon 8397. Ma on zapewnić sprawną obsługę rozbudowanego interfejsu, animacji oraz funkcji dostępnych na obu ekranach.
Freelander 8 to model globalny. Najpierw Chiny, później Europa
Freelander 8 trafi w pierwszej kolejności do sprzedaży w Chinach. Kolejnym etapem ma być debiut na rynku europejskim. Land Rover twierdzi, że w tym aucie tkwi spory potencjał - i chętnie go wykorzystają do wzmocnienia pozycji na rynku.
Pytanie tylko czy klienci przekonają się do "chińskiego Land Rovera". Mimo wszystko będzie to zupełnie inna bajka, niż w przypadku ich autorskich projektów.


