Co wspólnego ma Lancia, Ferrari i Ducati? Te marki wspólnie zbudowały jeden samochód

To prawdopodobnie najbardziej włoski samochód, jaki powstał. Za tego unikalnego sedana odpowiadała Lancia, Ferrari oraz, o czym mało kto wie, Ducati.

Oczywiście, istnienie tego samochodu nie jest żadną tajemnicą dla miłośników motoryzacji. W czasach, gdy udzielałem się jeszcze na forach Lancii (tak, na forach!), była obiektem westchnień, a w Polsce było ich zaledwie kilka. Obecnie pojawia się już częściej, ale wciąż jest poszukiwanym autem dla miłośników włoskiej motoryzacji. Bo Lancia Thema 8.32 to samochód wyjątkowy. I to bardziej niż nam się wydawało.

Lancia Thema 8.32 powstała w trzech firmach

Bazą oczywiście była Thema, samochód klasy wyższej, który powstał w ramach współpracy między koncernem Fiata, a Szwedami. Samochód można było kupić jako Fiata Cromę, Lancię Themę oraz Saaba 9000. Każde z tych aut miało unikalne cechy, ale to Lancia była ta "naj". Pluszowa, wygodna, dobrze wyposażona, miała konkurować z autami BMW.

Do tego potrzebny był dobry silnik. Włosi wpadli więc na pomoc, by wejść we współpracę z należącym do koncernu Ferrari. Z Maranello "pożyczono" więc silnik z modelu 308 QV. Czyli trzylitrowe (a dokładniej 2,9 l pojemności), trzydziestodwuzaworowe V8, które wielu kojarzyło się z wąsem Toma Sellecka z serialu "Magnum".

Lancia Thema 8.32 (C) Stellantis Heritage

Ale czy naprawdę pożyczono ten silnik?

Tu wchodzi do gry Ducati, kultowy producent motocykli. Teoretycznie firma z Bolonii budowała silnik Ferrari dla Lancii. Ale również zajęła się jego przeprojektowaniem.

Pomijam już fakt, że Lancia Thema 8.32 ma ułomną konstrukcję pod duże V8, czyli napęd na przednią oś i silnik upchnięty poprzecznie. Ale też i jednostka Ferrari 308 charakteryzuje się dość "sportowym" charakterem.

Ducati zaczęło od najważniejszego, czyli złagodzenia działania jednostki (i zmianę jej brzmienia). Otóż, silnik Ferrari ma wał korbowy typu flat-plane, z płaskimi wykorbieniami. Pozwala to na niższą masę (brak przeciwwag) oraz możliwość uzyskania wyższych obrotów i lepszej reakcji na gaz. Wadą jest mniejsza uniwersalność takiego silnika. Dlatego częściej używa się ich w jednostkach wyczynowych.

Włoscy motocykliści wymienili wałek na cross-plane, o wykorbieniach w dwóch płaszczyznach. To znacznie popularniejsze w jednostkach V8, choć nie w Ferrari. To wymusiło oczywiście zmianę kolejności zapłonów oraz szereg modyfikacji mechanicznych. Ale znacznie większą łatwość jazdy i praktyczność w dostępnej przecież "szeroko" limuzynie.

Osiągi udało się zachować naprawdę dobre. Thema 8.32 przyspieszała do 100 km/h w 6,8 sekundy, przy nieco gorszych parametrach niż Ferrari (215 KM w pierwszych seriach, przy 245 KM w 308 QV). I to 40 lat temu!

Niestety, samochód przez swój napęd oraz cenę (i komplikację) nie był atrakcyjny dla klientów. Choć po opanowaniu "palenia gumy" przednią osią, było to naprawdę fantastyczne auto.

No i ta współpraca, która powoduje, że to jedno z najbardziej włoskich aut, jakie da się kupić. Koniecznie na oponach Pirelli.