Carlex Design wybiera się do Afryki. Mercedes G Safari Royal to pokaz świetnego rzemiosła

Polska firma Carlex Design nie przestaje zadziwiać. Mercedes G Safari Royal urzeka rzemiosłem i stylem safari. Choć pewnie nigdy nie zobaczy Afryki.

Trzeba przyznać, że polska firma stała się już marką na światowym poziomie. Projekty firmy z Czechowic-Dziedzic nie są dla każdego, ale na pewno są pewnego rodzaju sztuką. Świetne rzemiosło, materiały najwyższej jakości i pomysł na projekty pokazują, że da się modyfikować luksusowe auta nie tylko obwieszając je włóknem węglowym, jak Mansory. Mercedes G Safari Royal to kolejny ciekawy projekt.

Mercedes G Safari Royal to impresja na temat safari

Gdzieś między elegancką restauracją, a wyobrażeniami o safari. Trochę tu kolonializmu, książek przygodowych oraz afrykańskich willi, gdzie Gin&Tonic przeplata się z beżowymi kapeluszami i egzotycznymi materiałami.

Mercedes klasy G od Carlexa to impresja. Nikt nie wybierze się nim na sawannę, polować (oczywiście z lornetką i aparatem) na grubego zwierza.

Mercedes G Safari Royal

Ale krawcowe i krawcy z polskiej firmy przyłożyli się do roboty. Na dachu znajdziemy namiot w skórzanym futerale. Prowadzi do niego stalowa drabinka, a jakże, obszyta skórą. Ta pojawiła się też na dołączonej lornetce, kubkach termicznych, czy mapnikach. To egzotyczny materiał, wykonany ręcznie i z najwyższą dbałością o detale. Skórzane wstawki pojawiły się nawet jako uzupełnienie nowych zderzaków ze stali szlachetnej.

Całość jest niesamowicie spójna, z piaskowym lakierem z brązowymi wykończeniami. A także z charakterystycznymi dla Mercedesów od Carlex Design felgami, nawiązującymi do klasycznych "stalówek" z lakierowanym deklem.

We wnętrzu czeka nas jeszcze więcej skóry, ale również drewno orzechowe oraz tekowe. To ostatnie trafiło też na relingi. Ten gatunek jest szeroko wykorzystywany np. w żeglarstwie, ze względu na odporność na warunki atmosferyczne.

Do tego znajdziemy w nim regulowany parasol, a także półeczkę na szampana, z kieliszkami i miejscem na butelkę. Idealne safari dla bogaczy.

Mercedes G Safari Royal powstanie tylko w 25 egzemplarzach, a klienci mogą wybrać, czy chcą pokazać się w roli bardziej, czy mniej terenowej. To dlatego, że samochód jest dostępny albo na bazie modelu G63, albo na "uterenowionej" G63 4x4².

Cena? Pewnie taka jak solidnej działki w Tanzanii. Ale Carlex nie narzeka na brak klientów. I bardzo dobrze.