Crazy Taxi wraca po ponad ćwierć wieku. Ta gra wychowała całe pokolenie graczy
Crazy Taxi wraca na konosle. Kultowa szalona żołta taksówka znowu wywoła dużo emocji i pozwoli wyszaleć się w wirtualnym świecie.
Są gry, które zapamiętuje się na zawsze. Zresztą niech pierwszy rzuci kamień ten, kto nigdy nie grał w Crazy Taxi. To był tytuł, który dawał dużo dzikiej frajdy. Kultowa produkcja Segi z końca lat 90. wraca po ponad ćwierć wieku. Nowa odsłona nosi tytuł Crazy Taxi: World Tour i ma zadebiutować w przyszłym roku.
Jest to więc powrót do zabawy z Dreamcastem i z "arcade'owym" klimatem. Czego możemy się spodziewać?
Crazy Taxi pojawiło się w 1999 roku. Ależ to było szalone
Rok później ten tytuł trafił na konsolę Sega Dreamcast, a następnie na PlayStation 2, GameCube i na "pecety". Koncepcja była banalnie prosta. Gracz wcielał się w szalonego taksówkarza, który musiał jak najszybciej przewozić pasażerów przez zatłoczone miasto, inspirowane częściowo San Francisco.
Nie obowiązywały tu żadne zasady. Można było przejeżdżać przez trawniki, przeskakiwać skrzyżowania, omijać ruch uliczny chodnikami i wykonywać efektowne manewry. Im szybciej pasażer dotarł do celu, tym większa była nagroda.

Crazy Taxi było głośne, kolorowe, przesadzone i niezwykle wciągające. To właśnie dzięki temu zyskało status jednej z najbardziej charakterystycznych produkcji przełomu wieków.
Nowa odsłona zachowa oryginalny klimat
Nowa część ma zachować podstawowe założenia serii, jednocześnie oferując znacznie większy świat i więcej aktywności. Fabuła skoncentruje się na postaci Axela. Bohater wyruszy w pościg za złodziejami, którzy ukradli jego charakterystyczną żółtą taksówkę bez dachu. Akcja rozegra się w pięciu różnych miastach świata.
Twórcy zapowiadają system określany jako "extreme driving". Podczas rozgrywki gracze będą zdobywać pieniądze oraz punkty poprzez przewożenie pasażerów, wykonywanie misji fabularnych i realizowanie dodatkowych wyzwań.
Więcej samochodów, większa swoboda eksploracji świata
Nowe Crazy Taxi zaoferuje również znacznie większe możliwości personalizacji niż poprzednie odsłony. Sega zapowiada szeroki wybór pojazdów oraz możliwość dostosowywania ich wyglądu. Twórcy podkreślają także swobodę rozgrywki. Gracze sami zdecydują, w jaki sposób chcą realizować zadania i rozwijać swoją karierę kierowcy.
Najciekawszą wiadomością dla wieloletnich fanów serii może być obecność trybu Arcade. Pozwoli on wrócić do doświadczenia znanego z pierwszego Crazy Taxi i przypomnieć sobie rozgrywkę, która ćwierć wieku temu podbiła salony gier na całym świecie. Nowością będzie również rozbudowany moduł wieloosobowy z kilkoma różnymi trybami zabawy.

Premiera już w przyszłym roku
Crazy Taxi: World Tour trafi na Xbox Series X i S, PlayStation 5, Nintendo Switch 2 oraz pecety za pośrednictwem platformy Steam. Sega nie ujawniła jeszcze ceny gry.
Pamiętam, że za dzieciaka grywałem w ten tytuł u mojego kolegi - mój komputer był wtedy zdecydowanie zbyt słaby, aby pociągnąć Crazy Taxi. Coś czuję, że rzucę się na premierowe wydanie i zniknę na kilka godzin w salonie, przed moim telewizorem.


