Czy będzie epicko? W Chinach debiutuje Epicland X9. Tak, to nowa marka

Komora maszyny losującej jest pusta. Następuje zwolnienie blokady i... mamy nową chińską markę. Oto Epicland X9. I dobrze to wiecie, jest dużym, luksusowym SUV-em z hybrydą EREV.

Naprawdę nie wiem, czy w działach marketingu w Chinach nie ma osoby, która uzna, że nazwa brzmi po prostu śmiesznie? Mam wrażenie, że te samochody powstają przez losowanie jakichś angielskobrzmiących słów, najlepiej "godnie" się kojarzących. Fakt, Epicland X9 na początku nazywał się Yijing X9, ale skoro pewnie i tak nie wyjedzie poza Wielki Mur, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby się tak nazywał. Nikt się z niego nie będzie śmiał. A z Epiclanda, owszem.

Epicland X9 to auto, za którym stoi Huawei i Dongfeng

Nowy SUV i nowa marka to kolejny projekt, w którym swoje technologiczne palce macza koncern Huawei. Choć sami nie robią samochodów, mają współprace z kilkoma markami, tworząc jedne z bardziej zaawansowanych modeli w Chinach. Z Seresem powstało Aito. Z JAC-em - ultraluksusowe Maextro, Luxeed z Chery, Shangjie z SAIC. A z Dongfengiem stworzyli Epiclanda.

Auto ma być pozycjonowane poniżej marką Voyah, ale powyżej masowego eπ.

Wspomniane wyżej Aito zresztą wydaje się mieć dużo wspólnego z nowym SUV-em. Głównie jeśli chodzi o kwestie stylistyczną. Epicland X9 ma podobną stylistykę, zwłaszcza tylnego panelu świateł, który wygląda jak te animowane lampy w Aito M9. Zresztą dwukolorowe malowanie również jest podobne do tego, w którym pokazano tamten model.

A samo auto? Bardzo po chińsku. Sześć miejsc, fotele "zero gravity", rozbudowane funkcje komfortu, takie jak masaże, lodówka pokładowa, czy wielkie ekrany. W tym  “Butterfly Wing”, 17,2-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 3,4K.

Epicland X9

Auto korzysta też oczywiście z HarmonyOS, czyli rozbudowanego oprogramowania Huawei, sterującego całą elektroniką. Od systemów multimedialnych, przez systemy ADAS (cztery układy LiDAR), aż po sterowaną AI kamerę we wnętrzu, która precyzyjnie rozpoznaje nasze polecenia wydawane gestami i głosem.

Pod maską Epicland X9 ma hybrydę EREV, korzystającą z architektury elektrycznej 800V. Silnik 1.5 Turbo o mocy 129 KM służy jako generator, a moc maksymalna systemu, w wersjach AWD to 571 KM.

Bateria jest większa niż w wielu autach elektrycnzych i ma 74,3 kWh pojemności. Dostarcza ją CATL, a X9 ma przejeżdżać ok. 465 km pomiędzy ładowaniami. Maksymalny zasięg całej hybrydy to 1 500 km.

Auto już można zamawiać, a ceny wahają się od 299 800 RMB (ok. 165 tys. zł) do 379 800 RMB (208 000 zł).

Czy to jest epicke auto? Sami nie wiemy. Chyba... kolejny chiński SUV.