Czy to już nowa moda wśród twórców Porsche 911? Kolejny restomod idzie w teren
Moda na auta "Safari" na dobre się zadomowiła. Signature Autosports jest kolejną firmą, która przebuduje Wam stare 911 na wersję bardziej terenową. Nazwali ją Meridian 911 i na wizualizacjach wygląda dobrze.
Najwyraźniej świat modyfikacji Porsche 911 dzieli się teraz na dwie główne grupy. Jedna idzie drogą Singera, budując auta dopracowane perfekcyjnie, drogowe z nutką motorosportu. Inna, tak jak Signature Autosports, idzie w stronę projektów Safari, które w pewnym momencie trafiły nawet do szerokiej dystrybucji. Tak powstało 911 Dakar, czy Lamborghini Huracan Sterrato.
Przyjrzyjmy się więc tej nowej propozycji, choć póki co auto istnieje głównie w prospekcie producenta.
Signature Autosports Meridian 911 korzysta z konstrukcji serii G
Prawdopodobnie. Wizualizacje przebudowanego egzemplarza wskazują, że bazą jest tu oldschoolowe Porsche 911 G-Series, czyli budowane w latach 1974 - 1989. To fajny, choć na pewno drogi pomysł. Ale klasyczne Porsche 911 zmodyfikowane w ten sposób daje jeszcze większy klimat starych rajdów Safari.
Mamy więc poszerzone nadwozie, płytę osłaniającą podniesione zawieszenie, terenowe opony i specjalne felgi. Na dachu oczywiście musiał pojawić się bagażnik typu kosz, z dodatkowym oświetleniem. Tu jednak producent nie chwali się za bardzo, co dokładnie zostało zrobione.
Być może dlatego, że na razie auto jest wyłącznie wirtualnym tworem, wygenerowanym przez sztuczną inteligencję. Ale wygląda dobrze. Pasuje mu też ten pas z nazwą "Meridian 911".

Więcej informacji dostajemy o silniku. Tutaj zaszły spore zmiany.
Pod tylną klapą znajdziemy sześciocylindrowego boxera o pojemności 3,8 litra. Cylindry i tłoki o średnicy 102 mm dostarcza Molly Motorsports. Auto ma też indywidualnie zaprojektowane głowice z wyczynowymi zaworami, sprężynkami i tytanowymi dociskami. Mamy też obudowę silnika z włókna węglowego. Ten sam materiał posłużył też do budowy lekkiego układu dolotowego. Silnik sterowany jest indywidualnymi przepustnicami.
Aczkolwiek Signature Motorsports nie chwali się, jakie tak zmodyfikowana jednostka zapewnia parametry. Nie wiadomo też nic o skrzyni biegów, ale sądząc po zdjęciach, jest to sześciobiegowy manual.

Firma nie chwali się też, czy auto będzie miało napęd na cztery koła, czy będzie lekkim i szybkim tylnonapędowcem, który nie boi się szutrów.
Za to informuje o możliwości pełnej personalizacji auta, nie tylko w kwestii estetycznej, ale również wyposażenia, takiego jak np. instalacje elektryczne, czy możliwości podłączenia dodatkowych urządzeń.
Póki co Meridian 911 nie jest też wyceniony.


