Mamy Le Mans w domu. Cadillac V-One to w zasadzie bolid do jazdy po bułki

To na razie auto koncepcyjne. Ale naprawdę Cadillac V-One to bolid klasy hypercar, tyle że dla tych, którzy chcą nim jeździć po zakupy.

Są imprezy motoryzacyjne i jest Monterey Car Week. Tutaj nic nie jest zwyczajne i można spodziewać się wszystkiego. Tak jak nowy koncepcyjny Cadillac V-One, który zadziwiająco przypomina startujący w klasie hypercar w WEC V-Series.R. Zapowiada nadchodzący model.

Cadillac V-One nie zna słowa kompromis

Oczywiście, 842 KM to moc, która w dzisiejszych czasach może na kimś nie robić wrażenia. Ale umówmy się, że raczej nie jest to wartość niewystarczająca.

Zwłaszcza, że Cadillac poszedł z tą premierą naprawdę "szeroko". Wszyscy spodziewali się, że nadchodzące sportowe auto marki General Motors będzie w jakiś sposób pochodną Corvette C8. Tymczasem V-One idzie zupełnie inną drogą.

I zupełnie innym budżetem. W końcu zrobienie drogowego bolidu serii WEC to nie jest marne 100 000 USD.

O ile jednak wizualne podobieństwo zawsze można stworzyć, to ten prototyp korzysta z podwozia Dallary i technicznie, faktycznie jest nieco złagodzoną wersją V-Series.R, startującego m.in. w Le Mans.

Cadillac V-One

Firma nie chwali się za bardzo technikaliami modelu, poza tym, że jest to hybrydowe V8, które nawiązuje do modelu wyścigowego. Spodziewamy się jednak że tu "znajdziemy" Corvette. 5,5-litrowe V8 z akumulatorami i wsparciem silnika elektrycznego kojarzy się z najnowszym ZR1X, tylko o mniejszej mocy.

Za to zawieszenie jest ponoć tylko trochę dostosowane do kierowców bez licencji wyścigowej. Całe auto zresztą zaprojektowano zgodnie z teorią, że ma dawać podobne osiągi jak modele wyścigowe, ale być nieco "łatwiejsze w obsłudze".

Wnętrze auta wyraźnie wskazuje na pochodzenie, ale Cadillac V-One ma nieco więcej materiałów wykończeniowych i wygłuszeń. Nie ma za to drugiego fotela, a kierownica z centralnym ekranem i przyciskami wyraźnie wywodzi się z motorsportu. Zamiast fotela pasażera znajdziemy z kolei miejsce na kask. Radia nie przewidziano. Może chociaż klimatyzacja się znajdzie?

Czy są tak naprawdę szanse na produkcje tego modelu? Nie mam pojęcia. Cadillac eksperymentuje ze swoim obecnym dziedzictwem sportu motorowego. Przygotowali taki model, więc są w stanie.

Myślę, że skoro Mercedes stworzył AMG One, to Cadillac pokusi się o jakiś hipersamochód dla tych, którzy potrzebują nieco wyścigów w życiu. I chcą na kołach dojechać na tor.