Ford zrobił najbardziej pokręconego Mustanga w historii. Ma 795 KM i stracił dach

Ford Mustang Dark Horse SC Convertible ma silnik z modelu GTD, zyskał zmodyfikowany układ jezdny i można w nim zrzucić dach. Gdzie wady?

Przed Wami potencjalnie najbardziej odklejony od rzeczywistości wariant tego modelu. Wersja GTD, jakby nie patrzeć, ma określony cel - walczyć z Porsche 911 GT3. Ford Mustang Dark Horse SC Convertible to jednak inna bajka.

Dlaczego jest tak pokręconym samochodem? Odpowiedź kryje się pod maską, gdzie pracuje doładowane mechanicznie V8 o pojemności 5,2 litra, wywodzące się z Mustanga GTD. W wersji Dark Horse SC oferuje 795 KM, oraz 895 Nm momentu obrotowego. Cała moc trafia wyłącznie na tylne koła.

Ford Mustang Dark Horse SC Convertible ma 795 KM i sprężarkę mechaniczną. Słychać wycie? Znakomicie!

W układzie napędowym nie ma miejsca na ekologię ani downsizing. 5,2-litrowy silnik V8 korzysta ze sprężarki mechanicznej, a jego charakterystyczny dźwięk ma być jednym z kluczowych elementów tego samochodu. W wersji bez dachu będzie go oczywiście słychać jeszcze lepiej.

Za przeniesienie 795 KM na tylne koła odpowiada 7-biegowa dwusprzęgłowa skrzynia Tremec. Ford stosuje również wał napędowy wykonany z włókna węglowego.

Sam silnik pochodzi wprost z Mustanga GTD. W topowym modelu 5,2-litrowe V8 osiąga jeszcze wyższą moc - Dark Horse SC dostał słabszą wersję tej jednostki. Nadal mówimy jednak o jednym z najmocniejszych seryjnych Mustangów.

Ford Mustang Dark Horse SC Convertible

Jest szybki, szalony, ale tor wyścigowy nie należy do jego rewiru

Ford nie zamierzał po prostu odciąć dachu od Dark Horse'a SC Coupe i zachować wszystkich jego torowych rozwiązań. Obie wersje mają różne przeznaczenie.

Coupe powstało z myślą o jak najlepszych osiągach na torze. Convertible ma być przede wszystkim bardzo szybkim samochodem drogowym i mocnym grand tourerem. Z tego powodu adaptacyjne zawieszenie MagneRide otrzymało inne, mniej agresywne ustawienia.

Zmiany objęły również aerodynamikę. Ford dostosował tylną krawędź wlotu na masce oraz konstrukcję tylnego skrzydła do innej charakterystyki nadwozia kabrioletu. Profil samego płata skrzydła pozostał jednak taki sam jak w coupe.

Pod maską pojawiła się również lekka magnezowa rozpórka kielichów zawieszenia. Bazą konstrukcyjną jest nadwozie Mustanga GT Convertible, które według Forda zapewnia wystarczającą sztywność dla charakteru nowej wersji.

Ford Mustang Dark Horse SC Convertible

Track Pack? To nie ten adres. Ford Mustang Dark Horse SC Convertible ma inny cel

Różnice względem coupe widać również na liście dostępnych opcji. Dark Horse SC Convertible nie otrzyma pełnego Track Packu. W wersji coupe pakiet pozwala wykorzystać rozwiązania znacznie mocniej ukierunkowane na jazdę po torze.

Są wśród nich koła wykonane z włókna węglowego, bardziej przyczepne opony oraz węglowo-ceramiczny układ hamulcowy wywodzący się z Mustanga GTD.

Ford uznał, że takie wyposażenie nie pasuje do charakteru kabrioletu. W końcu Dark Horse SC Convertible ma być samochodem przeznaczonym przede wszystkim do bardzo szybkiej jazdy po drogach publicznych, a nie narzędziem do walki o kolejne sekundy na torze.

Wersja Convertible wprowadza świetny lakier Precision Purple, który zmienia odcień zależnie od padającego światła. Kolor opracowano na bazie lakieru Blue Ember Metallic znanego ze standardowego Dark Horse'a. W kabinie będzie można wybrać wykończenie Black Onyx lub Space Gray.

Ford nie podał jeszcze ceny Mustanga Dark Horse SC Convertible. Zamówienia mają ruszyć jesienią 2026 roku, a pierwsze samochody trafią do klientów wiosną 2027 roku.