Drift Mode w AMG będzie dostępny, mimo napędu elektrycznego
Co prawda drift mode przy nowych polskich przepisach będzie faktycznie rzadko używany, ale w nowym, elektrycznym AMG też będzie. Trwają testy.
Mercedes powoli szykuje się do premiery swojego elektrycznego, czterodrzwiowego GT. Tego, który był zapowiedziany przez koncept AMG GT XX. Prace idą powoli, ale jeśli część z technologii z auta koncepcyjnego zostanie wdrożona, Mercedes liczy na spory sukces i "przełom". Oczywiste jest to, że samochód bierze na rynkowy cel Porsche Taycana. A więc musi być naprawdę dobry.
Drift Mode w GT pozostanie i będzie wyjątkowy
Samochód w tym momencie przechodzi testy w północnej Europie. A co za tym idzie, jest tam dużo ślizgania się i jazdy po zamarzniętych jeziorach. W związku z tym Stuttgartczycy podzielili się z nami garścią informacji.
Mają one kluczowe znaczenie dla tych, którzy obawiają się że w elektrycznym AMG będzie mało... AMG.
Na pewno nie zabraknie mu mocy, choć ile jej będzie, jeszcze się dowiemy. Ale seryjny GT zachowa układ z trzema silnikami elektrycznymi o przepływie osiowym. Dwa będą z tyłu auta, a jeden z przodu. To oczywiście pozwoli na możliwość wyboru konfiguracji napędu. A stąd już prosta droga do drift mode. Zresztą, Mercedes-AMG podzielił od razu się szczegółami. Takimi jak ustawienia kontroli trakcji i stabilności. Będzie można osobno ustawiać trzy parametry: Traction (trakcja), Agility (zwinność) i Response (reakcja).
System Response Control będzie mógł zmieniać zachowanie silników w zależności od ustawień trybu jazdy. Agility Control będzie z kolei na bieżąco reagował na zachowania samochodu na zakrętach. Rozkład mocy będzie regulowany na bieżąco, aby nadać samochodowi różne charaktery, w zależności od ustawień. Będzie więc można sprawić, że auto będzie lekko podsterowne, lub nadsterowne. Spokojnie pozwoli więc to na ustawienia dopuszczające drift. I to mimo tego, że samochody elektryczne raczej nie lubią takich zachowań. Tutaj Mercedes stawia na możliwości efektownej jazdy.
W końcu Kontrola Trakcji, która będzie miała aż 9 poziomów, podobnie jak w AMG GT R, czy Black Series.
Dużo technicznych nowinek
Do tego marka przyznała się do zastosowania wyjątkowego układu hamulcowego. Nowe GT będzie miało z przodu tarcze karbonowo-ceramiczne, a z tyłu zwykłe, stalowe.
Do tego oczywiście Mercedes-AMG popracował nad zawieszeniem, które będzie w stanie skutecznie przenieść tę moc. Będziemy więc mieli pneumatykę z adaptację oraz regulowanymi amortyzatorami. Stabilizatory będą półaktywne co powinno poprawić stabilność na zakrętach, bez straty komfortu jazdy.
Na pewno też zachowana zostanie konstrukcja baterii taka sama jak w aucie koncepcyjnym. A to oznacza bezpośrednie chłodzenie poszczególnych ogniw przy pomocy dedykowanego, obojętnego elektromagnetycznie oleju. To również ma na celu utrzymanie stabilnej temperatury baterii podczas np. jazdy na torze.
W kolejnych tygodniach powinniśmy poznać nieco więcej szczegółów, w tym te dotyczące układu napędowego.