- autoGALERIA
- NOWOŚCI
- Ciekawostki
- Ford Escort powraca na rynek. Silnik kręci się do 10 000 obrotów, a cena rzuca na kolana
Ford Escort powraca na rynek. Silnik kręci się do 10 000 obrotów, a cena rzuca na kolana
Ford Escort kojarzy Wam się zapewnie z nudnym rodzinnym komapktem. W Wielkiej Brytanii wiele osób tę nazwę utożsamia zaś z rajdową legendą. I w pewnym sensie właśnie taki samochód powraca na rynek.
Na masce jest wielki napis Ford, podobnie jak i na pokrywie bagażnika. Paradoksalnie jednak ten samochód z amerykańską marką nie ma nic wspólnego - aczkolwiek powstał z jej błogosławieństwem. Przed Wami Ford Escort opracowany przez Boreham Motorsport. Brytyjczycy sięgnęli po legendę i zrobili ją na nowo.
Dosłownie, gdyż nie jest to restomod. Patrzycie na opracowany od podstaw samochód, który wygląda jak klasyczny rajdowy Escort, ale każdy element ma zbudowany od zera.
Projekt nawiązuje przede wszystkim do wyścigowego Forda Escorta Alan Mann Racing z Grupy 5, który zdobył mistrzostwo samochodów turystycznych w 1968 roku. Na drogi wyjedzie tylko 150 takich maszyn, przy czym część z nich będzie wyposażona w bardzo ciekawy silnik.
Co ciekawe Boreham szybko się rozochocił. Współpraca z Fordem przebiega doskonale, a Brytyjczycy już planują kolejny model. Po Escorcie sięgną po Forda RS200, kolejną legendę tej marki.

Ford Escort marzeń. Waży mniej niż 900 kilogramów, nie ma tutaj żadnej elektroniki
Skoro opracowano od podstaw całą konstrukcję, to można było zadbać o jej masę i sztywność. Ta jest o ponad 50% wyższa od oryginalnego Escorta. Do tego gotowe do jazdy auto waży tylko 895 kilogramów. Boreham skorzystał tutaj z nowej platformy, z rozstawem osi wydłużonym o 30 mm względem oryginału.
Dzięki temu udało się zachować idealne proporcje, poprawiając nieco stabilność i zachowanie samochodu na drodze. A to było tutaj priorytetem.
Moc trafia wyłącznie na tylne koła, a standardem jest manualna skrzynia biegów. Konstruktorzy poświęcili dużo uwagi redukcji masy. Większość paneli nadwozia wykonano ze stali, a maskę i pokrywę bagażnika z włókna węglowego. Samochód otrzymał również nowoczesne reflektory LED, choć całą bryłę utrzymano w stylu pierwowzoru.

TEN-K, czyli jednostka, która kręci się do 10 000 obrotów. To opcjonalne serce Forda Escorta
Standardową jednostką napędową jest wolnossący czterocylindrowy silnik Twin Cam o pojemności 1845 cm3. Generuje on 182 KM i 180 Nm, kręcąc się przy tym do 8500 obr./min.
Prawdziwą gwiazdą w tym samochodzie jest jednak opcjonalny silnik TEN-K. Według Boreham wszyscy dotychczasowi klienci zdecydowali się właśnie na tę jednostkę. To czterocylindrowa konstrukcja o pojemności 2152 cm3.
Oferuje ona 325 KM, waży jedynie 85 kg i spokojnie wkręca do 10 000 obr./min. Maksymalny moment obrotowy wyciska zaś przy 6500 obr./min.
Producent chwali się mocą właściwą na poziomie 155 KM z litra pojemności. Ten szalony silnik korzysta z indywidualnych przepustnic, suchej miski olejowej oraz kutych elementów wykonywanych z jednego bloku materiału. Geometria kanałów dolotowych i zaworów czerpie inspirację z rozwiązań stosowanych w Formule 1, a do produkcji bloku wykorzystano formy drukowane w technologii 3D.

Najmocniejsza odmiana oferuje stosunek mocy do masy na poziomie 363 KM na tonę. To wynik, który według producenta przewyższa Porsche 911 GT3 osiągające 355 KM na tonę.
Zawieszenie przygotowała firma, która dostarcza komponenty do GMA T.50. To nie przypadek
W pełni regulowane amortyzatory R53 są tutaj kluczowym elementem. To ten sam producent, który dostarcza elementy zawieszenia do GMA T.50.
Za przeniesienie napędu odpowiada pięciobiegowa manualna skrzynia Holinger z układem typu dogleg (jedynka jest "w lewo i w dół". Wspomaganie kierownicy działa adaptacyjnie. Przy niskich prędkościach ułatwia manewrowanie, natomiast wraz ze wzrostem tempa stopniowo ogranicza siłę wspomagania.
Niech Was nie zwiedzie wygląd tego samochodu. To nowoczesna konstrukcja - tylko w spartańskim wydaniu
Kokpit przywodzi nieco na myśl pierwowzór. Z oryginalnego Forda Escorta nie ma tutaj jednak nawet jednego elementu.
Boreham postawiło na panele drzwi z włókna węglowego, unikalne zegary i przełączniki i dodało pełną łączność ze smartfonem. Na liście wyposażenia znajduje się także klatka bezpieczeństwa, także z włókna węglowego.
Jednym z najbardziej nietypowych dodatków są zegarki marki Breitling. Klienci mogą zamówić stoper montowany w desce rozdzielczej, kieszonkowy zegarek, a także dopasowany zegarek naręczny.
Ford Escort dla milionerów. Cena jest ogromna
Ile kosztuje taki samochód? Przygotujcie się na lekki szok. Ford Escort w wydaniu Boreham Motorworks kosztuje co najmniej 354 000 funtów. Auć.
A teraz najlepsze - ta kwota nie obejmuje wielu opcji, w tym najbardziej pożądanego silnika TEN-K, który wybierają wszyscy dotychczasowi nabywcy.
I wiecie co? Gdybym siedział na worku pieniędzy (niestety tak nie jest), to w ciemno zamówiłbym właśnie takiego Escorta. I nawet skusiłbym się na typowe malowanie dla samochodów Alana Manna - wiśniowy lakier ze złotymi pasami. Ewentualnie w grę wchodzi fordowska klasyka, czyli niebieski odcień z białymi pasami.
Swoją drogą - zobaczcie jak ogromny jest popyt na tego typu samochody. Dobrze przygotowane projekty szybko znajdują nabywców. Idealny przykład stanowi chociażby Kimera, która świetnie wykorzystała rajdowego ducha Lancii 037.
Redaktor naczelny i właściciel portalu autoGALERIA.pl, związany z serwisem od 2016 roku. Autor blisko 6 000 publikacji, specjalizuje się w testach, opiniach i relacjach motoryzacyjnych, często nadając im osobisty i podróżniczy charakter. Pasjonuje się nietypowymi, emocjonującymi samochodami oraz włoskimi i słoweńskimi krajobrazami, co często przewija się w jego tekstach. Prowadzi także kanał YouTube „Kuchno Rides!”, gdzie w swobodnym stylu komentuje świat motoryzacji.


