Geely E2 wjeżdża do Europy, jak widać da się z niego zrobić auto... do driftu. To nie jest żart
Geely E2, bestseller tej chińskiej marki, może mieć nieco inną twarz - takiej, jakiej nikt się nie spodziewał.
Geely E2 lada chwila trafi na polskie drogi. Już podczas targów w Paryżu chińska marka oficjalnie pokaże wersję dla Starego Kontynentu, a my w Polsce powinniśmy poznać ceny tego małego elektryka. Tymczasem Chińczycy pokazują, że ich bestseller może też dawać nieco frajdy.
Geely E2 sprzedaje się jak świeże bułeczki. Ale o co chodzi z tą sportową wersją?
W Chinach ten model znamy jako Xingyuan i trudno nazwać go niszowym. Liczby najlepiej to pokazują: w 2025 roku sprzedano tam 465 775 egzemplarzy, co dało mu pierwsze miejsce na całym rynku. Tak, to najpopularniejsze auto w Państwie Środka.
Wersja Street stawia przy tym na ciekawszy wygląd - nieco bardziej sportowy i zadziorny. Tutaj zmiany są stosunkowo proste i skupiają się przede wszystkim na podwoziu oraz wyglądzie. Geely obniżyło zawieszenie i zmieniło jego ustawienia. Do tego dodano 17-calowe felgi z oponami w rozmiarze 225/45. Nadwozie dostało specjalne oklejenie inspirowane samochodami wyścigowymi.
Zmiany pojawiły się także w kabinie. Fotele obszyto naturalną skórą połączoną z alcantarą, a jasną podsufitkę zastąpiła czarna. Street zachowuje przy tym kompletne wnętrze i pozostaje samochodem przygotowanym przede wszystkim do normalnej jazdy.
Geely E2 Track ma już klatkę i hydrauliczny ręczny. Ale spokojnie, tego już nie kupicie
Tutaj odpięto wrotki i uznano, że trzeba pójść na całość. Geely E2 Track dostało znacznie bardziej agresywne oklejenie, 17-calowe felgi ze specjalnym wykończeniem oraz sportowe ogumienie. Zawieszenie przygotowano do... latania bokiem na torze. Pomaga w tym napęd na tylną oś.

Najwięcej zmieniło się jednak we wnętrzu. Z samochodu wyleciały seryjne fotele i część tapicerki, dzięki czemu udało się ograniczyć masę. W kabinie pojawiła się za to klatka bezpieczeństwa oraz fotele kubełkowe.
Na tym lista zmian się nie kończy. Geely całkowicie wyłączyło kontrolę trakcji i stabilizacji, a pomiędzy fotelami zamontowało hydrauliczny hamulec ręczny. E2 Track przygotowano między innymi do pokazów driftu.
Tylny napęd Geely E2 nagle nabiera zupełnie innego znaczenia
Co ciekawe, do zbudowania Tracka nie trzeba było przebudowywać całego samochodu. Seryjne Geely E2 ma napęd na tylne koła, niezależne zawieszenie wszystkich kół i hamulce tarczowe. A do tego wszystkiego dodajcie jeszcze niski środek ciężkości oraz równomierny rozkład masy.
To właśnie te elementy wykorzystano przy obu projektach. Street dostał łagodniejszy zestaw zmian, podczas gdy w Tracku większy nacisk położono na ustawienia zawieszenia, redukcję masy i możliwość swobodnego zerwania przyczepności tylnej osi.
Geely E2 Street i Track powstały daleko od Chin
Za obydwoma samochodami stoi brazylijski oddział Geely. Projekty opracowano wspólnie z Ricardinho ACF i Eduardo Bernasconim. Street miał być samochodem, którego modyfikacje właściciel E2 może w dużej mierze odtworzyć we własnym egzemplarzu. Track dostał znacznie luźniejsze założenia i elementy zaczerpnięte z samochodów wyścigowych oraz driftowozów.
Oba auta przygotowano specjalnie na Festival Interlagos 2026 w São Paulo. Geely pokazało je na Autódromo José Carlos Pace podczas imprezy odbywającej się w dniach 27-30 sierpnia.


