Gucci to już nie tylko ładna torebka, ale także zespół w Formule 1. Włosi bratają się z Francuzami

Plotki okazały się być prawdą - Gucci debiutuje w Formule 1, jako sponsor tytularny zespołu Alpine. To bardzo ciekawy ruch.

Kto by się spodziewał, że świat mody zapuka do drzwi... motorsportu? Jeszcze kilkanaście lat temu takie połączenia zdawały się być czymś nierealnym. Teraz zaś LVMH jest głównym sponsorem F1, Louis Vuitton promuje każdy puchar za pierwsze miejsce w wyścigu, a Gucci staje się zespołem w Formule 1. Tak, to nie żart.

To ruch, za którym stoi Luca de Meo, człowiek odpowiedzialny wcześniej za przebudowę programu Renault w F1 i stworzenie marki Alpine w świecie wyścigów.

Zespół Alpine ma jedną z najbardziej złożonych historii. Gucci w Formule 1 pomoże im się rozwinąć

Ekipa z Enstone wielokrotnie zmieniała właścicieli, nazwy i tożsamość, ale przez ponad cztery dekady pozostawała stałym elementem stawki Formuły 1. Historia tej struktury rozpoczęła się w 1981 roku wraz z debiutem zespołu Toleman.

Przełom nastąpił cztery lata później. W 1985 roku zespół przejął Benetton, a nowy właściciel szybko zaczął budować jedną z najmocniejszych ekip lat 90. Właśnie wtedy pojawił się Flavio Briatore, który stał się jedną z kluczowych postaci projektu.

Era Benettona przyniosła zespołowi 27 zwycięstw w Grand Prix oraz dwa mistrzostwa świata kierowców zdobyte przez Michaela Schumachera w sezonach 1994 i 1995. Następnie, przed sezonem 2001, kontrolę nad ekipą przejęło Renault.

Francuzi przekształcili ten zespół w fabryczny program F1, choć później struktura ponownie zmieniała nazwę. W 2012 roku pojawił się Lotus F1 Team, natomiast w 2016 roku Renault wróciło do pełnej kontroli nad ekipą z Enstone.

Gucci w Formule 1 Alpine

Kolejny rebranding nastąpił w 2021 roku. Renault zastąpiło nazwę zespołu marką Alpine. Było to naturalnym ruchem w momencie, w którym producent z Dieppe powrócił do gry w świecie samochodów sportowych.

Luca de Meo połączył świat luksusu z Formułą 1

To właśnie de Meo odegrał kluczową rolę przy nowym partnerstwie Alpine i Gucci. Do ubiegłego roku kierował grupą Renault i należał do najważniejszych zwolenników utrzymania programu F1. Obecnie stoi na czele koncernu Kering, właściciela Gucci.

Od sezonu 2027 zespół będzie funkcjonował pod nazwą Gucci Racing Alpine Formula 1 Team. Włoska marka zastąpi firmę BWT, która obecnie pełni rolę sponsora tytularnego.

Zmieni się również identyfikacja wizualna zespołu. Alpine odejdzie od charakterystycznego połączenia niebieskiego i różowego lakieru. Nowe malowanie ma bezpośrednio nawiązywać do stylistyki Gucci, z zielenią, czerwienią i czernią.

Wbrew pozorom Gucci jest dla Alpine... idealną opcją

Współpraca nie ograniczy się wyłącznie do obecności logo na samochodach i kombinezonach kierowców. Gucci uruchamia nowy projekt pod nazwą "Gucci Racing", który ma pełnić rolę platformy marketingowej i wizerunkowej związanej ze sportami motorowymi.

Marka chce połączyć działania biznesowe i wydarzenia, skoncentrowane na budowaniu doświadczeń wokół świata wyścigów. Jak widać F1, po czasach swego rodzaju "posuchy", w ostatniej dekadzie znowu powróciło do gry i stało się atrakcyjną przestrzenią dla sponsorów. Luca de Meo podkreśla, że F1 daje wyjątkową możliwość budowania wartości i atrakcyjności marki w globalnej skali.

Alpine chce się rozwijać w Formule 1. To kluczowy moment

Pod koniec 2025 roku Renault zakończyło własny fabryczny program silnikowy w Formule 1. Od tego roku Alpine korzysta już z klienckich jednostek napędowych Mercedes-AMG. To jedna z największych zmian technicznych w historii tej struktury - przez dekady jednostki Renault, autorskie konstrukcje, były symbolem tej ekipy.

Partnerstwo z Gucci ma być dowodem na to, że Francuzi poważnie podchodzą do swojej przyszłości w Formule 1. Jest to też potwierdzenie tego, że Alpine nie jest na sprzedaż. Sporo mówiło się o potencjalnej zmianie właściciela, a w grę wchodziło BYD. Tutaj mocno lobbuje Christian Horner, były już szef Red Bull Racing, teraz walczący najprawdopodobniej o wejście Chińczyków do F1.

Pewne jest to, że Gucci nie będzie chciało raczej wejść we współpracę z BYD i widzą tutaj długofalowe działania z Alpine.

Flavio Briatore zwrócił uwagę, że dla zespołu z Enstone współpraca z włoską marką modową nie jest niczym nowym. W jego opinii obecna umowa w pewnym sensie nawiązuje do czasów Benettona, gdy ekipa odnosiła największe sukcesy w swojej historii - w końcu to też była marka odzieżowa. Gucci zainwestuje ogromne pieniądze w zespół, a ich obecność w Formule 1 ma być świetnym działaniem wizerunkowym.