Itala była kiedyś znaną włoską marką. Teraz ta nazwa ląduje na chińskim samochodzie

Włoska marka sprzed blisko stu lat powraca na rynek. Spokojnie, jest zaskakująco azjatycka - Itala 35 ma w sobie geny samochodów GAC-a.

Itala powraca na rynek po blisko stu latach. Niegdyś była to marka z Turynu, która chciała rywalizować z Fiatem. Teraz ta stara nazwa pojawi się na... chińskim samochodzie. Zero zaskoczenia. Itala 35 otwiera nowy rozdział w historii tego producenta, reaktywowanego za sprawą grupy DR Automobiles. Jest to pierwsza część projektu „Historyczne Włoskie Marki”, za którym stoi Massimo Di Risio, założyciel DR Automobiles Groupe. Jego celem jest przyklejenie starych nazw na kolejne chińskie produkty.

Itala 35 bazuje na chińskim SUV-ie

Punktem wyjścia dla nowej Itali 35 jest chiński GAC Emzoom. Włoski producent wykorzystał jego platformę techniczną oraz układ napędowy, jednak samochód przeszedł szereg zmian przygotowanych przez włoski zespół inżynierów.

Itala 35 GAC EmzoomZa dostrojenie auta odpowiadał Roberto Fedeli, wcześniej związany między innymi z Ferrari, Maserati, Alfa Romeo i Aston Martinem.

Modyfikacje objęły elektronikę, zawieszenie, układ hamulcowy oraz system multimedialny. Producent podkreśla, że celem było nadanie modelowi własnego charakteru i odróżnienie go od bazowego samochodu z Chin.

Nazwa Itala 35 nawiązuje do modelu Itala 35/45 HP z 1907 roku. Tym samochodem książę Scipione Borghese wygrał legendarny rajd Pekin-Paryż. Producent wykorzystuje to historyczne odniesienie jako element budowania nowej tożsamości marki. Ciekawe jak na to zapatrują się klienci...

Nowy model to kompaktowy crossovera. Nadwozie ma 4,41 metra długości, 1,85 metra szerokości i 1,60 metra wysokości, a rozstaw osi to 2,65 metra.

Przód wyróżnia się dużym grillem z chromowanymi elementami oraz wąskimi reflektorami LED rozciągającymi się wzdłuż linii nadwozia. Panoramiczny dach, czarne słupki i tylny spoiler tworzą efekt dwukolorowego nadwozia.

Trzy egzemplarze pokazane podczas wystawy w Turynie otrzymały także elementy z włókna węglowego przygotowane specjalnie na potrzeby prezentacji.

Wnętrze "podrasowano" we włoskim stylu

Wnętrze Itali 35 ma nawiązywać do segmentu aut premium. Włoska marka zastosowała tutaj skórę i Alcantarę na fotelach, boczkach drzwi oraz części deski rozdzielczej.

Itala 35 GAC Emzoom

Na wyposażeniu znalazły się dwa ekrany, 7-calowy zestaw wskaźników oraz centralny ekran multimedialny o przekątnej 10,25 cala. Itala 35 oferuje również konfigurowalne oświetlenie ambientowe.

Duży nacisk położono na personalizację. Klienci będą mogli wybierać różne kombinacje kolorów, materiałów wykończeniowych oraz specjalne lakiery. Producent przewiduje także możliwość stosowania oklein.

Pod maską znajdziemy 170-konny silnik 1.5 Turbo. To klasyka gatunku

Jednostka 1.5 T-GDI rozwijaja 170 KM i oferuje 270 Nm momentu obrotowego. Współpracuje ona z 7-biegową automatyczną skrzynią dwusprzęgłową, a moc trafia na przednie koła.

Itala 35 GAC Emzoom

Teoretycznie przyspieszenie do setki zajmuje 7,5 sekundy, a prędkość maksymalna przekraczająca 190 km/h. Średnie zużycie paliwa według danych fabrycznych wynosi 6,8 l/100 km.

Kolejne modele już w planach. Włosi nie mają hamulców

Projekt HIB ma być poszerzony o kolejne produkty. W kolejnych miesiącach gama ma zostać rozszerzona o dwa większe SUV-y:
Italę 56 o długości 4,68 m oraz Italę 61 mierzącą 4,98 m długości. Będa to kolejne modele GAC-a, potencjalnie Emkoo i jeden z SUV-ów z rodziny Trumpchi.

"Włoski" producent zapowiada również rozwój modeli hybrydowych, samochodów z range extenderem oraz aut elektrycznych. W planach znajduje się także niewielki miejski model elektryczny o długości około 3,9 metra.

Nowa Itala 35 będzie składana w zakładach Fabbrica Italia w regionie Molise, w miejscowości Macchia d'Isernia. Fabryka ma rozpocząć działalność we wrześniu 2026 roku i będzie korzystać z systemów produkcyjnych opracowanych przez włoskie firmy. W praktyce będzie to jednak, w dużej mierze, montaż samochodów z gotowych podzespołów.

Cena wyjściowa Itali 35 wyniesie 35 000 euro, przynajmniej we Włoszech. Producent podkreśla, że samochód będzie oferowany z kompletnym wyposażeniem, a klient wybierze głównie konfigurację stylistyczną i materiały wykończeniowe wnętrza. DR chce też wprowadzić ten model na inne rynki.

Moim zdaniem jest to kolejny skok na kasę marki z Włoch. DR słynie z oferowania chińskich pojazdów w różnych opakowaniach. Tym razem udało im się przejąć prawa do znanych nazw sprzed dekad, aczkolwiek włoskości jest w nich zero.