Opel Astra przejdzie wielki reset. Zapomnijcie o hatchbacku, mamy przecież erę crossoverów
Opel Astra zyska całkowicie nowe wcielenie w 2030 roku. Zerwie ono z klasycznym szufladkowaniem tego samochodu w segmencie kompaktów, a nadwozie zmieni swoją formę. Oto czego możecie się spodziewać.
Opel Astra to jeden z najważniejszych modeli w historii tej marki. Następca Kadetta zadebiutował w 1991 roku i szybko podbił serca wielu osób - nowocześniejszym designem i prostotą.
Przez ponad trzy dekady kolejne generacje Astry trafiały do klientów szukających klasycznego kompakta, najpierw jako hatchback, sedan i kombi. Później pojawiły się także bardziej nowoczesne wersje, takie jak kabriolet, czy ciekawe GTC.
Niemiecka marka szykuje się teraz na największą zmianę w historii tego modelu. Wszystko wskazuje na to, że kolejna Astra przestanie być samochodem, jaki znamy od lat. Czego więc możemy się spodziewać?
Opel Astra zmieni się nie do poznania. Zaznaczcie w kalendarzu rok 2030
Szef Opla, Florian Huettl, nie ukrywa, że segment kompaktowych hatchbacków przechodzi trudny okres. Klienci coraz częściej wybierają SUV-y i crossovery, a tradycyjne modele segmentu C tracą udziały w rynku.

To właśnie dlatego nowa Astra ma przejść dużą metamorfozę. Nazwa nigdzie się nie wybiera, ale forma samochodu może być zupełnie inna. Huettl zasugerował, że ten samochód raczej nie będzie już klasycznym hatchbackiem. Nowy model ma łączyć cechy różnych segmentów i lepiej odpowiadać na oczekiwania współczesnych klientów.
W praktyce oznacza to, że kolejna generacja może przyjąć formę crossovera. Nie chodzi jednak o kolejnego typowego SUV-a. Opel ma szukać bardziej oryginalnej koncepcji, która zachowa rodzinny charakter modelu, a jednocześnie wpisze się w aktualne trendy rynkowe.
Praktyczność: priorytet numer 1
Mimo planowanych zmian Opel nie zamierza porzucać najważniejszych cech Astry. Nowa generacja ma nadal oferować przestronne wnętrze, duży bagażnik oraz wysoki komfort podczas długich podróży. Kluczowa będzie także wydajność oraz zasięg.
Co więcej, ta nowa forma nie wykluczy z rynku Astra Sports Tourer. Kombiaki nie sprzedają się już tak dobrze, niemniej wciąż pozostają ważne dla wielu klientów. Według Huettla właśnie ten wariant nadal cieszy się dużym zainteresowaniem na rynku niemieckim.
Platforma STLA One będzie kluczowym elementem
Kolejna Astra powstanie w zakładzie Opla w Russelsheim. Samochód otrzyma nową platformę STLA One opracowaną przez koncern Stellantis. Architektura została przygotowana zarówno pod napędy elektryczne, jak i hybrydowe.
Wśród jej najważniejszych cech wymienia się architekturę 800V oraz wykorzystanie akumulatorów LFP. Takie rozwiązania mają zapewnić znacznie szybsze ładowanie i większy zasięg niż obecnie oferuje bardzo przeciętna Astra Electric.
Debiut nowej Astry zaplanowano na rok 2030
Wszystko wskazuje na to, że na całkowicie nową Astrę trzeba będzie poczekać co najmniej około trzech-czterech lat. Model będzie jednym z filarów ofensywy produktowej Opla zaplanowanej do 2030 roku, obok nowej Corsy, nowego SUV-a opracowanego wspólnie z Leapmotor oraz następcy obecnej Mokki.

Moim zdaniem kluczowe będzie utrzymanie sensownej oferty jednostek napędowych
Obecna Astra bardzo przez to cierpi. Obok silnika 1.2, który nie tylko budzi negatywne emocje (nawet w nowym wydaniu), jest droga i ciężka hybryda plug-in, a także elektryk - mocno rozczarowujący. Brakuje tutaj złotego środka w postaci klasycznej hybrydy.
Jeśli w nowej generacji uda się to wszystko połączyć, to Opel ma szanse na to, aby wreszcie nieco rozpychać się w segmencie aut kompaktowych.


