Jeep Cherokee sięgnie po sprawdzone technologie. Mają logo "Toyota"

Stellantis zrobił sporą zmianę, kasując z rynku hybrydy plug-in. Zamiast niej, nowy Jeep Cherokee dostanie hybrydę opracowaną dla Toyoty.

Jedną z ciekawszych (i naszym zdaniem mądrzejszych) decyzji Stellantisu jest znaczne ograniczenie liczby hybryd plug-in, na rzecz klasycznych "samoładujących się" hybryd oraz aut EREV. PHEV-y wyleciały m.in. z Jeepów i Chryslerów. Nowy Jeep Cherokee miał dostać taki napęd, ale raport CNBC wskazuje, że pojawi się odmiana hybrydowa. Na dodatek zbudowana w Japonii.

Jeep Cherokee niedomaga? To potrzebna jest Toyota

Brzmi jak typowy flame war na forach, czy grupach offroadowych, gdzie "Jeepnięci" spierają się z Toyociarzami o miano najlepszego auta do taplania w błocie.

Biorąc pod uwagę, że mówimy o Jeepie Cherokee, to nawet by pasowało. Tyle, że nowe Cherokee, zbudowane na platformie STLA Large, już dawno poddało się w kwestii bycia prawdziwą terenówką.

Nowy model ma być elektryczny, a także (w USA) korzystać z silnika Hurricane, czyli rzędowej "szóstki". Oprócz tego do gamy dołączy wersja HEV, z niedużą baterią i bez dodatkowej wtyczki do ładowania.

Komponenty napędu hybrydowego będą pochodzić (według źródeł CNBC) z koncernu BluE Nexus. To alians firm Denso oraz Aisin, specjalizujący się w zelektryfikowanych napędach. Sztandarowym projektem jest e-Axle, moduł zawierający silnik elektryczny, inwerter oraz przełożenia w jednej "paczce". Takie e-Axle od BluE Nexus znajdziemy np. w Lexusie UX, Toyocie C-HR, czy nawet w elektrycznych bliźniakach Toyoty i Subaru.

Źródła donoszą, że Jeep Cherokee miałby otrzymać napęd Toyota Hybrid System II. Obejmuje on więc układ dwóch jednostek elektryczny oraz skrzynię CVT.

Kupowanie komponentów od zewnętrznych firm nie jest niczym dziwnym, ale zarówno Aisin, jak i Denso należą do Toyoty. BluE Nexus tylko w 10%. Mimo tego możemy uznać, że w pewien sposób Jeep Cherokee 2026 będzie mocno pokrewny z Toyotą RAV4, czy Highlander. Prawdopodobnie (mamy taką nadzieję), hybryda będzie połączona ze wspomnianym wcześniej silnikiem 3.0 R6 z doładowaniem.

Na samą "salonową" premierę nowego Cherokee też musimy jeszcze poczekać. A czy trafi on do Europy? W wydaniu elektrycznym oraz hybrydowym, pewnie mógłby. Nie wiadomo jednak, czy homologowanie mało popularnego modelu jest teraz na pierwszym miejscu listy priorytetów koncernu.