Ja tak szaleję za Polskim Fiatem! Jestem pewien, że piosenka o FSO wpadnie Wam to w ucho
Tak, piosenka o FSO istnieje, do tego wykonał ją świetny zespół "2 plus 1", a nagrano ją jako pocztówkę dźwiękową z okazji 25-lecia fabryki na Żeraniu.
"A ja szaleję za Polskim Fiatem", "ja wolę FSO niż innych fabryk sto". Raz przesłuchacie ten utwór, a będziecie go nucić przez cały dzień. W czasach PRL-u bardzo popularne były pocztówki dźwiękowe, a ta jest naprawdę wyjątkowa. Nagrał ją zespół "2 plus 1", który nazywano niekiedy "polską ABBĄ". Zresztą osiągnęli naprawdę sporo na arenie międzynarodowej, a wiele utworów z ich repertuaru to już klasyki. Jestem jednak pewien, że piosenki o FSO nie znacie.
Utwór o FSO powstał z okazji 25-lecia fabryki
Wydał go Tonpress, a piosenkę nagrano w kultowym Studiu 2. Prosty rytm, wpadający w ucho tekst i przyjemna melodia sprawiają, że łatwo jest zacząć tupać nóżką w odpowiednim rytmie.
Nie wiem, czy wybralibyście Polskiego Fiata ponad Mercedesa, ale na pewno chcecie posłuchać tego utworu. Bardzo proszę, oto i on.
Pocztówki dźwiękowe były dla wielu osób "przepustką" do przechowywania muzyki
Pocztówki dźwiękowe z czasów PRL-u to nośniki muzyczne, które cieszyły się dużą popularnością w Polsce w latach 60. i 70. XX wieku. Były to cienkie, giętkie płyty winylowe o formacie zbliżonym do pocztówki, wykonane z plastikowej folii naklejonej na kartonową podstawę. Często zdobiły je kolorowe grafiki lub zdjęcia, przedstawiające gwiazdy muzyki, krajobrazy czy motywy okolicznościowe.
Na każdej pocztówce mieścił się zwykle tylko jeden utwór zapisany w stosunkowo niskiej jakości dźwięku, co wynikało z ograniczeń technologicznych. Mimo to były niezwykle popularne, ponieważ stanowiły łatwo dostępną alternatywę dla pełnowymiarowych płyt winylowych, które w PRL-u często były trudno osiągalne.
Szczególnie cenione były pocztówki z nagraniami zachodnich przebojów, które nie były oficjalnie wydawane w Polsce ze względów politycznych. Można je było kupić na bazarach, w kioskach Ruchu, a także w specjalnych budkach nagraniowych, gdzie istniała możliwość zarejestrowania własnego głosu. Choć jakość dźwięku pozostawiała wiele do życzenia, dla wielu ludzi pocztówki dźwiękowe były jedyną szansą na zdobycie ulubionej muzyki. Dziś stanowią ciekawy przedmiot kolekcjonerski, przypominający o realiach muzycznych i kulturalnych epoki PRL-u.