Jaguar odkrywa karty. Type 01 będzie skrajnie odlotowym projektem
Przy okazji ePrix Monako, czyli kolejnej rundy w Formule E, Brytyjczycy pokazali nieco większy kawałek swojego nowego modelu. Jaguar Type 01 nabiera finalnych kształtów i zaskakuje formą.
Nie będę kłamać - choć początkowo byłem bardzo negatywnie nastawiony do tego projektu, to z czasem zaczynam przekonywać się do koncepcji, którą wprowadzi. Jakby nie patrzeć Brytyjczycy nie mają nic do stracenia. Sprzedaż spadała, a nowe modele nie budziły zainteresowania. Jaguar Type 01 będzie więc wyczekiwanym resetem i całkowicie świeżą koncepcją.
Owszem - trudno jest bronić kampanii reklamowej, która była fatalna. Ale sam samochód zapowiada się co najmniej ciekawie i warto dać mu szansę. W Monako pokazano wariant w nieco "lżejszym" maskowaniu, wreszcie w innych kolorach niż biel i czerń. Moim zdaniem zaczyna on nabierać kształtów, które mogą wpaść w oko.

Jaguar Type 01 będzie samochodem, który de facto "zeruje" historię marki
Do tej pory Jaguar skupiał się na tym, aby mieć szerokie portfolio modeli, które mogło rywalizować z Audi, BMW i Mercedesem. Szybko jednak okazało się, że Brytyjczycy nie są w stanie dorównać swoim rywalom z Niemiec.
Choć były to świetne wizualnie samochody, do tego z ciekawymi silnikami, to trapiły je problemy związane z jakością i awaryjnością. W efekcie sprzedaż nie należała do wysokich, a wartość rezydualna tych samochodów była, delikatnie mówiąc, niska.
Rozwiązanie? Reset. Całkowity, niczym tworzenie marki od zera. Odważna koncepcja, ale jakby nie patrzeć całkiem sensowna. Jedynym kontrowersyjnym elementem tej układanki jest fakt, że Jaguar stawia tylko i wyłącznie na elektryfikację. Type 01 powstaje na platformie JEA, z architekturą 800V i szybkim ładowaniem.
Moc podstawowej wersji ma przekraczać 1000 KM, a zasięg na jednym ładowaniu to ponad 600 kilometrów. Brytyjczycy twierdzą, że to w zupełności wystarczy, aby przekonać nowych klientów.

Jaguar chce tym samochodem zbliżyć się do górnej półki w Porsche, a także do Bentleya. Czy faktycznie uda się im to osiągnąć? To będzie bardzo trudne zadanie, niemniej możliwe do zrealizowania. Nikt nie zakłada tutaj wielkiej liczby produkowanych egzemplarzy. W pierwszym roku sprzedaż ma sięgać kilku tysięcy sztuk, zaś w kolejnych latach zbliży się do 10 000 pojazdów.


