Nowy Nissan Micra jest samochodem "na piątkę". Doskonale wiecie dlaczego i jest to dobra informacja

Nie spodziewałem się, że to napiszę, ale... Nissan Micra jest genialny, bo Renault 5 E-TECH to świetny elektryk. I paradoksalnie to pokrewieństwo jest tutaj świetnie wykorzystane. Już Wam tłumaczę dlaczego.

Tak, mogę się pod tym podpisać z czystym sumieniem - nowy Nissan Micra jest świetny. Nie jest tajemnicą, że japońska marka wykorzystała tutaj Renault 5 E-TECH, które przebudowała na własne potrzeby. Sylwetka nadwozia pozostała taka sama, wnętrze jest identyczne, ale stylizację karoserii całkowicie zmieniono. I to jest to, czego potrzebowała ta marka.

Jestem wielkim fanem miejskich elektryków. Serio, do jeżdżenia po mieście nie potrzeba niczego więcej. Jest cicho, wygodnie i wydajnie. Póki co można też korzystać z darmowego parkowania i jazdy buspasami. Jeśli ktoś ma przestrzeń na posiadanie dwóch samochodów, lub potrzebuje auta tylko i wyłącznie do poruszania się po dużej metropolii i jej okolicach, to elektryk jest strzałem w dziesiątkę.

Wiadomo, idealnie byłoby mieć własne ładowanie, ale nawet bez tego da się żyć. I taka Micra zdecydowanie może być idealnym wyborem.

Nowy Nissan Micra zasługuje na "francuską piątkę". To dobrze zaprojektowany samochód

Przebranie, które przygotował Nissan, jest po prostu ciekawe. Wbrew pozorom tylko sylwetka nadwozia zdradza pochodzenie. Nowe światła przednie, nawiązujące w pewnym sensie do Micry K12, są bardzo ciekawe. Z tyłu także postawiono na okrągłe ledowe lampy, również dość oryginalne. Z boku dodano zaś wyraziste przetłoczenie, którego nie znajdziecie w Renault 5.

Efekt? Auto przyjemne wizualnie, atrakcyjne i przede wszystkim zgrabne. Jestem ciekaw jak wyglądać będzie Ford, który także powstanie na bazie Renault 5. Tutaj także styliści będą mieli pole do popisu.

Kokpit, tak jak wspomniałem, jest już wierną kopią tego, co mamy w Renault. Zmieniono jedynie materiały, kolorystykę i grafikę wskaźników i multimediów. Czy to źle, że te samochody są do siebie tak podobne?

Nowy Nissan Micra 2026 test

Nie. Po pierwsze, ten kokpit jest bardzo przemyślany i łatwy w obsłudze pod kątem ergonomii. Po drugie, Nissan postawił na przyjemną kolorystykę. Mamy więc ładne szarości, elementy imitujące drewno (serio, nawet nie wyglądają źle) i ładne tkaniny. Tapicerka foteli dodatkowo zyskała niebieskie przeszycia, które idealnie pasują do białego lakieru.

Skoro mówimy tutaj o Renault 5 E-TECH, to nowy Nissan ma te same zalety... i wady

I od tych drugich zacznę. Przede wszystkim na tylnej kanapie miejsca dla pasażerów w zasadzie nie ma. Jeśli ktoś wyższy siedzi za kierownicą, to wpasowanie się za nim na kanapie będzie sporym wyzwaniem. Wadą jest także wysoki próg w bagażniku, mało praktyczny w codziennej eksploatacji.

Tu w zasadzie mógłbym postawić kropkę, gdyż cała reszta "dowozi" - i nie rozczarowuje. Nissan odziedziczył przede wszystkim świetny napęd. Tu, w wersji Evolve, pojawił się 150-konny silnik i akumulator o pojemności 52 kWh. Realnie dostajemy nawet 400 kilometrów zasięgu w mieście (przy dobrych warunkach pogodowych) , a zużycie energii jest śmiesznie niskie.

W Warszawie mieściłem się w przedziale 11,5-13,8 kWh, przy czym te niższe wartości wymagały odrobiny pracy i walki z pedałem gazu. Świetnie sprawdza się tutaj rekuperacja, a także tryb jazdy "one-pedal", który umożliwia wykorzystanie rekuperacji do zatrzymywania samochodu do zera.

Nowy Nissan Micra 2026 test

W Micrze docenicie też dobrze zestrojone zawieszenie, zwrotność i... wyciszenie. Ta ostatnia kwestia to naprawdę duży plus tego małego elektryka. Nawet przy nieco wyższych prędkościach jest tutaj cicho i przyjemnie.

Autostrady nie są jednak żywiołem tego samochodu

Wszystko to ze względu na zużycie prądu, które wzrasta do 18-20 kWh. W praktyce dostajemy więc około 200-230 km zasięgu na ładowaniu. A maksymalna moc "tankowania" prądem stałym to 100 kW, więc postój zajmie nam kilka chwil.

Nikt jednak nie ukrywa, że Micra jest głównie samochodem miejskim i na krótkie wyprawy. I w tej roli sprawdza się doskonale. Do tego, na szczęście, jest też dobrze wyceniona.

Obawiałem się, że wzorem wielu marek, "pochodna oryginału będzie droższa". Nie w tym przypadku. Nowy Nissan Micra startuje od 119 900 złotych, czyli jest minimalnie tańszy od Renault 5 E-TECH przy identycznym napędzie i w zasadzie takim samym wyposażeniu. Testowany egzemplarzy wyceniono na ponad 150 000 złotych i tutaj także mamy około 2 tysięcy złotych korzyści względem Renault.

Doceniam też to, że obydwa samochody celują w innych odbiorców. Renault jest "kolorowe" i pozwala na indywidualizację wyglądu wielu elementów. Z kolei Nissan ma dużo prostszą ofertę i jest dość minimalistyczny. Każdy znajdzie więc coś dla siebie.

Nowy Nissan Micra 2026 test

W mojej opinii Nissanowi warto dać szansę

To udany projekt, który na żywo prezentuje się dobrze, a pod nadwoziem kryje sprawdzone rozwiązania. Nissan oferuje teraz atrakcyjne formy finansowania, które pozwalają na uzyskanie niskiej raty miesięcznej.

Nie spodziewam się nagłego "zalewu" dróg takimi samochodami, ale w niektórych europejskich krajach może to być jeden z najważniejszych modeli dla tej marki - razem z nowym Leafem.