Ford szykuje ofensywę, jakiej się nie spodziewaliście. Pięć nowych modeli osobowych ma czerpać z rajdowej historii
Ford ma za sobą dość trudne czasy, ale nie zwalnia tempa. Amerykańska marka chce się odbić w Europie - i zamierza to zrobić przy pomocy wielu nowości. Do gry wkracza 5 samochodów osobowych, a także cała gama pojazdów użytkowych.
Ford wreszcie pochwalił się swoimi planami dla Europy. Jak wiemy ostatnie lata były dla tego producenta dość trudne - ale niebawem ma się to zmienić. Amerykańska marka zaprezentowała w Salzburgu nową strategię rozwoju na najbliższe trzy lata, która ma pomóc jej wrócić na szczyt na jednym z najtrudniejszych rynków motoryzacyjnych świata.
Plan obejmuje premierę siedmiu nowych modeli, rozbudowę usług cyfrowych dla firm oraz nową globalną platformę komunikacyjną „Ready-Set-Ford”. Ford chce też przebudować ofertę samochodów osobowych i umocnić dominację w segmencie aut użytkowych.
Nowa strategia opiera się na dwóch filarach. Pierwszy dotyczy gamy Ford Pro, czyli działu samochodów użytkowych i usług dla biznesu. Drugi skupia się na gamie aut osobowych, która w najbliższych latach przejdzie dużą transformację. Ford zapowiada pięć całkowicie nowych modeli inspirowanych rajdowym dziedzictwem marki.

Ford szykuje całkowicie nową gamę samochodów osobowych. Będą tu małe miejskie modele i Bronco do codziennej jazdy
Do końca 2029 roku Ford wprowadzi w Europie pięć nowych modeli osobowych. Wszystkie mają powstawać na europejskim rynku i korzystać ze stylistyki nawiązującej do sportowej historii marki, zwłaszcza do modeli związanych z rajdami i motorsportem.
Jednym z najważniejszych nowych modeli będzie europejski przedstawiciel rodziny Bronco. Ford nie zdradza jeszcze pełnych szczegółów technicznych, ale wiadomo, że samochód ma być dostosowany do potrzeb europejskich klientów i otrzyma różne warianty napędu.
Produkcja ruszy w Walencji w 2028 roku. Model ma wejść do segmentu kompaktowych SUV-ów, który pozostaje jednym z najważniejszych w Europie.
Można więc śmiało założyć, że będzie to nowe wcielenie modelu Bronco Sport, sprzedawanego z powodzeniem w USA. Od dawna debatowaliśmy w redakcji o tym, dlaczego Ford nigdy nie zdecydował się na wprowadzenie takiego samochodu na rynek europejski. Jak widać teraz nadrabiają zaległości.
Ford zapowiada również małe miejskie auto z segmentu B, które ma wyróżniać się sportowo zestrojonym układem jezdnym. Auto ma łączyć kompaktowe rozmiary z bardziej dynamicznym charakterem i stylistyką inspirowaną sportowymi Fordami z przeszłości. Amerykanie chcą tutaj sięgnąć do rajdowej historii marki.
Kolejną nowością będzie mały miejski elektryczny SUV. Ford widzi w nim ogromny potencjał
Ten samochód ma korzystać z tego samego języka stylistycznego co pozostałe nowe Fordy i odpowiadać na rosnące zainteresowanie kompaktowymi crossoverami do jazdy miejskiej.
Gamę uzupełnią jeszcze dwa nowe crossovery z wieloma wariantami napędu. Producent zapowiada, że samochody będą oferowane zarówno z klasycznymi silnikami spalinowymi, jak i zelektryfikowanymi napędami. Ford nie podał jeszcze nazw ani dokładnych parametrów tych modeli, ale wszystkie mają pojawić się do końca 2029 roku.
Nowa gama ma pomóc Fordowi odbudować pozycję w Europie po wycofaniu wielu dotychczasowych modeli osobowych. Amerykanie twierdzą, że podwinęli rękawy i są gotowi na to, aby nowu powalczyć o pozycję na rynku.
Warto dodać, że elektryczne samochody będą produkowane wspólnie z Renault. Wykorzystają architekturę bazującą na platformie AmpR Small, z której korzysta Renault 5 E-TECH i Renault 4 E-TECH.
Ford Pro to wciąż fundament gamy marki. Amerykanie rządzą w segmencie dostawczaku
Dział Ford Pro jest oczkiem w głowie tej marki. Odpowiada on za samochody użytkowe oraz usługi dla biznesu. Amerykanie chcą odejść od roli klasycznego producenta dostawczaków i stać się dostawcą rozwiązań zwiększających produktywność firm.

Kluczowym elementem strategii są usługi cyfrowe oraz oprogramowanie. Ford zakłada, że aż 25 procent zysków Ford Pro będzie pochodziło właśnie z usług i subskrypcji cyfrowych. Już w pierwszym kwartale 2026 roku liczba płatnych subskrypcji wzrosła o 30 procent i osiągnęła poziom 879 tysięcy aktywnych usług na świecie. Marże brutto na tych produktach przekroczyły przy tym 50 procent.
Podstawą systemu są Uptime Services, czyli rozwiązania wykorzystujące predykcyjną diagnostykę. Każdy samochód z gamy Ford Prom, sprzedany od 2019 roku, posiada wbudowany modem, który stale monitoruje stan pojazdu i przesyła dane diagnostyczne.
Obecnie z połączonych usług korzysta już ponad 1,2 miliona klientów Ford Pro w Europie, a system generuje niemal 6 milionów sygnałów diagnostycznych dziennie.
Ford podaje, że w 2024 roku rozwiązania Uptime Services miały zapewnić klientom niemal milion dodatkowych dni pracy pojazdów dzięki szybszemu wykrywaniu usterek i sprawniejszym naprawom.
Producent rozwija także nowe narzędzia dla dealerów. System Dealer Uptime Services pozwoli serwisom monitorować stan samochodów klientów jeszcze przed wystąpieniem awarii.
Dealerzy będą mogli wcześniej przygotować części, zaplanować wizyty serwisowe oraz kontaktować się z klientami zanim pojawi się problem unieruchamiający pojazd.

Według Forda pilotażowe wdrożenia skróciły czas napraw nawet o 50 procent. Producent twierdzi również, że około 80 procent usterek udało się wykryć jeszcze zanim kierowcy sami zgłosili problem.
Gamę uzupełnią dwa nowe modele użytkowe. Pojawi się nowy pickup i elektryczny dostawczak
W ramach rozwoju gamy użytkowej Ford zapowiedział dwa nowe modele. Pierwszym z nich jest Ford Ranger Super Duty, czyli najbardziej ekstremalna wersja tego samochodu. Model powstał z myślą o bardzo wymagających zastosowaniach, takich jak służby ratunkowe, leśnictwo, górnictwo czy wykorzystanie wojskowe.
Ford Ranger Super Duty oferuje dopuszczalną masę całkowitą zestawu na poziomie 8 ton, możliwość holowania przyczepy o masie do 4,5 tony oraz ładowność sięgającą około 2 ton.
Najbardziej wytrzymały wariant tego pickupa otrzymał także wzmocnione zawieszenie, dodatkowe osłony podwozia i większy prześwit. Ford podkreśla jednocześnie, że Ranger pozostaje najlepiej sprzedającym się pickupem w Europie od 11 lat.
Drugą nowością będzie Ford Transit City, czyli całkowicie elektryczny van opracowany z myślą o europejskich flotach miejskich. Model pojawi się w trzech wariantach nadwoziowych, w tym również jako podwozie do zabudowy.
Transit City ma odpowiadać na rozwój stref o niskiej emisji spalin oraz coraz bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące ruchu samochodów spalinowych w europejskich miastach.
Ford wyraźnie kieruje ten model do firm działających w logistyce miejskiej, usługach kurierskich i transporcie lokalnym. Debiut rynkowy zaplanowano na koniec 2026 roku. Tu warto też dodać, że mówimy o samochodzie, który wykorzystuje architekturę chińskiego partnera JMC.


