Prosty, wydajny i przede wszystkim TANI. Na rynek wjeżdża Ford Transit City. To strzał w dziesiątkę
Ford Transit City 2026 szykuje się do podboju transportu ostatniej mili. To tani dostawczak, który ma jeden konkretny cel.
Gama samochodów osobowych tej marki może i jest mniejsza, niż kilka lat temu, ale Ford cały czas pozostaje mocnym graczem w gronie aut użytkowych. Tutaj konsekwentnie rozwija ofertę i rozbudowuje ofertę o nowe propozycje. Ta może być naprawdę ciekawa – ma kusić ceną, wydajnością i prostotą konstrukcji. Oto Ford Transit City 2026, czyli
Gama Ford Pro zyskuje mocnego gracza. Ford Transit City 2026 może być strzałem w dziesiątkę
Nowy Ford Transit City to, przynajmniej według marki, odpowiedź na konkretne potrzeby biznesów działających w zatłoczonych miastach. Nowego dostawczaka zaprojektowano tak, aby maksymalnie uprościć ofertę, a jednocześnie obniżyć koszty eksploatacji.
Z tego powodu producent postawił na jedną wersję napędową i jedną konfigurację wyposażenia. Taki układ pozwala pozwala zoptymalizować produkcję i ograniczyć cenę.

Nowy model wypełnia lukę pomiędzy mniejszym Transitem Courier a większym Transitem Custom. Trafia w segment, który w Europie rośnie najszybciej, zwłaszcza w kontekście rozwoju usług kurierskich i miejskiej logistyki.
Tu warto dodać, że Transit City dotrze do nas z Chin. To dzieło Forda i grupy JMC, z którą amerykańska marka związała się w Państwie Środka wiele lat temu. Choć dla wielu osób jest to kontrowersyjny ruch, to z punktu widzenia kosztów stanowi rozsądne rozwiązanie. Transit City będzie dzięki temu tańszy, a opracowanie całej konstrukcji zajęło mniej czasu.
Do wyboru będą trzy wersje nadwozia
Transit City dostępny jest w trzech wariantach nadwozia, co pozwala dopasować go do różnych zastosowań. Podstawowy wariant L1H1 celuje w ciasne przestrzenie miejskie, natomiast większy wariant L2H2 oferuje wyraźnie większą przestrzeń ładunkową. Trzeci wariant, czyli podwozie z kabiną, przygotowano pod zabudowy specjalistyczne.
Mniejsza wersja mieści trzy europalety i oferuje ładowność do 1085 kg. Większy wariant mieści do 8,5 m3 towaru i ma ładowność na poziomie 1275 kg. Wersja pod zabudowę zapewnia nawet 1600 kg ładowności, co daje szerokie możliwości wykorzystania w usługach komunalnych i specjalistycznych.
Z technicznego punktu widzenia będzie to więc mocny konkurent nowej Kii PV5 w użytkowym wydaniu. Zresztą Ford ewidentnie celuje tutaj właśnie w ten segment.
Kompaktowe wymiary, ale przemyślana przestrzeń. To dobry pomysł
Ford zachował stosunkowo "kompaktowe" gabaryty, które ułatwiają manewrowanie w mieście. Krótsza wersja ma 4985 mm długości, a większa 5285 mm. Szerokość to 2258 mm z lusterkami, a wysokość zależy od wariantu i wynosi maksymalnie 2285 mm.
Przestrzeń ładunkowa została zaprojektowana z myślą o praktyczności. Maksymalna długość paki sięga 3070 mm, a szerokość między nadkolami wynosi 1300 mm. Niska wysokość załadunkowa na poziomie 560 mm dodatkowo usprawnia codzienną pracę.

Ford Transit City jest elektrykiem. Do miasta będzie w sam raz
Nowy Transit City korzysta z silnika elektrycznego o mocy 150 KM (110 kW), a moc trafia na przednie koła. Producent podkreśla płynną i cichą pracę, która ma stanowić realną alternatywę dla diesla w ruchu miejskim.
Dostępny jest tutaj tylko jeden akumulator o pojemności 56 kWh. Zbudowano go w technologii LFP, która lepiej znosi częste ładowanie i intensywną eksploatację.
Zasięg nie jest duży - to oficjalnie 254 kilometry. Dane Forda pokazują, że większość dostawczaków tej marki pokonuje dziennie mniej niż 110 km w mieście. Nikt więc nawet nie udaje, że Transit City jest samochodem do pokonywania długich dystansów,
Jak wygląda kwestia ładowania?
Dostawczak Forda oferuje zarówno ładowanie prądem przemiennym, jak i szybkie ładowanie DC. Przy mocy 11 kW uzupełnienie energii od 10 do 100 proc. zajmuje 5,2 godziny. Ładownie prądem stałym odbywa się z mocą do 67 kW. Dzięki temu można naładować akumulator od 10 do 80 procent w pół godziny.
Krótki postój również ma sens, ponieważ w 10 minut można odzyskać około 50 km zasięgu. System Ford Pro Charging wspiera zarządzanie ładowaniem i pozwala korzystać z tańszych taryf poza godzinami szczytu.
Wnętrze jest proste, ale o to tutaj chodzi
Kabina nie ma udziwnień i oferuje "wymagane minimum" do komfortowej. pracy. Standardem jest podgrzewany fotel kierowcy, który zużywa mniej energii niż ogrzewanie całego wnętrza. Oczywiście jest też klimatyzacja i ogrzewanie. To istotne w pracy kuriera, który wielokrotnie wsiada i wysiada z auta w ciągu dnia.
Na pokładzie znalazł się także dostęp bezkluczykowy oraz 12,3-calowy ekran dotykowy z obsługą Apple CarPlay i Android Auto. Systemy oparte na sztucznej inteligencji wspierają nawigację i codzienne użytkowanie pojazdu.
Najważniejsze jest tutaj zarządzanie flotą
Ford Transit City 2026 oferuje zestaw systemów bezpieczeństwa. Na liście znajdują się automatyczne hamowanie awaryjne, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, kamera cofania, tempomat adaptacyjny oraz asystent pasa ruchu.
Samochód można zintegrować z systemem Ford Pro Telematics lub innymi rozwiązaniami flotowymi. Dzięki temu firmy mogą monitorować pojazdy w czasie rzeczywistym i optymalizować ich wykorzystanie.
Tani serwis, duża wytrzymałość
Nowy model przeszedł testy odpowiadające dziesięciu latom eksploatacji i ponad 240 tysiącom kilometrów "w pracy". Producent skupił się na elementach najbardziej narażonych na zużycie w ruchu miejskim, takich jak drzwi, fotel kierowcy czy podzespoły eksploatacyjne.

Gwarancja na układ wysokiego napięcia to 8 lat lub 160 tysięcy kilometrów. Ford zapewnia także rozbudowaną sieć serwisową w Europie, obejmującą 800 punktów oraz około 500 mobilnych serwisów.
Kiedy nowy Ford Transit City trafi na rynek?
Zamówienia na nowy model ruszą w drugim kwartale 2026 roku, natomiast pierwsze egzemplarze trafią do klientów pod koniec roku. Ceny na polskim rynku zostaną ogłoszone bliżej premiery.


