Jaguar XJ220 powrócił w nowym wydaniu. Musisz mieć tylko tego starego (i sporo odwagi)

Jaguar XJ220 powrócił dzięki Ianowi Callumowi. Nowe wcielenie może wyjechać na drogi - ale ceną będzie poświęcenie oryginału.

Ian Callum to ojciec najpiękniejszych modeli tej marki z lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. To spod jego ręki wyszły takie samochody jak Jaguar XK, Jaguar XF czy Jaguar F-Type. Jednego modelu jednak nigdy nie miał okazji zaprojektować. Był nim legendarny Jaguar XJ220, który zadebiutował jeszcze przed rozpoczęciem jego pracy dla brytyjskiej marki. Teraz postanowił nadrobić tę zaległość.

Założone przez niego studio Ian Callum Designs zaprezentowało własną interpretację kultowego supersamochodu. Na razie jest to wyłącznie studium, ale ambicje są znacznie większe. Potrzeba jednak kogoś z odwagą.

Jaguar XJ220 "na nowo". Wygląda obłędnie

Nowoczesna interpretacja XJ220 nie zrywa z oryginałem. Wręcz przeciwnie - najbardziej charakterystyczne proporcje samochodu zachowano, dzięki czemu już na pierwszy rzut oka wiadomo, z jakim modelem mamy do czynienia.

Jednocześnie niemal wszystkie elementy nadwozia zaprojektowano od nowa. Z przodu pojawiły się wąskie światła LED, które zastąpiły charakterystyczne chowane reflektory. Zachowano natomiast charakterystyczny pas pomiędzy maską a przednią szybą, będący jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów oryginalnego XJ220.

Zmian nie brakuje również z boku. Callum przeprojektował błotniki oraz drzwi, a charakterystyczne wloty powietrza za kabiną wyraźnie powiększono. Kształt bocznych szyb pozostał natomiast niemal identyczny jak w samochodzie sprzed ponad trzech dekad.

Największą metamorfozę przeszedł tył. Samochód otrzymał nową pokrywę komory silnika pozbawioną spoilera znanego z oryginału, a także całkowicie nowy zderzak i dyfuzor, które nadają konstrukcji bardziej współczesny wygląd.

Ian Callum Jaguar XJ220

To nie jest tylko wizja. Studio Calluma ma doświadczenie w takich projektach

Ian Callum Designs określa projekt jako studium stylistyczne. Nie oznacza to jednak, że realizacja jest niemożliwa. Studio ma już doświadczenie w przebudowie wyjątkowych samochodów. W przeszłości odpowiadało za modernizację dwóch z zaledwie czterech istniejących prototypów Jaguar C-X75.

W przypadku XJ220 sytuacja wygląda jednak inaczej. Aby projekt mógł zostać zrealizowany, potrzebny jest właściciel oryginalnego egzemplarza, który zgodzi się oddać samochód do przebudowy. Oznacza to, że ewentualna produkcja nie polegałaby na budowie nowych aut, lecz na modernizacji istniejących egzemplarzy. A do tego potrzeba odwagi ze strony posiadacza takiego pojazdu.

Ale może warto?

Oryginalny Jaguar XJ220 pozostaje jednym z najbardziej kultowych supersamochodów lat 90. W chwili debiutu nosił tytuł najszybszego seryjnie produkowanego samochodu świata i do dziś uchodzi za jedną z największych ikon brytyjskiej motoryzacji.

Swoją drogą, był to szalony samochód. Co prawda Jaguar obiecywał maszynę z V12-ką, a klienci dostali coś zupełnie innego. Nie zmienia to jednak faktu, że udało im się zbudować piekielnie szybki samochód, który wyglądał obłędnie. Jakość wykonania była bliższa słowu "jakoś", ale to się tutaj nie liczyło (o ile nie dostawałeś wypadającym przy przyspieszaniu radiem).