Jest już nowa Wołga. Tak jakby, bo identyczna stoi u mnie pod oknem

No i mamy to. Kolejna marka powstała z martwych. Wołga K50 to pierwszy model podnieść z kolan przemysł motoryzacyjny Rosji. To już Izera miała więcej indywidualizmu.

Zajmowanie się Rosją nie należy w obecnych czasach do moich ulubionych zajęć. Ale trzeba przyznać, że próby wskrzeszenia motoryzacji w tym kraju są zabawniejsze niż polskie kabarety (choć to nie jest wysoko zawieszona poprzeczka). Tym razem jednak najśmieszniejszy dowcip Polski, czyli "chłop przebrany za babę" jest w wykonaniu rosyjsko-chińskim i nazywa się Wołga K50.

Wołga K50 - widuję taką niemal codziennie

Niemal codziennie, wychodząc z domu do samochodu mijam na ulicy samochód który wygląda jak najnowsza Wołga K50. Ta sama linia szyb, bryła dużego SUV-a, ta sama atrapa, felgi i lampy. Autem tym jeździ któryś z moich sąsiadów, Białorusin. Ale jakoś na tylnej klapie jest napisane inaczej.

Geely Monjaro.

Wołga K50

Bo, wbrew wcześniejszym informacjom, okazało się, że partnerem marki Wołga jest Geely, a nie Changan. I właśnie Monjaro, czy też Xingyue L. L, bo ma 4,77 metra długości. Jest więc pełnoprawnym, wygodnym rodzinnym autem.

Co ciekawe, z wypowiedzi dyrektor generalnej Wołgi wynika, że samochód powstaje z "nieujawnionym partnerem technologicznym". Fakt, ujawniać go nie trzeba było. Sam się ujawnił. Ale ponoć firma Geely nie ma z tym nic wspólnego.

K50, choć nazywa się jak bardzo szybki śmigłowiec szturmowy zakładów Kamowa, wyposażony jest w dwulitrowy silnik turbo o mocy ok. 240 KM. Jak na chińskie auto, i tak nie jest źle. Co ciekawe, to silnik, za którego konstrukcję odpowiada Volvo. Podobny więc znajdziecie w swoich XC60-kach, V60-kach itp. Teraz także w Wołgach. Prawdziwa globalizacja nie zna granic ni sankcji.

W aucie znajdziemy oczywiście kompletne wyposażenie, w tym jakże przydatny w Rosji pakiet zimowy. Z ogrzewaniem kierownicy, przedniej szyby oraz fotela. Czy to jest jakieś novum? Nie bardzo.

Wołga zapowiadała już wcześniej, że większy SUV to dopiero początek. W planach będą trzy modele na start. Możliwe, że będzie to Geely Starray lub Atlas, jako mniejszy SUV. Oraz Preface jako sedan.

Takie premiery przed czasem. Ciekawe, czy to Wołdze wystarczy. Bo chiński Moskwicz nie okazał się sukcesem. Czego i Wołdze życzymy.