Jetour T2 w rozmiarze XL, czyli jeszcze większy SUV tej marki. Ma 761 KM
Jeśli myśleliście, że Jetour T2 jest duży, to zaskoczymy Was - w ofercie tej marki może pojawić się jeszcze większy model, G700.
Jetour ma dość specyficzne portfolio, ale tak naprawdę tylko jeden model jest tutaj naprawdę ważny - T2. Ta "budżetowa" terenówka nie jest idealna (ba, raczej daleko jej do ideału), ale niska cena i wygląd przyciągają wiele osób. A to nie jest ostatnie słowo chińskiej marki w temacie "terenówek".
Model G700 rozwija ten pomysł, ale przenosi go o klasę wyżej. Określenie go mianem T2 w rozmiarze XL jest oczywiście pewnym uproszczeniem, gdyż nie jest to po prostu przedłużona wersja znanego nam modelu. Podobieństwo koncepcji jest jednak wyraźne, a G700 dorzuca do niej znacznie większe nadwozie, sześciomiejscowe wnętrze i zdecydowanie mocniejszy napęd.
Jetour T2 na sterydach? Bardzo proszę. G700 ma 5,2 metra długości i ponad 700 KM.
Tutaj nie ma mowy o kompaktowych wymiarach. Jetour G700 mierzy 5200 mm długości, 2050 mm szerokości i 1960 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2870 mm, co daje sporo miejsca na dla trzech rzędów siedzeń.

Stylistyka nie próbuje przy tym ukrywać gabarytów samochodu. G700 dalej wygląda jak lekko podrobiony Land Rover Defender, którego ktoś skrzyżował z Land Crusierem. Wygląd jest do bólu generyczny, ale może wpaść w oko. Poza tym całość wpisuje się w bardzo popularny obecnie w Chinach schemat dużego SUV-a o terenowym charakterze.
Jetour nie ograniczył się jednak do efektownego wyglądu. Konstrukcja G700 została opracowana z myślą o jeździe poza asfaltem, a standardowym elementem układu napędowego jest napęd na cztery koła. Jednocześnie samochód ma zapewniać poziom komfortu oczekiwany od modelu stojącego wysoko w gamie marki.
Jetour G700 ma 761 KM. Wielki SUV nie będzie powolny
Sercem jest tutaj hybryda plug-in. Jetour połączył benzynowy silnik 2.0 Turbo z dwoma silnikami elektrycznymi. Łącznie cały zestaw rozwija 761 KM, a cała moc trafia na cztery koła.
Efekt jest dość imponujący, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę wymiary samochodu. G700 przyspiesza do setki w 4,6 sekundy i osiąga około 180 km/h.
Energię dla elektrycznej części układu magazynuje akumulator LFP o pojemności 34,1 kWh. Według danych producenta ma on pozwalać na przejechanie około 100 km bez uruchamiania silnika spalinowego. Jest to jednak wartość uzyskana według chińskiego cyklu WLTC, dlatego nie należy jej bezpośrednio porównywać z europejskimi wynikami WLTP. Chińczycy lubią naciągać rzeczywistość i to dość wyraźnie.
Deklarowany całkowity zasięg modelu G700 sięga z kolei 1000 km. W tym przypadku samochód wykorzystuje już zarówno energię zgromadzoną w akumulatorze, jak i benzynę znajdującą się w zbiorniku.
Jest duży, ma sześć miejsc. Jetour T2 przy nim znika
Wymiary Jetoura G700 pozwoliły na zastosowanie trzech rzędów siedzeń. Nie znajdziemy tutaj jednak klasycznego układu z trzyosobową kanapą pośrodku. Kabinę skonfigurowano dla sześciu osób, a w drugim rzędzie znalazły się dwa niezależne fotele.
Na wybranych rynkach mogą one oferować wysuwane podnóżki, podgrzewanie, wentylację i funkcję masażu. Na liście wyposażenia znajduje się również rozbudowany system audio, a komfort jazdy poprawiają pneumatyczne zawieszenie i elektronicznie sterowane amortyzatory.

Jetour G700 wpasowuje się tym samym w typowy dla Chińczyków styl. Duży SUV nie ma być wyłącznie samochodem rodzinnym ani surową terenówką. Łączy możliwości jazdy poza asfaltem z bardzo mocnym napędem PHEV oraz wyposażeniem kojarzonym dotychczas przede wszystkim z samochodami luksusowymi.
Podobny styl reprezentuje między innymi debiutująca w Polsce Denza Bao 5, oraz SUV-y marki Tank należącej do koncernu GWM. Jetour G700 jest jednak od Denzy wyraźnie większy i wykorzystuje swoje wymiary między innymi do zaoferowania trzeciego rzędu siedzeń.
Jetour G700 może być kolejnym modelem tej marki w Polsce
I tutaj robi się ciekawie z naszej perspektywy. Jetour rozwija swoją obecność w Polsce, a T2 stał się jednym z modeli, które zwróciły uwagę klientów na tę markę. Duży SUV o kanciastej stylistyce okazał się dobrym sposobem na wejście do segmentu, w którym chińscy producenci jeszcze niedawno praktycznie nie istnieli.
G700 jest więc naturalnym kolejnym krokiem. Marka co prawda nie potwierdza póki co planów wprowadzenia tego auta na nasz rynek, ale taki model dobrze uzupełniłby ofertę Jetoura nad Wisłą. Zachowuje charakter, który znamy z T2, a jednocześnie oferuje znacznie większe nadwozie i przede wszystkim dużo mocy.


