Land Rover może powiedzieć "Octa-gone". Flagowa wersja zgubiła blisko 100 KM. Wiesz komu dziękować
Land Rover Defender przeszedł mały lifting. Zmiany są bardzo dyskretne - ale niektórych nie przeoczycie. Co ciekawe dużo zadziało się pod... maską.
Land Rover Defender przeszedł właśnie mikrolifting, który zauważycie używając mikroskopu. Brytyjski producent nie ograniczył się do kosmetycznych zmian stylistycznych, bardzo dyskretnych. W gamie pojawiła się nowa wersja Vertex, rozszerzono możliwości konfiguracji wnętrza, a oferta silnikowa jest teraz szersza.
Są jednak i ciemne strony zmian. Topowy Defender Octa otrzymał słabszą, ale bardziej dopracowaną jednostkę napędową. Ubyło tutaj blisko 100 KM!
Land Rover Defender dostał nową wersję Vertex. Co ona oferuje?
Największą nowością w gamie jest odmiana Vertex. Brytyjski producent pozycjonuje ją tuż poniżej wersji X, podkreślając, że została opracowana z myślą o klientach wykorzystujących Defendera przede wszystkim na co dzień.
Nowa wersja wyróżnia się przeprojektowanym pasem przednim z wyraźnie większym grillem. Do tego dochodzą lakierowane w kolorze nadwozia osłony progów i elementy poszerzeń nadwozia oraz subtelny spojler dachowy. Ten ostatni będzie można zamówić również do innych odmian w ramach pakietu Extender Exterior.

Standardowym wyposażeniem Vertexa są 22-calowe felgi aluminiowe z diamentowym wykończeniem. Alternatywnie producent przewidział także nowy wzór obręczy o średnicy 20 cali.
Land Rover Defender 100 ma z kolei nowy układ kabiny
W kabinie zastosowano trzy rzędy z dwoma miejscami w każdym. W drugim rzędzie pojawiły się indywidualne fotele kapitańskie, z grubszym wyprofilowaniem oraz możliwością regulacji kąta pochylenia oparcia. Land Rover twierdzi, że takie rozwiązanie zwiększa ilość miejsca na nogi pasażerów trzeciego rzędu, a jednocześnie tworzy dodatkową przestrzeń na bagaż pomiędzy fotelami drugiego rzędu.
Najsmutniejsza wiadomość: Land Rover Defender Octa stracił niemal 100 KM
Znacznie większe zmiany zaszły pod maską. Z oferty znika doładowany mechanicznie silnik V8 z rodziny AJ (czyli 5-litrowe V8), a Defender Octa zyskał okrojoną wersję silnika BMW.
Silnik V8 o pojemności 4,4 litra, produkowany przez producenta z Monachium, rozwija teraz 540 KM zamiast dotychczasowych 635 KM. Moment obrotowy pozostał bez zmian, jednak ograniczenie mocy przełożyło się na osiągi. Sprint setki wydłużył się z 3,9 do 4,3 sekundy.

Land Rover podkreśla, że jednostkę zmodyfikowano przede wszystkim z myślą o spełnieniu normy emisji spalin Euro 6e-bis. Przy okazji przeprojektowano układ wydechowy. Zastosowanie nowych kolektorów ma zapewnić bardziej naturalne i wyraziste brzmienie silnika V8.
Jest tutaj za to nowa miękka hybryda
Do gamy dołącza również nowy wariant P380 Mild Hybrid. Korzysta on z rzędowego, sześciocylindrowego silnika benzynowego o pojemności 3,0 litra z podwójnym turbodoładowaniem i rozwija 381 KM.
Pozostałe jednostki napędowe pozostają bez zmian. W ofercie nadal znajdują się silniki benzynowe i wysokoprężne oraz układy hybrydowe plug-in.
Szkoda, że normy dobiły wersję Octa, która wyróżniała się właśnie mocą. Teraz jej brak musi nadrabiać wyłącznie świetne zawieszenie. Co za czasy dla motoryzacji...


