Dacia Hipster rzuca wyzwanie Citroenowi Ami. Ma być tania i praktyczna
Dacia Hipster staje się rzeczywistością. Francuski koncern opatentował wygląd auta i szykuje się do produkcji seryjnej.
Świat mikromobilności rozwija się bardzo dynamicznie i przyciąga uwagę kolejnych producentów. Citroen z modelem Ami oraz Fiat z Topolino pokazali, że niewielkie samochody elektryczne mogą odnieść rynkowy sukces, zwłaszcza w zatłoczonych miastach. Teraz własną interpretację takiego pojazdu prezentuje także Dacia - Hipster pokazuje, jak marka wyobraża sobie przyszłość prostego i przystępnego środka transportu.
Pojazd, który kilka miesięcy tematu zadebiutował jako prototyp, staje się rzeczywistością. W sieci pojawiły się grafiki patentowe prezentujące finalną wersję tego uroczego pojazdu. Co o niej wiemy?
Dacia Hipster stawia na praktyczność mimo niewielkich wymiarów
Projektanci z Mioveni nie zdecydowali się kopiować koncepcji Citroena Ami. Zamiast ultrakompaktowego dwuosobowego pojazdu postawili na konstrukcję bliższą pierwszemu Smartowi.
Hipster mierzy około 3 metrów długości i 1,5 metra szerokości, jednak we wnętrzu przewidziano miejsce dla czterech dorosłych pasażerów. Równie imponująco prezentuje się przestrzeń bagażowa. Kufer o pojemności 500 litrów wyróżnia ten model na tle większości pojazdów tej klasy i sprawia, że może pełnić rolę codziennego środka transportu.
Producent podkreśla również korzyści środowiskowe. Hipster ma być o 20 procent lżejszy od Dacii Spring, a jego ślad węglowy liczony w całym cyklu życia ma być nawet o połowę mniejszy niż w przypadku najefektywniejszych obecnie samochodów elektrycznych.
Filozofia Eco-Smart zakłada prostotę
Za projekt odpowiada zespół kierowany przez Davida Duranda, wiceprezesa Dacii odpowiedzialnego za design. Hipster powstał zgodnie z filozofią Eco-Smart, której fundamentem jest ograniczenie wszystkiego, co zbędne.

Założenie jest proste. Samochód powinien być lekki, nieskomplikowany konstrukcyjnie i możliwie tani w produkcji. Oznacza to mniejsze zużycie surowców, niższe zapotrzebowanie na energię oraz ograniczenie kosztów wytwarzania.
Producent zakłada również, że około 150 kilometrów zasięgu w pełni wystarczy większości użytkowników. Według danych przywoływanych przez Dacię aż 94 procent kierowców we Francji pokonuje każdego dnia mniej niż 40 kilometrów. W praktyce oznaczałoby to konieczność ładowania Hipstera jedynie dwa razy w tygodniu.
Prosta bryła pozwoliła maksymalnie wykorzystać przestrzeń
Stylistyka tego pojazdu wyraźnie nawiązuje do japońskich kei-carów. Nadwozie ma niemal sześcienny kształt, dzięki czemu udało się wygospodarować przestronną kabinę mimo bardzo kompaktowych wymiarów zewnętrznych.
Wysokie ściany boczne, krótkie zwisy i pionowo poprowadzona sylwetka tworzą charakterystyczny wygląd, który jednocześnie poprawia funkcjonalność.

Na uwagę zasługuje także dwuczęściowa tylna klapa otwierana na pełną szerokość samochodu. Takie rozwiązanie ułatwia załadunek.
Projektanci umieścili tylne światła za szybą, dzięki czemu ograniczyli liczbę osobnych elementów nadwozia. Lakier obejmuje jedynie trzy części karoserii, a cały projekt powstał zgodnie z zasadą maksymalnego uproszczenia procesu produkcyjnego.
Tworzywo z recyklingu zamiast klasycznego lakieru? To ma sens
Nadwozie wykonano z materiału Starkle, którego około 20 procent stanowi tworzywo pochodzące z recyklingu. Powstaje ono między innymi z przetworzonych zderzaków oraz desek rozdzielczych, które po ponownym przetopieniu trafiają do produkcji nowych elementów.
Charakterystyczne białe drobinki widoczne na powierzchni materiału nie są wadą. Wręcz przeciwnie. Projektanci celowo pozostawili je jako element stylistyczny, podkreślający pochodzenie surowca.
Zrezygnowano również z lakierowania większości elementów. Według twórców pozwala to zachować naturalny wygląd materiału i ograniczyć wpływ procesu produkcyjnego na środowisko.
Minimalistyczne wnętrze bez klasycznego systemu multimedialnego. Na co to komu w takim pojeździe?
Kabina Hipstera podporządkowana jest prostocie. Samochód ma po jednych dużych drzwiach z każdej strony, a tradycyjne klamki zastąpiono materiałowymi paskami.
Przesuwane ręcznie szyby oraz lekka przednia kanapa zamiast dwóch oddzielnych foteli doskonale wpisują się w założenia projektu. Konstruktorzy świadomie zrezygnowali z elektrycznych mechanizmów tam, gdzie nie są one konieczne.
We wnętrzu znalazł się również system YouClip, znany już z najnowszych modeli Dacii. Oferuje on jedenaście punktów mocowania różnych akcesoriów, takich jak uchwyty, schowki czy miejsca na kubki. Dzięki temu użytkownik może dostosować wnętrze do własnych potrzeb.
Smartfon zastępuje ekran i kluczyk
Hipster nie otrzymał centralnego wyświetlacza ani rozbudowanego systemu multimedialnego. Producent postawił na koncepcję „bring your own device”.
Centralnym elementem wyposażenia jest uchwyt na smartfona, który przejmuje funkcję systemu informacyjno-rozrywkowego oraz cyfrowego klucza do samochodu. Z kolei za odtwarzanie muzyki odpowiada przenośny głośnik Bluetooth mocowany do systemu YouClip.
Dacia Hipster w produkcyjnym wydaniu powinna zadebiutować podczas targów w Paryżu. Cena? Przedział 10-15 tysięcy euro wchodzi tutaj w grę. Moim zdaniem może to być strzał w dziesiątkę i świetna odpowiedź na Citroena Ami, Fiata Topolino i na produkty Ligiera. Co więcej, Hipster ma więcej sensu niż np. następca Twizy z gamy Mobilize, który szybko zniknął z rynku.


