Leapmotor C10 mocno się zmieni. Chińczycy idą z duchem czasu
Leapmotor C10 przechodzi pierwszy duży lifting. Nie brakuje zmian wizualnych, jest zmodyfikowany napęd elektryczny i REEV, a do tego pojawi się tutaj kilka ciekawych elementów z zakresu komfortu.
Leapmotor C10 przeszedł pierwszy duży lifting - i zmian jest tutaj bardzo dużo. Chińczycy zabrali się za kluczowe elementy, w tym za nadwozie i napęd. A jakby nie patrzeć mówimy tutaj o ważnym modelu, gdyż cieszy się on bardzo dużą popularnością w Europie, gdzie przekonuje do siebie cenami.
Co zmieniło się w wersji po liftingu? Oto wszystko, co musicie wiedzieć o tym samochodzie.
Leapmotor C10 sprzedaje się bardzo dobrze. Zmiany nie są rewolucyjne, ale zauważycie je gołym okiem
C10 pozostaje jednym z najważniejszych modeli w ofercie chińskiego producenta, ale ma już swoje lata. B10, A05 i nowy model B03 mają być kluczowymi produktami w Europie. Ich design nieco się zmienił - i największy w Europie produkt Leapmotor ma zbliżyć się wizualnie do tych samochodów.
Poza tym Leapmotor, a dokładniej ich architektura, ma ogromne znacznie dla koncernu Stellantis. Rozwiązania, które opracowali, w przyszłości będą stosowane także w modelach innych marek należących do koncernu. Mowa tu o Oplu, który powstanie na architekturze chińskiej firmy.
Producent przygotowuje również europejskie zaplecze produkcyjne. W planach znajduje się uruchomienie wytwarzania samochodów w zakładzie w Hiszpanii, co ma przyspieszyć rozwój marki na Starym Kontynencie.

Leapmotor C10 REEV zyskał najwięcej zmian
W systemie REEV koła napędza wyłącznie silnik elektryczny. Jednostka benzynowa nie przekazuje mocy na koła - jej zadaniem pozostaje wyłącznie wytwarzanie energii dla akumulatora i układu elektrycznego.
Po modernizacji moc silnika elektrycznego wzrosła z 215 do 272 KM. Zwiększono też zasięg bez uruchamiania silnika. Teraz Leapmotor C10 REEV może pokonać do 190 kilometrów na samym prądzie.
Zmiany nie ominęły także wariantu elektrycznego. Podstawowa wersja z napędem na tylne koła rozwija teraz 312 KM
Producent zachował akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy (LFP), który pozostaje źródłem energii dla układu napędowego. W gamie nadal znajduje się również najmocniejsza odmiana wyposażona w dwa silniki elektryczne i napęd 4x4. Jej moc wynosi 598 KM. Samochód bazuje też na architekturze 800V, zapewniającej szybkie ładowanie.
Dużo zmian zaszło we wnętrzu. Projektanci przygotowali nową dwukolorową kierownicę oraz większy ekran systemu multimedialnego
Na wyposażeniu pojawił się także wyświetlacz przezierny (HUD). Leapmotor zastosował ponadto nowe materiały wykończeniowe, które mają poprawić odbiór jakości kabiny.
Przednie fotele otrzymały regulowane podparcie lędźwiowe i wysuwane podparcie ud. Można je także całkowicie rozłożyć. Producent zmodyfikował także wyposażenie drugiego rzędu siedzeń. Pasażerowie zyskali przeprojektowane stoliki oraz nowe uchwyty na napoje.
Z zewnątrz zmiany są znacznie mniej rewolucyjne - ale na pewno ich nie przeoczycie
Nowy model rozpoznacie po nowym pasie przednim. Leapmotor zastosował dwuczęściowe lampy - górne obsługują światła dzienne, dolne to światła mijania/drogowe. Jest to nawiązanie do modelu B10, który korzysta z podobnej koncepcji.

Poza tym w gamie mają pojawić się nowe lakiery i felgi. Chińczycy póki co wprowadzają odświeżonego Leapmotora C10 na swój własny rynek, ale ten sam model z pewnością lada chwila trafi na Stary Kontynent.
Zastanawia mnie jedynie fakt, że Leapmotor i Stellantis jeszcze nie próbują wprowadzić na rynek większych modeli marki, a także aerodynamicznego sedana, który może być potencjalnie ciekawą propozycją. Na te auta z pewnością przyjdzie jeszcze pora - może z logo Opla na masce.


