Leapmotor C10 ma teraz także silnik spalinowy. Zajedzie dalej, w Polsce kosztuje mniej
Leapmotor C10 REEV debiutuje w polskiej ofercie. Ma silnik spalinowy pod maską, bateria jest duża, a łączny zasięg cieszy. Czy to będzie przepis na sukces tej marki?
Do tej pory większość firm z Chin, które skupiają się na elektryka, nie dorzuciło do oferty samochodów z range extenderami. Wyjątkiem jest tutaj BYD, które postawiło na swoje hybrydy w jednym modelu, przynajmniej na tę chwilę. Teraz zasady gry nieco zmienia marka, którą na Starym Kontynencie wspiera grupa Stellantis. Do polskich salonów wjeżdża Leapmotor C10 REEV, czyli nowa wersja tego SUV-a, która ma jednostkę benzynową pod maską.
Co to za samochód, co oferuje i ile kosztuje w Polsce? Sprawdziliśmy to.
Leapmotor C10 REEV: 215 KM, bateria 28,4 kWh, jednostka spalinowa o mocy 82 KM, łączny zasięg zbliżony do 1000 kilometrów
Tak, spoglądając w dane techniczne tego auta można przeżyć lekkie zaskoczenie. Bateria jest mniejsza, niż w standardowej elektrycznej wersji (28,4 kWh), a pod maską zagościł wolnossący silnik 1.5 o mocy 82 KM. Nie przekazuje on jednak mocy na koła - zasila wyłącznie silnik elektryczny, a także doładowuje baterię.
Łączna moc tego zestawu to 215 KM i 320 Nm, czyli niemal identyczna, jak w wariancie elektrycznym. 50-litrowy zbiornik paliwa zapewnia oczywiście komfort jazdy w trasie, aczkolwiek na jednym ładowaniu bez problemu mamy pokonać nawet 145-150 kilometrów. Do codziennej jazdy to aż nadto. Łącznie, na ładowaniu i na tankowaniu, mamy mieć możliwość pokonania około 1000 kilometrów, aczkolwiek realny zasięg może być niższy i bliższy 700-800 kilometrów. I tak jest to jednak solidny wynik.
Leapmotor C10 REEV może ładować się prądem przemiennym (AC) z mocą 6,6 kW (niestety niższa niż 11 kW w elektryku) i prądem stałym (DC) z mocą do 65 kW. Dla porównania wersja w pełni elektryczna osiąga do 85 kW.
Największą zaletą tego samochodu ma być cena
Ta jest bardzo niska - przynajmniej na tę chwilę. Za SUV-a z segmentu D trzeba zapłacić według promocyjnego cennika 149 900 złotych w wersji Style (bazowa) i 155 755 złotych w wydaniu Design. Ceny katalogowe tych wariantów to odpowiednio 163 200 złotych i 169 575 złotych.
Jeśli ktoś zachował czujność, to zauważył pewnie, że są to kwoty dokładnie takie same, jak za wersję elektryczną. Tam oczywiście można skorzystać z dopłat, niemniej dotyczą one tylko osób fizycznych i jednoosobowych działalności gospodarczych.
Czy ten model ma szansę na sukces w Polsce?
Widzę dla niego szansę w jednej konkretnej przestrzeni - we flotach. Niemniej tutaj problemem może być kwestia utraty wartości i kosztów utrzymania, które są póki co jedną wielką niewiadomą. Co prawda Leapmotor obiecuje solidność, a 4 lata gwarancji ograniczonej przebiegiem 100 000 km mają działać uspokajająco. Tylko czy to wystarczy?