Mercedes-AMG GLC zyska sześć cylindrów. Wiemy dlaczego, choć "gwiazda" winę zrzuca na... hałas
Mercedes-AMG GLC w wydaniu 43 i 63 cieszą się, delikatnie mówiąc, bardzo niewielkim zainteresowaniem ze strony klientów. Niebawem ma się to jednak zmienić.
Nie od dzisiaj wiadomo, że Mercedes-AMG GLC, tak jak i Klasa C, pożegnają się z dwulitrowym silnikiem z systemem hybrydowym. Sprzedaż tych aut jest fatalna. Mało kto decyduje się na ponad 600-konny sportowy samochód z "dwulitrówką" pod maską. Niemcy mają już odpowiednie rozwiązanie, które w dużej mierze będzie kompromisem. Ciekawostką jest jednak to, w jaki sposób chcą wytłumaczyć tę zmianę.
Nowy Mercedes-AMG GLC 53 zastąpi dwie wersje: GLC 43 oraz GLC 63. Produkcja GLC 43 zakończy się do końca lutego, natomiast GLC 63 zniknie z linii produkcyjnych w maju.

Tu jednak pojawia się najciekawsza część. Wiecie dlaczego, przynajmniej oficjalnie, silnik 2.0 znika z oferty? To zdaje się być wręcz abstrakcyjnym tłumaczeniem.
Mercedes-AMG GLC ma pożegnać się z silnikiem 2.0 ze względu na... nowe normy hałasu w Unii Europejskiej. Sprzedaż tej wersji była dramatyczna
Zarówno model 43, jak i 63, to samochody, które nie cieszyły się uznaniem. Nie powinno to jednak dziwić. W końcu Mercedes zrezygnował z dopracowanego i cenionego V8 na rzecz czterocylindrowego silnika z Klasy A, doposażonego w specyficzny układ hybrydowy.
Brakowało więc tego, co liczyło się w Klasie C i w GLC - dźwięku oraz charakterystyki. Teraz ma być lepiej, ale nie spodziewajcie się drastycznej zmiany. Liczba cylindrów rośnie, ale samochód zyska dużo bardziej autostradowy charakter.
Mercedes sięga po układ napędowy znany z modelu E53. Oznacza to kombinację 3-litrowego silnika R6 z silnikiem elektrycznym zintegrowanym ze skrzynią biegów. Taka konfiguracja zapewnia wysoką moc systemową oraz szeroki zakres zastosowań, od jazdy elektrycznej po osiągi typowe dla wersji AMG.

Łączna moc wersji PHEV sięga około 621 KM w trybie Race oraz 585 KM w standardowym trybie jazdy. Maksymalny moment obrotowy to blisko 750 Nm.
Osiągi będą więc niemal identyczne, jak w Klasie E
W Mercedesie-AMG E53 ten sam układ napędowy zapewnia przyspieszenie do setki w około 3,8 sekundy oraz prędkość maksymalną 250 km/h, ograniczoną elektronicznie. Hybryda plug-in korzysta z akumulatora litowo-jonowego o pojemności 21,2 kWh. Teoretyczny zasięg na prądzie to około 101 kilometrów.
Nowa jednostka trafi do GLC przy okazji liftingu tego samochodu. Spodziewajcie się nowych lamp z przodu i z tyłu (z sygnaturą świetlną z "gwiazdami"). W kabinie pojawi się system MB.OS, dostępnym już w CLA, GLB i GLC EQ.