Mewa nauczyła się surfować na delfinach. Chiński tani zawodnik chce wygrywać w Europie
Myśleliście, że BYD powiedziało już ostatnie słowo w kwestii małych elektryków w Europie? Nic bardziej mylnego. W drodze jest nowy model Dolphin Surf, czyli Seagull w europejskim wydaniu.
W polskiej ofercie BYD dosłownie kilka dni temu pojawił się model Atto 2. Mały crossover z segmentu B może i nie jest najtańszym autem na rynku, ale oferuje stosunkowo dużo za względnie przystępne (jak na elektryka) pieniądze. Ten samochód nie jest jednak ostatnim słowem Chińczyków, gdyż Ci mają w planach wprowadzenie jeszcze mniejszego i tańszego auta. Model, który znacie jako Seagull, w Europie pojawi się pod nazwą BYD Dolphin Surf.
BYD Dolphin Surf, czyli w Europie "mewa surfuje na delfinach". Problemem będzie cena
Teoretycznie ten samochód można traktować jako odpowiednika nadchodzącego Volkswagena ID.1, czy szlifowanego właśnie Renault Twingo. Do tego samego worka wpada też Hyundai Inster.
Dolphin Surf, czyli Seagull, ma 3,78 metra długości i 2500 mm rozstawu osi. Można go więc nazwać pełnoprawnym przedstawicielem segmentu A. To dość prosty, ale na pewno nie spartański samochód, który zyska baterię o pojemności 30 i potencjalnie około 40 kWh. Teoretycznie więc powinien zapewnić do 300 kilometrów zasięgu na jednym ładowaniu.
Sprzedaż europejskiej wersji ma ruszyć 21 maja. Jeśli niektórzy zacierają już ręce na myśl o niskich cenach, to... zmartwię Was. Tanio to już było i tutaj nie będzie. Kwoty w euro startują z poziomu 28 990 euro, co przekłada się na niemal równo 120 000 złotych. Dla porównania - BYD Atto 2 kosztuje 129 900 złotych w bazowej wersji.
Różnica nie będzie więc duża, a do tego BYD Dolphin Surf może być droższy od środkowej, sensownej wersji Hyundaia Instera. Tym samym przewaga w postaci ceny, z którą utożsamia się auta z Chin, znika.
Wyższa kwota jest oczywiście efektem cła, którym objęto elektryki z Państwa Środka. BYD chce rozwiązać tę kwestię fabrykami w Europie. Zakład na Węgrzech ma ruszyć w przyszłym roku, a już w planach jest kolejna fabryka, potencjalnie w Niemczech. Poza tym BYD buduje się także w Turcji, skąd również wypuści cały zestaw modeli na rynek europejski.
Volkswagen i Renault obiecują, że ich maluch będą kosztowały 20 000 euro. Nim jednak trafią na rynek (2027 rok dla VW i 2026 dla Renault) minie sporo czasu. BYD ma więc przestrzeń do zredukowania cen, a Hyundai może wykorzystać ten okres do solidnego wypromowania Instera.