MG oddaje koronę, BYD zaczyna rządzić w Europie. A to dopiero rozgrzewka

MG musi pożegnać się z tytułem lidera w Europie. BYD przejmuje od nich najwyższe miejsce na podium - a to wszystko zbiega się z historycznym rekordem chińskich marek na Starym Kontynencie.

Czas na zmianę na chińskim szczycie. BYD zostało nowym liderem wśród producentów samochodów z Państwa Środka w Europie. MG przez lata pozostawało synonimem chińskiej ekspansji na Starym Kontynencie. Chińscy producenci po raz pierwszy przekroczyli bowiem 10 procent udziału w europejskim rynku nowych samochodów.

BYD wyprzedziło MG. Rynek ma nowego lidera

Od lat to MG dominowało w gronie chińskich producentów w Europie. Oczywiście wynikało to między innymi z faktu, że jako pierwsi weszli do Europy, korzystając z rozpoznawalności brytyjskiej nazwy marki. Maj przyniósł jednak ogromne zmiany. Według danych Dataforce obejmujących Unię Europejską, Wielką Brytanię oraz kraje EFTA nowym liderem sprzedaży wśród chińskich marek zostało BYD.

Ten koncern nie wciska hamulców - wręcz przeciwnie, dociska gaz do podłogi. Marka jeszcze kilka lat temu była w Europie praktycznie nieobecna - dziś oferuje zaś szeroką gamę modeli, sukcesywnie rozszerza sieć sprzedaży i coraz skuteczniej rywalizuje z uznanymi producentami. W maju sprzedaż BYD wzrosła o 141 procent względem analogicznego miesiąca w ubiegłym roku.

BYD wyniki sprzedaży

Chińskie marki przekroczyły historyczną granicę

Zmiana lidera nie jest jedynym rekordem. W maju chińscy producenci zarejestrowali w Europie 121 030 nowych samochodów, co oznacza wzrost o niemal 100 procent w skali rok do roku.

Ich udział w rynku osiągnął 10,7 procent, podczas gdy jeszcze miesiąc wcześniej wynosił 9,8 procent. To pierwszy przypadek, gdy producenci z Chin zdobyli ponad jedną dziesiątą europejskiego rynku nowych samochodów.

Dla porównania cały rynek zwiększył sprzedaż o 3,4 procent, a segment samochodów elektrycznych urósł o 39 procent. Tempo wzrostu chińskich marek było więc zdecydowanie wyższe.

Nie tylko BYD. Kilka marek rośnie w imponującym tempie

Dane pokazują, że sukces nie dotyczy wyłącznie jednego producenta. Dynamiczny wzrost notują także kolejne chińskie marki.

Największy wzrost sprzedaży osiągnął Leapmotor, którego rejestracje zwiększyły się aż o 487 procent (pamiętajcie jednak, że w ubiegłym roku dopiero raczkowali w Europie). Drugie miejsce zajęło Chery z wynikiem 243 procent, a za BYD uplasował się Xpeng, który poprawił sprzedaż o 138 procent.

Cła nie zatrzymały ekspansji

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że rekordowe wyniki pojawiły się już po wprowadzeniu przez Unię Europejską dodatkowych ceł na samochody elektryczne produkowane w Chinach.

Producenci szybko dostosowali strategię. Coraz większą rolę odgrywają hybrydy plug-in, klasyczne hybrydy oraz modele spalinowe. Elektryki zeszły na drugi plan, choć wciąż są bardzo ważnymi produktami. W ten sposób chińskie marki coraz mocniej zaznaczają swoją obecność w najpopularniejszych segmentach europejskiego rynku, takich jak kompaktowe SUV-y, crossovery i samochody rodzinne.

Europejscy gracze tracą w Europie

Maj nie był udanym miesiącem dla wielu uznanych producentów. Spadki sprzedaży odnotowały między innymi Volkswagen (jako grupa), Stellantis, Renault oraz Mercedes.

Jeszcze większe obniżki zanotowały pojedyncze marki. Ford sprzedał o 27 procent mniej samochodów niż rok wcześniej, Nissan stracił 14 procent, Hyundai-Kia 10,3 procent, a Mitsubishi aż 44 procent.

Na miesięczne wyniki wpływają oczywiście także czynniki takie jak dostępność samochodów, polityka rabatowa, sprzedaż flotowa czy harmonogram dostaw. Chińczycy zaczynają tutaj grać naprawdę agresywnie, przyciągając coraz większą uwagę klientów.

W Polsce nie jest inaczej

Polski rynek już wcześniej pokazywał kierunek zmian, który obecnie widać w całej Europie. W maju 2026 roku chińskie marki odpowiadały za rekordowe 15 procent rejestracji nowych samochodów.

Do dwudziestu najpopularniejszych marek weszły MG, Omoda, Chery oraz BYD. MG i Omoda wyprzedziły pod względem rejestracji Forda, Nissana i Peugeota, a Chery oraz BYD sprzedały więcej samochodów niż Mazda, Citroen czy Opel.

Istotnym argumentem pozostaje również cena. W najpopularniejszych segmentach chińskie samochody kosztują średnio około 25 tysięcy złotych mniej od porównywalnych modeli konkurencji. Przewaga cenowa zwiększyła się względem końca 2025 roku, kiedy wynosiła około 20 tysięcy złotych.

Jednocześnie zmienia się struktura sprzedaży. Samochody chińskich marek kosztujące ponad 180 tysięcy złotych odpowiadają już za 11 procent rejestracji w Polsce, podczas gdy pod koniec 2024 roku było to zaledwie 1 procent. Udział modeli wycenianych poniżej 100 tysięcy złotych spadł natomiast z 14 procent do 7 procent, co pokazuje, że klienci coraz częściej wybierają droższe i lepiej wyposażone modele tych producentów.

Szczerze? Nie ma w tym niczego dziwnego - i nie dziwi mnie ta zmiana. Rynek przekonuje się do chińskich produktów, jak niegdyś do koreańskich. Wydanie blisko 200 000 złotych (lub więcej) na "Chińczyka" staje się czymś absolutnie normalnym.