Mniej niż 160 000 złotych. Xpeng L03 ma "elektryfikować Europę". Ile kosztuje?
Xpeng ujawnił ceny modelu L03 na pierwszych europejskich rynkach. Nowy SUV kusi cenami i wyposażeniem. A jak wypada jego specyfikacja?
Xpeng L03 ma być najważniejszym samochodem tej marki w Europie. Chińczycy mają ogromne ambicje - w minionym roku sprzedali ponad 60 000 samochodów w Europie. Teraz celem jest znacznie wyższy wynik, a ich nowe dziecko ma w tym pomóc.
Jak? Ceną i jej stosunkiem do wyposażenia. Najtańszy wariant elektryczny kosztuje za granicą od 34 990 euro. Po uwzględnieniu różnicy między belgijskim (przyjęliśmy za punkt odniesienia właśnie ten rynek) i polskim VAT-em daje to około 154 600 złotych. W praktyce polski importer może ustalić cenę na poziomie w przedziale 154 900 - 159 900 złotych.
Droższy Xpeng L03 Power X, wyposażony w benzynowy generator zwiększający zasięg, może kosztować około 170-175 tys. złotych.
Ceny Xpenga L03 w Europie zaczynają się od 34 990 euro
Póki co poznaliśmy cennik dla siedmiu europejskich krajów. Wersja elektryczna kosztuje we Francji od 34 990 euro. Tyle samo trzeba zapłacić w Belgii.

W Holandii cena startuje od 36 990 euro, a w Austrii od 36 600 euro. Na pozostałych rynkach producent podał kwoty w lokalnych walutach. Xpeng L03 kosztuje od 299 900 koron norweskich, 239 995 koron duńskich oraz 399 900 koron szwedzkich.
Jak widać Xpeng nie stosuje jednego prostego przelicznika dla całej Europy. Na wysokość kwot wpływają podatki, koszty dystrybucji, lokalne wyposażenie i polityka cenowa importera.
Wariant Power X nie będzie początkowo dostępny na każdym rynku. W Belgii jego cena wynosi 38 490 euro. W Austrii trzeba zapłacić co najmniej 39 600 euro, a w Szwecji 444 900 koron.
We Francji, Holandii, Norwegii i Danii producent nie podał jeszcze ceny odmiany z generatorem spalinowym. Wynika to w dużej mierze z przepisów podatkowych, które mocno promują elektryki, a auta z range extenderami traktują jak typowe samochody spalinowe.
Powróżmy z kryształowej kuli. Ile zapłacimy za Xpenga L03 w Polsce?
Najlepszym punktem odniesienia dla Polski jest Belgia. Podstawowa stawka VAT wynosi tam 21 procent, podczas gdy w Polsce jest to 23 procent.
Xpeng L03 kosztuje w Belgii 34 990 euro brutto. Po odjęciu belgijskiego podatku cena netto wynosi około 28 917 euro. Po doliczeniu polskiego VAT-u otrzymujemy około 35 568 euro.
Przy kursie 4,34 zł za euro daje to około 154 600 złotych. To czyste przeliczenie podatkowe, bez uwzględnienia ewentualnych różnic w wyposażeniu, logistyce i marży polskiego importera. Przyjmijmy więc, że jest to "czyste gdybanie", aczkolwiek bliskie potencjalnym wartościom, które zobaczymy na stronie producenta. Polski cennik pojawi się za około dwa tygodnie.

Realna cena startowa Xpenga L03 w Polsce może więc wynosić 154 900 - 159 900 złotych. Druga kwota wydaje się bardziej prawdopodobna, ponieważ pozostawia importerowi większy margines na wahania kursów walut i koszty wprowadzenia nowego modelu.
Podobnie wyglądają kalkulacje dla wersji Power X - mowa tu o około 170 100 złotych w przeliczeniu. W polskim cenniku można więc spodziewać się kwoty w przedziale 169 900 - 174 900 złotych.
Ostateczna cena tej wersji będzie zależała także od sposobu jej sklasyfikowania w homologacji. Power X jest samochodem napędzanym silnikiem elektrycznym, ale ma także jednostkę benzynową pełniącą funkcję generatora.
Xpeng L03 ma 249 KM i napęd na tylne koła. Mimo architektury 400V ładuje się zaskakująco sprawnie
Elektryczny Xpeng L03 korzysta z silnika synchronicznego z magnesami trwałymi. Oferuje on 249 KM (183 kW) mocy, oraz 280 Nm momentu obrotowego. Moc trafia na tylne koła.
Producent przygotował dwa akumulatory LFP firmy CALB. Mniejszy ma 56 kWh, a większy 69 kWh. Xpeng nie podał jeszcze europejskiego zasięgu podstawowej wersji.
Wariant z akumulatorem 69 kWh ma przejeżdżać do 440 km w wersji z napędem na cztery koła i do 520 kilometrów w wariancie tylnonapędowym. Przyspieszenie do setki zajmuje 6,6 sekundy, a deklarowane zużycie energii wynosi 15,3 kWh/100 km.
Samochód korzysta z architektury 400V. Mimo tego maksymalna moc ładowania prądem stałym sięga 193 kW przy mniejszym akumulatorze i do 236 kW przy większym. To zaskakująco dobry wynik jak na niższe napięcie. Ma to być zasługą obecności akumulatorów LFP - są trwalsze i lepiej znoszą szybkie ładowanie wysoką mocą. Uzupełnienie energii od 10 do 80 procent ma zajmować 20 minut.
Xpeng L03 Power X, czyli wersja z range extenderem, przejedzie 1000 kilometrów
Alternatywą dla klasycznego wariantu elektrycznego będzie Xpeng L03 Power X. Samochód korzysta z technologii Kunpeng i nadal jest napędzany przez jednostkę elektryczną o mocy 249 KM.
Pod maską pracuje jednak dodatkowy, czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1,5 litra. Rozwija raptem 70 kWi jego jedynym zadaniem jest produkowanie energii elektrycznej.
Wersja Power X ma akumulator LFP o pojemności 37,2 kWh oraz zbiornik paliwa mieszczący około 40 litrów benzyny. Samochód może przejechać do 215 km bez uruchamiania silnika-generatora. Łączny zasięg ma przekraczać 1000 km. Producent deklaruje zużycie paliwa na poziomie 5,5 litra na setkę.
Wersja Power X może być ważną częścią europejskiej oferty. Zapewnia duży zasięg, ale podczas codziennej jazdy może funkcjonować jak klasyczny samochód elektryczny. Jest to też odpowiedź na oczekiwania osób, które nie chcą mierzyć się z częstszym ładowaniem i oczekują niezależności od sieci ładowania. Jakby nie patrzeć akumulator o pojemności 37,2 kWh jest większy niż w większości hybryd plug-in dostępnych w Europie, a zasięg naprawdę miło zaskakuje.
Tani, ale wcale nie taki mały
Xpeng L03 ma 4650 mm długości, 1920 mm szerokości i 1600 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2850 mm. Nadwozie jest więc wyraźnie większe niż w wielu popularnych SUV-ach segmentu C/D.
Bagażnik mieści ponad 530 litrów. Po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń rośnie do 1640 litrów. W kabinie zaprojektowano także 40 schowków. Wersja elektryczna ma dodatkowy przedni bagażnik o pojemności wynoszącej około 50-100 litrów (pojawiają się tutaj sprzeczne dane). W Power X jego miejsce zajmuje silnik benzynowy.
Niska cena nie oznacza skromnego wyposażenia
Xpeng L03 ma na pokładzie 26,8-calowy wyświetlacz przezierny, który zastępuje klasyczne cyfrowe wskaźniki - choć te i tak są za kierownicą. Na środku deski rozdzielczej znajduje się ekran dotykowy o przekątnej 15,6 cala i rozdzielczości 2,5K.
Producent deklaruje, że miękkie materiały pokrywają ponad 72 procent powierzchni wnętrza. Na liście wyposażenia znajdą się fotele z funkcją masażu, system audio z 20 głośnikami oraz rozbudowane oświetlenie ambientowe.
Panoramiczny dach ma dwuwarstwową konstrukcję i srebrną powłokę. Według Xpenga blokuje ponad 99,9 procent promieniowania UV. L03 otrzyma również system operacyjny XOS 6 oraz natywną nawigację Google. Samochód ma korzystać z 11 kamer i autorskiego układu Turing. Podstawowa wersja zaoferuje moc obliczeniową 750 TOPS, a odmiana Ultra aż 2250 TOPS.
W chwili rozpoczęcia sprzedaży europejskie samochody będą wyposażone w system XPILOT Assist. Bardziej zaawansowany NGP ma być wdrażany stopniowo od 2027 roku poprzez aktualizacje OTA.
Sprzedaż tego auta ruszy w nieodległej przyszłości. Xpeng nie wyklucza montażu tego samochodu w Europie.


