Peugeot z 1.2 to optymalne auto od Stellantisu. Sam nie wierzę w to co mówię!
Ma kupę wad i nie jest tani. Ale jeśli szukacie "normalnego kompakta" z nieco większym bagażnikiem, to Peugeot 408 1.2 "Hybrid" jest świetny.
To jest test, w którym będę dokonywał karkołomnych sztuczek, aby wskazać, dlaczego Peugeot 408 z jednostką 1.2 jest optymalnym autem ze Stellantisu. I wcale nie takim złym samochodem. Wszystko przez to, że spędziłem z nim blisko 2 tygodnie i mogłem przetestować go w różnych warunkach, od trasy po możliwości transportowe.
Natomiast, przede wszystkim, zaczynam widzieć sens tego głośnego, terkoczącego silnika, który wyposażono w fatalną skrzynię biegów.
Peugeot 408 1.2 miałby lepsze opinie, gdyby poprawiono "automat"
Uważam, że jednostka 1.2 jest już na tym momencie rozwoju, kiedy można bez większego strachu się nią zainteresować. To już "poprawiony" Puretech z rozrządem na łańcuchu oraz wyposażony w rozbudowaną miękką hybrydę. Taką, która prawie pracuje jak klasyczny układ HEV.
I owszem, brzmi często strasznie, a trzy cylindry nie są idealnie wyważone, więc przy dynamicznym przyspieszaniu silnik wibruje. I uważam, że powinno to być jakieś czterocylindrowe 1.5 o podobnej lub nieco większej mocy. Wtedy nie brakowałoby mocy np. na autostradzie, czy przy wyprzedzaniu na ekspresówkach. Ale to wszystko jest do przeżycia.
Zrobiłem jednego dnia ponad 500 kilometrów tym Peugeotem, m.in. w cztery osoby i sądzę, że dynamika jest wystarczająca. a przy jeździe w jedną osobę daje radę bez większych wyrzeczeń. Jest optymalny na co dzień, zwłaszcza jeśli nie zamierzacie bić rekordów prędkości. Na papierze jest niemal o 2 sekundy szybszy do 100 km/h niż wersja 136-konna. Duży skok.
Ale problem jest jeden. Skrzynia biegów. Dwusprzęgłowy automat jest upiornie powolny i choć biegi zmienia dość płynnie, to rzadko jest akurat tam, gdzie jest potrzebny. Brak mocy po dohamowaniu na zakręcie, powolna reakcja na kickdown to standard. Znacznie lepiej jest w trybie sport, ale wtedy układ mHEV pracuje mniej "ekologicznie".
To znaczy, spalanie jest większe. Gdyby w normalnych ustawieniach przekładnia pracowała tak jak w Sporcie, Peugeotem jeździło by się naprawdę przyjemnie.
Zwłaszcza, że zaskakuje zużyciem paliwa.
Średnia z ponad 1000 kilometrów to 6,7 l/100 km, w trybie mocno mieszanym. W mieście nie zużywa więcej jak 8 l/100 km, a zdarzały się wyniki nieznacznie przekraczające 5 l/100 km. W trasie średnio ok. 6,5 l/100 km. Naprawdę niezłe wyniki, jak na współczesny samochód pozduszany normami i wcale nie lekki.
| zużycie paliwa | Peugeot 408 1.2 Hybrid GT |
| przy 100 km/h: | 4,8 l/100 km |
| przy 120 km/h: | 6,4 l/100 km |
| przy 140 km/h: | 7,2 l/100 km |
| w mieście: | 5,1 - 7,8 l/100 km |
Tylko wiaderko zamiast baku mogłoby być, tradycyjnie, większe.
408-ka jest zaskakująco taka, jak być powinna
Przyznam, że choć ten model wygląda ciekawie, nie do końca mnie przekonywał stylistyką. Takie "nie wiadomo co". Ale tak na dobrą sprawę w wersji GT nie wygląda źle. A całe jego podniesienie i bycie "crossoverem" powoduje, że po prostu ma prześwit jak samochody osobowe kilkanaście lat temu. Nie dajcie sobie wmówić, że to coś więcej niż po prostu uczciwy liftback.
Ma więcej miejsca z tyłu niż 308-ka, co już jest plusem. Do tego ma praktyczny, spory bagażnik o pojemności 508 litrów (536 w wersji bez audio Focal). Można do niego naprawdę sporo napakować, również po złożeniu foteli.
Niestety, z przodu wciąż jest ciasno, ze względu na szeroki i wysoki tunel środkowy. Jedyne wsparcie mamy w wygodnych fotelach z certyfikatem AGR.
Przy tej skrzyni i silniku trudno oczekiwać od niego sportowego prowadzenia, więc półkubełkowe fotele z ogrzewaniem są raczej dla naszego lepszego samopoczucia.
Choć trudno powiedzieć, że 408 prowadzi się źle. Jeździ bardzo przyzwoicie. Malutka kierownica pracuje lekko, a samochód podąża za nią dość precyzyjnie, by nie budzić frustracji. Nie jest też źle wyciszony, choć jak to w Stellantisie, bardzo wyraźnie słychać szum od opon i podwozia.
Problem z ceną
Niestety, jest jeden problem z tym samochodem. To jego cena. Owszem, wersja GT Exclusive jest wyposażona kompletnie, ale wciąż mówimy o blisko 180 tys. zł za samochód kompaktowy z silnikiem 1.2. Wersja ta startuje od 174 300 zł, a do tego trzeba dołożyć jeszcze do czarnego lakieru.
I, choć to mógłby być sensowny i być może bardziej atrakcyjny odpowiednik Octavii 1.5 TSI 150 KM, to ta jest o ok. 10-15 tys. zł tańsza.
Niestety, Peugeot 408 nawet w wersji Business jest niewiele tańszy. Doposażony o lakier i pakiet foteli z ogrzewaniem (oraz podgrzewaną kierownicą) wciąż kosztuje 160 000 zł.
Peugeot 408 - podsumowanie i opinia
Owszem, ma wolne i skomplikowane multimedia i fatalnie pracującą skrzynię biegów. Ale ma też sporo przestrzeni, praktyczny bagażnik oraz silnik, który w końcu robi dobre wrażenie. Zwłaszcza tym, że jest dość oszczędny przy niezłej dynamice. 408-ka jest znacznie bardziej praktyczna niż 308 i powinna być automatycznie lepszym wyborem dla wielu. Niestety, jest droższy od 308-ki o blisko 30 tysięcy złotych. Co powoduje, że staje się bez sensu.
Niemniej uważam, że jako samochód, jest w sumie najbardziej optymalnym kompaktowym autem w koncernie i jednym z najbardziej dopracownych.


