Peugeot e-Rifter wraca do korzeni. Tak, będzie miał diesla w ofercie

Najpierw był Rifter. Potem w ofercie został tylko Peugeot e-Rifter. Wygląda na to, że Rifter powróci. W aucie pojawiła się szeroka gama silników spalinowych.

Powiedzmy sobie szczerze. Peugeot e-Rifter nigdy nie stał się hitem sprzedaży. Już samo to, że szybko przywrócono napędy spalinowe w wersjach dostawczych, świadczyło o tym, że elektropośpiech Carlosa Tavaresa nie przyniósł zakładanych zysków. Niemniej, osobowa wersja kombivana Peugeota do tej pory była dostępna wyłącznie z napędem elektrycznym.

Tym samym, wielokrotnie przez nas krytykowanym, z 50kWh akumulatorem i mocą 136 KM.

Teraz Peugeot e-Rifter stanie się Rifterem

A w zasadzie zyska z powrotem odmianę, która zaczęła historię tego modelu. Wieści przynieśli nam Włosi, bo to właśnie tam wspomniany model trafił do oferty. A w zasadzie nie jeden.

Nowe Riftery w wersji spalinowej dostępne będą z silnikami wysokoprężnymi lub benzynowymi. Zupełnie nie jak w 2026 roku. Nie ma tu jednak żadnych zmian. Wciąż dostaniemy znane silniki z półek Stellantisu. Bazą będzie benzynowe 1.2, ale co ciekawe (jak na 2026 rok) w ofercie pojawią się diesle.

Peugeot e-Rifter

Włoska gama rozpoczynać się będzie od Riftera 110 Allure. Tutaj będzie jednostka 1.2, trzycylindrowa, o mocy 110 KM. Standard. Tego silnika nie będzie można jednak zamówić w wersji L2, a jedynie z krótkim nadwoziem.

Peugeot e-Rifter Rifter z dieslem dostępny będzie w krótkiej i długiej odmianie. Standardem będzie silnik o mocy 102 KM, gdzie możemy wybrać rozmiar auta. Na szczycie spalinowej gamy znajdziemy "ropniaka" 1.5 o mocy 130 KM, wyłącznie z dłuższym nadwoziem. Ten silnik oferowany będzie opcjonalnie z automatyczną skrzynią biegów. Słabsze silniki będą wyłącznie z "manualem". Samochody tradycyjnie dostępne będą w odmianach Allure i GT.

 

Bez zmian pozostaje e-Rifter, z silnikiem elektrycznym. Tutaj przy zmianach na 2026 rok nie dotarła żadna nowoczesność.

Póki co nowy Rifter 2026 nie trafił do polskiej oferty. Biorąc jednak pod uwagę potencjalne zainteresowanie oraz zmiany w polityce koncernu, możemy spodziewać się, że ten samochód pojawi się i nad Wisłą. Wtedy też podzielimy się cenami.

I, jak można spojrzeć po popularność Renault Kangoo, czy Forda Transita Connecta, pewnie i Peugeot zacznie być częstszym widokiem na drogach.